Gwiazda "ukradła" egzoksiężyc swojej planecie. Zdaniem naukowców, z tego powodu teraz ciemnieje

Bartłomiej Pawlak
Odkryta prawie 130 lat temu gwiazda Boyajiana okresowo staje się nawet o 22 proc. ciemniejsza. Naukowcy wciąż nie wiedzieli, co jest przyczyną tego zjawiska. Teraz nowa teoria sugeruje, że prawdopodobnym winowajcą jest "skradziony" egzoksiężyc.

Gwiazda o niezbyt wdzięcznej nazwie KIC 8462852 (nazywana też gwiazdą Boyajiana) znajduje się niespełna 1500 lat świetlnych od nas (w skali kosmicznej to wciąż niewiele). Jest 1,7 raza większa od Słońca (oraz 1,4 raza bardziej masywna). Pierwszy raz zaobserwowano ją już w 1890 roku, a więc prawie 130 lat temu, ale przez ponad 12 dekad nie wzbudzała większego zainteresowania naukowców. 

Gwiazda przygasała pozornie bez przyczyny

Zaciekawiła naukowców dopiero w 2011 i 2013 roku, gdy astronomowie poinformowali, że niespodziewanie ciemnieje. Skoki jasności były zupełnie niespodziewane i zaskoczyły badaczy. W 2015 roku dziwne zachowanie gwiazdy udało się jeszcze potwierdzić przez Tabetha Boyajian z Uniwersytetu Stanu Luizjana.

Spadki jasności KIC 8462852 były zupełnie nieregularne. Czasem gwiazda przygasała bardzo nieznacznie, a czasem spadek był ogromny i wynosił 22 proc. w ciągu zaledwie kilku dni. W 2015 roku sugerowano, że przyczyną nagłej utraty jasności może być rój komet przebiegający przed jej obrazem. 

>>> Naukowcy zaobserwowali "trzęsienie Marsa":

Zobacz wideo

Naukowcy wiedzą już, co może być powodem zachowania gwiazdy

Teraz naukowcy z Columbia University w Nowym Jorku twierdzą, że znaleźli najbardziej prawdopodobne rozwiązanie zagadki. Swoje odkrycie opublikowali w czasopiśmie naukowym "Monthly Notices of the Royal Astronomical Society".

Ich zdaniem nagłe spadki jasności są powodowane przez szczątki obiektu, który kiedyś obiegał KIC 8462852. Najprawdopodobniej był to księżyc planety, która obiegała ją po coraz ciaśniejszej orbicie aż w końcu została zniszczona przez swoją gwiazdę.

Wówczas egzoksiężyc powinien "wypaść" z układu gwiezdnego lub zderzyć się z gwiazdą, ale w tym przypadku gwiazda "ukradła" go swojej planecie. Księżyc zmienił więc orbitę stając się de facto nową egzoplanetą (ewentualnie egzoplanetą karłowatą).

Wizja artystyczna gigantycznego zderzenia protoplanetyWizja artystyczna gigantycznego zderzenia protoplanety fot. NASA/JPL-Caltech

Nowa, zabójcza orbita

Niestety nowa, bardzo wąska orbita małego, skalistego ciała była dla niego zabójcza. Ogromne promieniowanie gwiazdy zaczęło niszczyć egzoksiężyc, stopniowo zdzierając z niego wierzchnie warstwy materii. Potem siły pływowe rozerwały obiekt. Ostatecznie powstała chmura skał i pyłu, która co pewien czas przygasza blask obieganej gwiazdy. 

Co więcej, naukowcy sugerują, że większe odłamki dawnego egzoksiężyca stale zacieśniają orbitę wokół gwiazdy. Z tego powodu topią się i ostatecznie zostają pochłonięte przez gwiazdę. Proces ten ma trwać kolejne miliony lat, aż do momentu, gdy wszystkie odłamki dawnego księżyca znikną.

Teraz naukowcy chcą znaleźć inne gwiazdy, który również "porwały" i zniszczyły egzoksiężyce swoich planet. Jeśli teoria badaczy z Columbia University się potwierdzi, będzie oznaczało to, że księżyce występują powszechnie poza Układem Słonecznym, na co na razie nie znaleziono dowodów.

Czytaj też: Polscy naukowcy pomogą w przechwyceniu komety z krańców Układu Słonecznego