Kupił telefon z okazji Black Friday. Sklep anulował zamówienie, bo cena była zbyt niska. Teraz tłumaczy

Daniel Maikowski, Robert Kędzierski
Czy promocja może być zbyt dobra? Tak wynika z treści oświadczenia, które firma NTT System wysłała jednemu ze swoich klientów. Mężczyzna kupił na Allegro smartfon, ale jego zamówienie zostało anulowane. Sprzedawca powołuje się na "istotny błąd co do ceny przedmiotu" i twierdzi, że kupujący powinien się tego domyślić.
Zobacz wideo

Sprawa została opisana w serwisie wykop.pl. Jeden z jego użytkowników poskarżył się na to, jak został potraktowany przez sprzedawcę na portalu Allegro. "Otóż z okazji black friday zakupiłem telefon OnePlus 7 Pro za 2464,15 zł. Cena niższa od rynkowej, ale chyba o to właśnie chodzi w black friday" - napisał użytkownik o loginie light3n. Okazuje się, że już po tym, jak mężczyzna zapłacił za swój zakup, otrzymał od sprzedawcy oświadczenie o zaskakującej treści.

Niniejszym oświadczam, że uchylam się od skutków prawnych oświadczenia woli złożonego w dniu 30.11.2019r., w którym zobowiązałem się sprzedać Panu/Pani Telefon OnePlus 7 Pro 7GB/256GB Almond zgodnie z umową sprzedaży z dnia 30.11.2019r. zawartą za pośrednictwem sklepu internetowego pod adresem allegro.pl

- czytamy w oświadczeniu pod którym podpisała się firma NTT System, producent komputerów osobistych i oficjalny polski dystrybutor marki OnePlus. Powodem odstąpienia od umowy jest - zdaniem sprzedawcy - "istotny błąd co do ceny przedmiotu umowy sprzedaży".

NTT SystemNTT System fot. Wykop.pl

Mówiąc prościej, NTT System twierdzi, że smartfon, który kupił klient, był dostępny w tak niskiej cenie przez pomyłkę. "Cena jest aż o 15 proc. niższa od oficjalnej ceny (rynkowej), ustalonej przez producenta, co wskazuje, że błąd miał charakter istotny" - czytamy w dokumencie. Co więcej, sprzedawca twierdzi, że klient powinien domyślić się, że z ceną produktu jest coś nie tak.

Cena towaru wskazana na stronie sklepu internetowego w sposób jednoznaczny i niebudzący wątpliwości wskazywała na błąd i to na tyle oczywisty, że z łatwością mogła/a go Pani/Pan zauważyć porównując cenę z ofertami innych oficjalnych sprzedawców w Polsce, a nawet bez dalszego sprawdzania kierując się jedynie zasadami logiki i doświadczenia życiowego.

- twierdzi sprzedawca.

Czy promocja może być zbyt dobra?

Czy rzeczywiście klient mógł się domyślić, że cena smartfona była zbyt niska? Faktem jest, że smartfon kupił on nie w Black Friday, ale dzień później. Faktem jest jednak również to, że sklepy nęciły nas promocjami przez cały ubiegły tydzień, a nawet w poniedziałek (Cyber Monday).

O opinię w tej sprawie poprosiliśmy prawnika. "W tym przypadku sprzedający może powołać się na swój błąd w określeniu ceny sprzedaży, ale wyłącznie pod dwoma warunkami: po pierwsze, gdy błąd był istotny, tzn. gdyby sprzedający wiedział, jaką cenę wpisał w ofercie, to by tej oferty nie wystawił, a po drugie, gdy kupujący wiedział o błędzie lub mógł z łatwością błąd zauważyć - tłumaczy adwokat Paweł Litwiński z kancelarii Barta Litwiński w rozmowie z Next.gazeta.pl

Zdaniem eksperta pierwszy warunek być może został spełniony. "Może o tym świadczyć reakcja sprzedającego, kiedy dotarło do niego, co zrobił" - podkreśla Litwiński.

Ale drugi warunek w mojej ocenie z pewnością nie został spełniony, zwłaszcza w Black Friday: otóż obniżono cenę tylko o 15 proc., co pozostaje w zupełności zgodne z tym, co się dzieje na rynku w tym dniu. Można by sobie wyobrazić obniżkę i o 60% i nadal twierdziłbym, że pozostaje się w zasadach Czarnego Piątku".

- tłumaczy ekspert.

Mężczyzna kupił smartfona OnePlus 7 Pro za kwotę 2464,15 zł. Nawet dziś - gdy Black Friday już dawno za nami - urządzenie to można kupić w niektórych sklepach w cenie około 2650 - 2700 zł. Różnica pomiędzy "normalną" ceną, a ceną promocyjną nie jest więc wcale duża i wynosi - jak zresztą potwierdził sam sprzedający - około 15 procent.

Paweł Litwiński zaznacza też, że choć pod kątem proceduralnym sklep zachował się w sposób należyty, bo złożył przed kupującym odpowiednie oświadczenie, to jednak - w jego opinii - nie doszło tutaj do uchylenia się od skutków oświadczenia woli i umowa pozostaje zwarta.

Co może zrobić kupujący w sytuacji, gdy sklep nie chce zrealizować zamówienia?  "Jeżeli chce dochodzić swoich praw przed sądem, powinien wystąpić z powództwem o ustalenie, że została zawarta umowa sprzedaży i domagać się wydania telefonu" - podkreśla prawnik.

NTT System przeprasza za brak profesjonalizmu

Zwróciliśmy się do firmy NTT System z prośbą o komentarz.

Problem, który w dniu wczorajszym został szeroko skomentowany w sieci dotyczy promocji zorganizowanej przez zespół zajmujący się obsługą konta allegro. Problem spowodowany był błędem systemu, jednak próba jego rozwiązania bardzo nieprofesjonalna

- czytamy w oświadczeniu, które przesłało nam biuro prasowe NTT System.

Firma poinformowała nas również, że aktualnie pracuje "nad jak najlepszym scenariuszem, który pozwoli zaspokoić Klientów". Gdy tylko otrzymamy informacje na temat dalszych kroków podjętych przez NTT System, niniejszy tekst zostanie zaktualizowany.

Więcej o: