Koronawirus. Epidemię z Chin przewidziano już wcześniej. Ostrzegła o tym sztuczna inteligencja

Kanadyjski program BlueDot oparty na możliwościach sztucznej inteligencji przewidział epidemię chińskiego koronawirusa 2019-nCoV z wyprzedzeniem. O zagrożeniu miał poinformować ponad tydzień przed Światową Organizacją Zdrowia.

Po raz pierwszy Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) poinformowała o wybuchu epidemii koronawirusa 2019-nCoV (wtedy nazywanego "chorobą grypo-podobną") 9 stycznia 2020 roku. Nieco wcześniej zrobiła to amerykańska agencja CDC (Centers for Disease Control and Prevention) przeciwdziałająca rozwoju chorób, bo już 6 stycznia. Okazuje się jednak, że epidemia została przewidziana jeszcze wcześniej - przez sztuczną inteligencję.

Koronawirus. Sztuczna inteligencja z Kanady przewidziała epidemię 2019-nCoV

Jak donosi serwis Wired, kanadyjski system BlueDot, korzystający z algorytmu sztucznej inteligencji, poinformował o zagrożeniu tydzień wcześniej, bo 31 grudnia 2019 roku. A jak wiadomo, w przypadku wybuchu epidemii odpowiednio szybka reakcja jest na wagę złota.

BlueDot to system ostrzegania przed epidemiami. Stale przeczesuje internet w 65 różnych językach w poszukiwaniu informacji na temat możliwego wybuchu choroby. Bierze pod uwagę doniesienia lokalnych mediów, zanim jeszcze oficjalne informacje zostaną podane przez rządy konkretnych krajów i organizacje takie, jak WHO.

Co więcej, BlueDot potrafi zrozumieć potoczny język i zapamiętuje kontekst, dzięki czemu potrafi zweryfikować, czy dana informacja faktycznie dotyczy potencjalnego zagrożenia zdrowotnego. Po zebraniu odpowiednio wielu argumentów za możliwym wybuchem epidemii, przekazuje dane do naukowców. Ci sprawdzają informacje i oceniają, czy z naukowego punktu widzenia dane są zgodne i mamy do czynienia z nową chorobą.

Po znalezieniu (i potwierdzeniu przez pracowników firmy) zagrożenia, BlueDot wysyła raport do swoich klientów - rządów krajów, firm prywatnych i organizacji zdrowia publicznego. Następnie raporty są też przesyłane agencjom ds. zdrowia różnych krajów, linii lotniczych i szpitali w obszarze zagrożonym - wylicza Wired.

Skuteczność tego rozwiązania została teraz przetestowana w praktyce i BlueDot faktycznie z wyprzedzeniem poinformował o problemie w mieście Wuhan. Co ciekawe, algorytm analizuje też systemy rezerwacyjne linii lotniczych, aby ocenić, gdzie będą przemieszczać się ludzie z możliwego ogniska epidemii.

BlueDot powstał zainspirowany atakiem SARS

BlueDot został stworzony przez lekarza, dr. Kamrana Khana, specjalisty od chorób zakaźnych, który w 2003 roku przeniósł się z Nowego Jorku do Toronto. Miało to miejsce tuż przed wybuchem epidemii wirusa SARS, który w największym mieście Kanady zabił 44 osoby i spowodował straty o wartości 2 mld dolarów.

Khan uruchomił system BlueDot w 2014 roku, bo chciał przeciwdziałać podobnym epidemiom w przyszłości. Obecnie jego firma zatrudnia 40 osób.

Epidemia koronawirusa 2019-nCoV w Chinach zbiera coraz większe żniwa. Na ten moment (wtorek 17:30) zarażone są 4473 osoby (mowa o potwierdzonych przypadkach), a 107 zmarło z powodu choroby.

Czytaj też: Gdzie jest koronawirus z Chin? Można to sprawdzić na specjalnej mapie

Więcej o:
Komentarze (49)
Koronawirus. Epidemię z Chin przewidziano już wcześniej. Ostrzegła o tym sztuczna inteligencja
Zaloguj się
  • saves

    Oceniono 22 razy 18

    Sztuczna inteligencja dorówna ludzkiej dopiero wtedy gdy wysłana po flaszkę, przyniesie dwie. :D

  • wiceherszt

    Oceniono 17 razy 9

    Sztuczną inteligencją bym tego nie nazwał. Po prostu dosyć zaawansowana wyszukiwarka kontekstowa, sprzężona z jakimś algorytmem do obliczania liczby wyników danej frazy. Do sztucznej inteligencji to temu bardzo daleko. Sztuczna inteligencja nauczyłaby się, jak "działają" wirusy po czym przeanalizowała tego konkretnego i na podstawie jego budowy i "nawyków" opracowała jakąś w miarę skuteczną terapię.

