Dystrybutor Cyberpunk 2077 ma kłopoty. CD Projekt zapewnia, że preorder dotrze planowo

Firma CDP, oficjalny polski dystrybutor gry Cyberpunk 2077, rozpoczął masowe zwolnienia pracowników. Sytuacja mocno zaniepokoiła graczy, szczególnie tych, którzy zapłacili już za grę przedpremierowo. CD Projekt uspokaja, że preorder zamówiony w CDP trafi do klientów zgodnie z planem.

"Wszystkie zamówienia przedpremierowe gry Cyberpunk 2077, złożone bezpośrednio u dystrybutora CDP Sp. z o.o zostaną zrealizowane" - podał CD Projekt i poinformował, że bliższe szczegóły zostaną ujawnione wkrótce.

CD Projekt uspokajaCD Projekt uspokaja CD Projekt Facebook / https://www.facebook.com/466046170492876/posts/872276589869830/

Obawy o otrzymanie zamówionego i zapłaconego preorderu zostały wywołane informacją o masowych zwolnieniach w firmie CDP, jednego z najstarszych polskich dystrybutorów gier, w tym długo wyczekiwanego Cyberpunka 2077 od CD Projekt.

>>> Kogo najbardziej dotknie wzrost cen? Eksperci komentują

Zobacz wideo

CDP zwija żagle

Jak poinformował serwis PolskiGamedev, firma CDP - dystrybutor odpowiedzialny za wydania specjalne i preoder Cyberpunk 2077 - zwolniła właśnie ponad połowę swojej załogi. Na zapytanie serwisu spółka odpowiedziała, że "prowadzi przegląd opcji strategicznych. W najbliższym czasie udzieli publicznego komentarza. Tymczasem doniesień nie komentuje". Wśród kandydatów do przejęcia schedy po CDP wymienia się m.in. warszawską spółkę Cenega, dystrybuującą chociażby Dark Souls, czy trzech części Batmana.

Premiera Cyberpunk 2077 przesunięta

Na początku ubiegłego tygodnia studio CD Projekt RED poinformowało o przesunięciu premiery Cyberpunka 2077. "Chcielibyśmy Państwu przekazać ważne informacje dotyczące daty wydania gry Cyberpunk 2077. Dzisiaj postanowiliśmy przesunąć premierę z kwietnia na 17 września 2020" - podała spółka. Ta wiadomość wywołała falę krytyki wśród graczy, a także spore zamieszanie na giełdzie. Akcje spółki na GPW początkowo traciły ponad 10,5 procent i spadły do poziomów z początku grudnia ubiegłego roku. W ciągu kolejnych dni od 17 stycznia sytuacja zaczęła wracać do normy.