Naukowcy odkryli "zakazaną planetę". Jest ogromna, niezwykle gorąca i ma atmosferę

Bartłomiej Pawlak
Naukowcy odkryli niezwykłą egzoplanetę na tzw. "Pustyni Neptunowej". Jest trzy razy większa od Ziemi i obiega swoją gwiazdę w nieco ponad 30 godzin. Pomimo bliskości gwiazdy planeta nazywana "zakazaną" wciąż utrzymuje swoją atmosferę.
Zobacz wideo

Naukowcom z międzynarodowego zespołu astronomów i badaczom z Uniwersytetu w Warwick udało się odnaleźć niezwykle intrygującą egzoplanetę (czyli planetę pozasłoneczną). Znajduje się ona na tzw. "Pustyni Neptunowej", a wiec obszarze bardzo blisko gwiazd, gdzie nie występują egzoplanety wielkości Neptuna.

Obiekt nazwany NGTS-4b nazywany przez naukowców "zakazaną planetą" jest trzy razy większy od Ziemi i ma od niej 20-krotnie większą masę. Jednocześnie promień egzopolanety jest o 20 proc. mniejszy od promienia Neptuna.

To pierwsza planeta na "Pustyni Neptunowej"

NGTS-4b krąży po orbicie ekstremalnie blisko swojej gwiazdy, dzięki czemu jest w stanie obiec ją w czasie zaledwie 1,3 dnia ziemskiego, czyli 31 godzin i 12 minut. Dla porównania pełny obieg Merkurego wokół Słońca trwa niespełna 87,97 dnia ziemskiego, a Ziemi - 365,25 dnia. Tak mała odległość od gwiazdy sprawia, że temperatura na planecie wynosi średnio 1000 stopni Celsiusza.

Odkrycie NGTS-4b zszokowało naukowców, bo jest to pierwszy zaobserwowany obiekt znajdujący się w strefie tzw. "Pustyni Neptunowej". Dotychczas obserwowano obiekty, które z powodu bliskości swojej gwiazdy wytracały całą atmosferę pozostawiając jedynie skaliste jądro.

Znajdując się tak blisko gwiazdy planety są bowiem "bombardowane" ekstremalnie wysokim promieniowaniem, które "rozwiewa" atmosferę w przestrzeń kosmiczną. Odkryta właśnie egzoplaneta jest tu zupełnym ewenementem, bo gazową otoczkę potrafiła zachować.

Zdaniem naukowców taki stan rzeczy może być spowodowany faktem, że egzoplaneta dopiero niedawno znalazła się w strefie "Pustyni Neptunowej". Na dodatek NGTS-4b prawdopodobnie była niegdyś znacznie większa i nie zdążyła jeszcze wytracić całej atmosfery. Proces ten cały czas trwa i w przyszłości również z tej egzoplanety zostanie jedynie skaliste jądro.

To musi być naprawdę wytrzymała planeta - znajduje się właśnie w tej strefie, w której - jak się spodziewaliśmy - planety wielkości Neptuna nie mają szansy przetrwać

- skomentował odkrycie Dr Richard West z Wydziału Fizyki Uniwersytetu w Warwick.

Czytaj też: NASA pokazała najbardziej szczegółowe zdjęcie wszechświata. W kadrze 265 tys. galaktyk

NGTS-4b odkryto dzięki tranzytom

Egzoplanetę odkryto przy pomocy teleskopu NGTS z Obserwatorium Paranal należącego do Europejskiego Obserwatorium Południowego w sercu pustyni Atacama w Chile. Dokonano tego obserwując minimalne spadki jasności gwiazdy podczas tranzytów planety NGTS-4b. Było to możliwe dzięki niezwykłej czułości teleskopu NGTS, który wykrywa spadek jasności o nawet 0,2 proc.

To naprawdę niezwykłe, że znaleźliśmy planetę tranzytową poprzez przyciemnienie gwiazdy o mniej niż 0,2 proc. - nigdy wcześniej nie udało się tego dokonać przy użyciu teleskopów naziemnych, a wspaniale było znaleźć [egzoplanetę - przyp. red.] po całym roku pracy nad tym projektem

- cieszy się Dr Richard West.

Teraz naukowcy mają nadzieję na znalezienie większej liczby "zakazanych planet". Podejrzewają bowiem, że NGTS-4b wcale nie jest wyjątkiem.

Sprawdzamy teraz dane, aby dowiedzieć się, czy możemy zobaczyć więcej planet na "Pustyni Neptunowej" - być może pustynia jest bardziej zielona niż kiedyś sądzono

- dodał West.

Czytaj też: Na Marsie występują "trzęsienia ziemi". NASA po raz pierwszy to zarejestrowała i usłyszała