  • kadykianus

    Oceniono 18 razy 6

    Śmieszne. Program rozumie kontekst? Naprawde? To tylko ten koleś szef tej firmy takie głupoty opowiada a ignoranci dziennikarze podniecają się choć nie ma absolutnie czym. Niczego nie przewidział bo nie mógł. A co się tyczy rozumienia kontekstu z mowy ludzkiej. Nie istnieje żaden algorytm, żadna sieć neuronowa, zadne narzędzie, które potrafiło by odpowiedzieć na tak błahe pytanie : Kto jest wyższy, książę William czy jego synek książę George?

    Coś, co każdy człowiek wie w sekundę nie ruszając się z miejsca jest poza zasięgiem możliwości najpotężniejszych metod tak zwanej sztucznej inteligencji. Ta "inteligencja" nie ma pojęcia o czym my mówimy (wypróbuj na swoim asystencie w telefonie )

    A co się tyczy epidemii. Chciałbym wiedzieć ile takich alertów okazuje się prawdziwymi sposrod wszystkich alertów generowanych przez ten program. Bo nawet zepsuty zegar dwa razy na dobę wskazuje poprawną godzinę.

  • kamila3345

    Oceniono 6 razy 4

    Takie dane może też mieć Google bazując na słowach kluczowych wpisywanych przez osoby o pierwszych objawach i bazując na lokalizacji użytkownika.

  • kot_miczurina

    Oceniono 3 razy 1

    I co z tego ze inteligencja przewidziała i wysłała ostrzeżenie skoro zawiódł człowiek , który te dane olał ?

  • tpdlagier

    Oceniono 5 razy 1

    Każdy potrafiący czytać ze zrozumieniem prasę człowiek, po pewnym czasie sam dojdzie do wniosku, że jeśli nie powstrzymamy machiny niekontrolowanych badań i eksperymentów, to za jakiś czas kolejny wirus, bakteria albo inne żyjątko zeżre połowę populacji ziemi. Nie potrzeba do tego analiz supermaszyn. Wystarczy trochę chłodnej analizy tego co sami ze światem czynimy.

  • druga_wieza

    Oceniono 7 razy 1

    Ludzie, OGARNIJCIE SIĘ
    Program analizował informacje prasowe i co gorsza nieprasowe. Nieprasowe to mogą być dane z forów i stron opanowanych przez antyszczepionkowców, idiotów innego typu, faszystów, czy kogokolwiek. Dane prasowe to też nie są informacje naukowe, tylko doniesienia pismaka, który godzinę wcześniej kończył artykuł na temat awantury o podwyżkę opłat za parkowanie.

    Zebranie informacji, nawet z jakimś mechanizmem ważenia informacji według źródła, nie jest odkryciem epidemii. Nie ma charakteru analizy medycznej, a leksykalną.
    To przypomina stary dowcip o nadchodzącej zimie - ktoś pytał o to Indian, więc ci na wszelki wypadek poszli po chrust. I doszedł do wniosku, że szykuje się wyjątkowo ciężka zima, bo wszyscy Indianie chrust zbierają.

    Co do samego AI, to ona ...działa. AI umie wygrać w szachy, co nie ma praktycznego znaczenia. Ale AI potrafi też analizować obrazy z prześwietleń rentgenowskich i tomografii komputerowej. Taka analiza potrafi wykrywać podejrzenia raka i innych schorzeń. Na ile skutecznie? LEPIEJ OD CZŁOWIEKA! Lepiej od wykwalifikowanego pracownika (lekarza radiologa), który musiałby to robić na cały etat. A wyniki z AI trafiają właśnie do lekarza, którego zadaniem jest się skupić na niewielkim procencie odsianych zdjęć. I to już działa.

  • dziadwawelski

    Oceniono 5 razy 1

    Kiedy słyszę algorytmy, sztuczna inteligencja oraz wyszukiwarki od razu - jako totalnemu ignorantowi- przychodzi mi do głowy praski most z kampanii wyborczej. To wprawdzie nie ta Praga ale wszystko pozostałe się zgadza....

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX