Trump daje 90 dni na zakończenie współpracy z Huawei. Nagła separacja byłaby zbyt szkodliwa

Bartłomiej Pawlak
Administracja USA jednak się ugięła i przesunęła termin wejścia w życie tzw. blokady Trumpa. Huawei i jego amerykańscy partnerzy dostali 90 dni na przygotowanie się do zakończenia współpracy. Wszystko przez to, że natychmiastowa blokada byłaby zbyt szkodliwa również dla przedsiębiorstw z USA.
Zobacz wideo

Agencja Reutera donosi, że administracja Donalda Trumpa jednak ugięła się i przesunęła wprowadzenie w życie tzw. "Trump Ban" (zakaz Trumpa). Blokada wyklucza możliwość utrzymywania relacji biznesowych między amerykańskimi przedsiębiorstwami i firmami, które Trump nazwał "zagranicznymi wrogami".

Zakaz Trumpa miał całkowicie zablokować współpracę Huawei i innych firm z amerykańskimi przedsiębiorstwami. Ta decyzja spowoduje m.in. odcięcie chińskich producentów smartfonów od usług Google w systemie Android. O tym, co oznacza to dla użytkowników pisaliśmy w osobnym tekście.

Trzy miesiące na pożegnanie

Bardzo kontrowersyjna blokada miała wejść w życie natychmiast. Wiele amerykańskich firm już potwierdziło, że dostosuje się do decyzji Donalda Trumpa. Co więcej zrobiło to nawet jedno przedsiębiorstwo niemieckie. W poniedziałek późnym wieczorem Amerykanie zmienili zdanie.

Wejście w życie blokady zostało odroczone o trzy miesiące. Departament Handlu przyznał firmie Huawei licencję na częściowe kontynuowanie handlu z firmami z USA do 19 sierpnia. Na podstawie licencji Huawei może kupować amerykański sprzęt i technologie, aby utrzymać istniejące sieci telekomunikacyjne i zapewnić aktualizacje oprogramowania do swoich smartfonów. Nie może jednak "skupować" sprzętu i oprogramowania na potrzeby tworzenia produktów kolejnej generacji.

Co to oznacza w praktyce? Dla firm amerykańskich możliwość zapewnienia ciągłości dostaw w poszukiwaniu nie-chińskiego dostawcy. Dla Huawei możliwość kontynuowania współpracy przede wszystkim z Google w celu zapewnienia wsparcia do pełnoprawnego systemu Android na smartfonach Huawei. Być może trzy miesiące wystarczą Huawei do przegotowania ostatniej aktualizacji systemu wprowadzającej nowości z nadchodzącego Androida Q. Przynajmniej na flagowe smartfony.

Czytaj też: Trump próbuje utopić Huawei. Firmy zrywają współpracę, ale zakaz uderzy też w amerykańskich gigantów

Blokada Trumpa na razie zbyt szkodliwa

Przesunięcie terminu jest konieczne, bo nagła separacja byłaby zbyt szkodliwa dla obu stron, także amerykańskiej. Wilbur Ross, Sekretarz Departamentu Handlu USA tłumaczy, że odroczenie "Trump Ban" ma dać czas na znalezienie innych rozwiązań amerykańskim przedsiębiorstwom, które polegają na sprzęcie od Huawei 

W poniedziałek pisaliśmy o tym, że na "Trump Ban" najbardziej ucierpi chiński Huawei, ale poszkodowane będą również amerykańskie przedsiębiorstwa, takie jak Intel czy Qualcomm. Co więcej, nagłe wprowadzenie blokady mogłoby zakłócić działalność niektórych amerykańskich firm takich jak Micron Technology. Prawdopodobnie opóźni też wdrażanie budowę infrastruktury sieci 5G na całym świecie.

Dlaczego Trumpowi tak bardzo nie po drodze z Huawei?

W zeszłym tygodniu USA ogłosiło "stan zagrożenia", a Biały Dom wydał dokument, w których Donald Trump w ostrych słowach zakazał współpracy 70 przedsiębiorstw z zagranicy z firmami z USA. Prezydent USA nazwał je "zagranicznymi wrogami". Nazwy firm nie zostały ujawnione. Na razie wiadomo jedynie, że znajduje się na niej Huawei, drugi największy producent smartfonów na świecie i lider w budowie sieci 5G.

Nie jest tajemnicą, że Trumpowi jest nie po drodze głównie z Huawei. Stany Zjednoczone już niejednokrotnie oskarżały tego producenta o działania szpiegowskie na rzecz Pekinu oraz stosowanie tzw. backdoorów. Właśnie to - przynajmniej oficjalnie - jest powodem nałożenia blokady. Do tej pory USA nie znalazło jednak żadnych dowodów na poparcie powyższych zarzutów. Huawei wszystkie zdecydowanie odrzuca.

Czytaj też: Xi Jinping odwiedza fabrykę i wysyła Donaldowi Trumpowi jasny sygnał. Wojna handlowa może wejść w nową fazę