Qualcomm dostanie od Apple 4,5 miliarda dolarów. To koniec wojny. Tim Cook nie miał wyjścia

Daniel Maikowski
To koniec ciągnącej się latami prawnej batalii pomiędzy Apple i Qualcommem. Amerykański producent półprzewodników otrzyma od firmy Tima Cooka co najmniej 4,5 mld dolarów. Apple nie miał wyjścia, bo Qualcomm ma coś, na czym gigantowi z Cupertino bardzo zależy.
Zobacz wideo

O porozumieniu z Apple Qualcomm poinformował podczas prezentacji wyników z ostatni kwartał. "Jest nam miło poinformować, ze osiągnęliśmy wieloletnie porozumienie z Apple i cieszymy się, że będziemy mogli kontynuować z nimi współpracę jako z naszym klientem" - czytamy w oświadczeniu firmy.

Przypomnijmy, że od wielu lat obydwie firmy pozostawały w sporze prawnym dotyczącym wykorzystania patentów. Qualcomm zarzucał Apple, ze bezprawnie korzysta z należących do niego rozwiązań. Pojawiły się też oskarżenia o kradzież poufnych informacji i przekazywanie ich konkurentom. Firmie z San Diego udało się nawet doprowadzić do zakazu importu i sprzedaży starszych iPhone'ów na niektórych rynkach.

Z drugiej strony Apple oskarżał Qualcomma o to, że firma pobiera zbyt wysokie opłaty licencyjne. Gigant z Cupertino domagał się ich zwrotu. W pewnym momencie Apple całkowicie zrezygnował ze współpracy z rynkowym partnerem, który od 2011 roku dostarczał modemy GSM do kolejnych modeli iPhone'ów. 

4,5 mld dolarów na zgodę

Teraz obydwie firmy postanowiły zakończyć ciągnący się od lat spór. Jak informuje Qualcomm, na mocy zawartego porozumienie Apple zapłaci od 4,5 do 4,7 mld dolarów. Przy czym ta kwota nie uwzględnia przyszłych opłat licencyjnych za wykorzystywanie chipów Qualcomma w nowych modelach iPhone'a.

4,5 mld dolarów to potężna kwota. Nawet dla takiego giganta jak Apple (zasoby gotówkowe firmy sięgają obecnie ponad 225 mld dolarów). Dlaczego więc Tim Cook ugiął się pod żądaniami Qualcomma? W tym miejscu warto wspomnieć o tym, że kiedy Apple pokłócił się ze swoim partnerem, to zwrócił się w stronę jego rynkowego rywala - Intela. To właśnie Intel miał dostarczać firmie z Cupertino modemy do iPhone'a.

I tu pojawił się problem. W kwietniu br. Intel poinformował, że wycofuje się z prac nad modemami 5G do smartfonów, aby skupić się na innych obszarach działalności. Był to spory cios dla Apple. Decyzja Intela oznaczała bowiem, że jedyną firmą, która może dostarczyć modem 5G dla iPhone'a 5 jest... Qualcomm.

Tim Cook nie miał więc wyjścia. Apple teoretycznie mógłby sam rozpocząć prace nad autorskim modemem 5G, ale cały proces trwałby zapewne latami. Firma z Cupertino musiała więc przeprosić się z Qualcommem, a ten skorzystał z okazji i wystawił dość słony rachunek za zakończenie prawnej batalii.