Motorola One Zoom to smartfon z czterema aparatami za mniej niż 2000 zł. Siedem rzeczy, które warto o nim wiedzieć [TEST]

Daniel Maikowski
Motorola One Zoom wyróżnia się z tłumu designem, ekranem OLED i czystym Androidem 9. Cztery obiektywy aparatu sporo obiecują, ale nie do końca się z tych obietnic wywiązują.
Zobacz wideo

Motorola, która należy obecnie do koncernu Lenovo, w ostatnim czasie zasypała nas nowymi smartfonami. Na początku roku swoje premiery miała seria Moto G7 (G7, G7 Plus oraz G7 Action), a później producent dołożył do tego modele One Vision, One Action oraz One Zoom. Ten trzeci miałem okazję przetestować.

Motorola One ZoomMotorola One Zoom Motorola One Zoom

1) To obecnie najpiękniejszy smartfon Motoroli

Ostatnio mam szczęście do bardzo ładnych smartfonów. Całkiem niedawno recenzowałem model OPPO Reno 2, nad wyglądem którego rozpływam się w tym miejscu. O Motoroli One Zoom również można napisać sporo dobrego, bo to po prostu najładniejsze urządzenie, jakie producent ma w swym portfolio.

Plecki telefonu pokrywa matowe szkło z charakterystycznym szczotkowanym gradientem. Na ich środku umieszczono wysepkę z modułem czterech aparatów i podświetlanym logo Motoroli, które może pełnić rolę diody powiadomień. Na prawej krawędzi znajdziemy przyciski zasilania oraz regulacji głośności. Na górze znalazł się monofoniczny głośnik, a na dole port USB-C, mikrofon oraz wyjście audio mini-jack.

Całość prezentuje się elegancko, stylowo i minimalistycznie. To bardzo pozytywne wrażenie psują tylko nieco zbyt grube ramki okalające ekran smartfona oraz notch w kształcie "łezki". Stosunek ekranu do obudowy (screen-to-body ratio) wynosi tu 84,6 proc., co jest wynikiem przyzwoitym, ale nie znakomitym.

Warto dodać, że ekran  i plecki smartfona pokryto szkłem Gorilla Glass 3. Motorola One Zoom waży 190 g, a jej wymiary to 158 x 75 x 8.8 mm. Niestety sprzęt nie spełnia norm IP dotyczących wodoodporności. Telefon został jednak pokryty warstwą hydrofobową P2i, co oznacza, że przetrwa zachlapanie, a nawet ulewny deszcz. Na basenie czy na plaży z Motorolą One Zoom jednak zdecydowanie bym uważał. 

Motorola One ZoomMotorola One Zoom Motorola One Zoom

2) Ekran OLED robi różnicę

Wyświetlacze OLED w smartfonach stają się powoli rynkowym standardem i cieszy fakt, że coraz częściej możemy je spotkać w urządzeniach za mniej niż 2000 złotych. Motorola One Zoom została wyposażona w 6.39-calowy ekran AMOLED o rozdzielczości 1080 x 2340 i proporcjach 19,5:9 (403 ppi).

Jak na matrycę OLED przystało, wyświetlacz ten charakteryzuje się dobrym kontrastem, znakomitym odwzorowaniem kolorów i głęboką czernią. Jego mocną stroną jest również maksymalna jasność.

Motorola One ZoomMotorola One Zoom Motorola One Zoom

3) To pierwszy smartfon Motoroli z czytnikiem ukrytym pod ekranem

Motorolę One Zoom odblokować możemy na dwa sposoby - za pomocą przedniego aparatu (skan twarzy) lub poprzez czytnik linii papilarnych. Po raz pierwszy w historii marki został on umieszczony w ekranie. Jak skaner sprawuje się na co dzień? Praktycznie bez zarzutów, choć demonem prędkości raczej nie jest.

Motorola One ZoomMotorola One Zoom Motorola One Zoom

4) Specyfikacja nie powala

Było sporo miodu, pora na łyżkę dziegciu. Motorola One Zoom bardzo dobrze udaje flagowca, ale tylko do pewnego momentu. A tym momentem jest pierwszy rzut oka na specyfikację techniczną tego urządzenia. Znajdziemy tu przeciętny układ Snapdragon 675 z grafiką Adreno 612 i tylko 4 GB pamięci RAM.

Taki zestaw poradzi sobie w większości zastosowań, ale w czasie testów momentami miałem wrażenie, że Motoroli One Zoom po prostu brakuje mocy. Poza tym, w cenie tego telefonu (ok. 1799 zł) zarówno Xiaomi, jak i Honor mają propozycję z lepszym układem. Można tu wymienić chociażby model Xiaomi Mi 9T Pro.

Wracając do specyfikacji Motoroli One Zoom, telefon dysponuje również 128 GB pamięci na dane, którą możemy rozszerzyć o 512 GB za pośrednictwem kary microSD (telefon posiada hybrydowy slot kart SIM).

Motorola One ZoomMotorola One Zoom Motorola One Zoom

5) Jest czysty Android, ale bez pierwszeństwa aktualizacji

Dużą zaletą smartfonów Motoroli jest bez wątpienia dostęp do czystej wersji systemu Android 9, która jest wolna od nakładek oraz tzw. bloatware'u (aplikacje preinstalowane na smartfonie przez producenta). 

Jedynym wyjątkiem jest oczywiście znana z poprzednich modeli aplikacja Gesty Moto oferująca przydatne sztuczki, które mogą ułatwić nam korzystanie ze smartfona. Przykładowo, możemy uruchomić latarkę, gdy dwukrotnie potrząśniemy telefonem lub wykonać zrzut ekranu, dotykając wyświetlacza trzema palcami.

Android 9 działa na Motoroli One Zoom bezproblemowo, mam jednak ważne zastrzeżenie. "One" w nazwie telefonu sugeruje, że urządzenie jest częścią programu Android One, a co za tym idzie ma pierwszeństwo w otrzymywaniu aktualizacji systemu Google. Problem w tym, że... wcale tak nie jest! Nieładnie Moto...

Motorola One ZoomMotorola One Zoom Motorola One Zoom

6) Ma cztery aparaty, ale nie zawsze potrafi wykorzystać ich potencjał

Wobec aparatu Motoroli One Zoom miałem spore oczekiwania. Po pierwsze, nazwa telefonu wskazuje, że jest to urządzenie dedykowane wielbicielom mobilnej fotografii. Po drugie, cztery  obiektywy na pleckach smartfona same w sobie są obietnicą sporych możliwości aparatu. Te obiektywy to:

  • główny szerokokątny obiektyw 48 MP (Quad-Pixel),  f/1.7,, 1/2", 0.8µm, PDAF, OIS;
  • teleobiektyw 8 MP z 3-krotnym zoomem optycznym i optyczną stabilizacją obrazu;
  • obiektyw ultraszerokokątny 16 MP, f/2.2, 13mm;
  • sensor głębi 5 MP.

Głównym rozgrywającym jest teleobiektyw z 3-krotnym zoomem optycznym. One Zoom wyróżnia się tutaj z tłumu, bo w przypadku większości konkurencyjnych słuchawek standardem jest 2-krotny zoom optyczny. 

Aplikacja aparatu pozwala bardzo płynnie przełączać się między obiektywem ultraszerokokątnym (0,5x), standardowym (1x) oraz wspomnianym przed chwilą teleobiektywem (3x). Sprawia to, że pod względem możliwości fotograficznych smartfon Motoroli jest urządzeniem bardzo wszechstronnym.

Do zdjęć wykonywanych za dnia trudno mieć zastrzeżenia. Schody zaczynają się, gdy chcemy pobawić się trybem nocnym. Bardzo możliwe, że wynika to z faktu, że jestem kiepskim fotografem, ale nie udało mi się wykonać nocnego kadru, który prezentowałby się nieźle. W tym wypadku szumy są niemal wszechobecne.

Mimo wszystko, w kategorii cenowej do 1800 złotych aparat Motoroli One Zoom wypada dość przyzwoicie. Nie obiecujcie sobie po nim jednak zdjęć na poziomie Huawei Mate 20 Pro, czy nawet Honora View20.

Telefon dysponuje również przednią kamerką do selfie (25 MP, f/2.0, 0,9um). Jakość selfie jest niezła. Jeśli chodzi o nagrywanie wideo, to mamy do dyspozycji tryb 1080p/60 fps oraz 4K/30 fps. Jakość filmów jest co najwyżej przeciętna, do tego smartfon "krztusi się", gdy zmuszamy go do odtwarzania treści 4K.

Motorola One ZoomMotorola One Zoom Motorola One Zoom

Motorola One ZoomMotorola One Zoom Motorola One Zoom

Motorola One ZoomMotorola One Zoom Motorola One Zoom

Motorola One ZoomMotorola One Zoom Motorola One Zoom

Motorola One ZoomMotorola One Zoom Motorola One Zoom

Motorola One ZoomMotorola One Zoom Motorola One Zoom

7) Bateria zdecydowanie daje radę

Motorola One Zoom dysponuje baterią o pojemności 4 000 mAh, a w zestawie znajdziemy ładowarkę o mocy 17W. Długość pracy na jednym ładowaniu jest zdecydowaną zaletą tego urządzenia. Przy mniej intensywnym użytkowaniu telefon potrafił przetrwać nawet ponad 1,5 dnia.

PODSUMOWANIE

Motorola One Zoom - zalety:

  • - wygląd;
  • - czytnik linii papilarnych pod ekranem;
  • - wyświetlacz OLED;
  • - wszechstronny aparat z czterema obiektywami;
  • - teleobiektyw z trzykrotnym zoomem optycznym;
  • - bateria i szybkie ładowanie;
  • - czysty Android

Motorola One Zoom - wady:

  • - tylko przyzwoita wydajność;
  • - zdjęcia nocne;
  • - brak obecności w programie Android One;
  • - w tej cenie Honor i Xiaomi mają po prostu lepsze propozycje.