Dell Inspiron 14 7490 to wydajny laptop dla wymagających, ale mam z nim jeden problem

Daniel Maikowski
Inspiron 14 7490 to obecnie najwyższy model z popularnej serii laptopów Della. Jak sprzęt z 14-calowym ekranem FullHD i procesorem Intela 10. generacji radzi sobie na co dzień?
Zobacz wideo

Dell Inspiron 14 7490 robi dobre pierwsze wrażenie. Producent postawił na estetyczny, a przy tym minimalistyczny design. Ramki wokół ekranu są stosunkowo wąskie, a sam laptop został wykonany ze stopu magnezu, dzięki czemu jest niezwykle lekki.

WYGLĄD I JAKOŚĆ WYKONANIA 

Niestety pierwsze wrażenie szybko mija. Gdy przyjrzałem się urządzeniu z bliska, to moim oczom ukazało się mnóstwo przetarć i zarysowań. Przyjmując założenie, że poprzedni testerzy nie grali tym laptopem w kręgle, mogę stwierdzić, że cała konstrukcja nie prezentuje się zbyt solidnie.

Zresztą, podczas moich testów Inspiron 7490 łapał kolejne rysy, a nosiłem go w futerale. Nie chcę znów wychodzić na "fanboja" sprzętów Apple'a, ale mój MacBook przez kilka ostatnich lat został mniej sfatygowany, niż laptop Della przez zaledwie kilka tygodni testów.

Tego typu problemy wybaczyłbym sprzętowi za 2500-3000 zł, ale nie flagowemu laptopowi z serii Inspiron, który prawdopodobnie będzie kosztować ponad 5000 zł (Dell wciąż nie podał ceny).

Dell Inspiron 7490Dell Inspiron 7490 fot. DM

KLAWIATURA I GŁADZIK

Zaczęło się źle, ale teraz będzie nieco lepiej. Zarówno klawiatura, jak i wbudowany gładzik zrobiły na mnie świetne wrażenie. Na Inspironie 7490 pisze się bardzo komfortowo. Skok klawiszy jest tu odpowiednio wysoki, a wygodniejszego gładzika w laptopach z Windowsem chyba nie spotkałem. Jedyne zastrzeżenie dotyczy podświetlenia klawiatury, które mogłoby być nieco mocniejsze.

Laptop został wyposażony we wszystkie niezbędne porty i złącza. Jest USB-C z technologią Thunderbolt 3, 2 porty USB 3.1, wyjście audio mini-jack, slot kart MicroSD oraz port HDMI 2.0. Tu również nie ma się absolutnie do czego przyczepić. No dobrze, nie pogardziłbym jeszcze jednym portem USB-C, gdyż ten pierwszy jest wykorzystywany głównie do ładowania urządzenia.

Dell Inspiron 7490Dell Inspiron 7490 DM

EKRAN

Inspiron 7490 został wyposażony w 14-calowy ekran TrueLife FullHD (1920 x 1080). Nie jest on dotykowy, ale zupełnie mi to nie przeszkadza. Uważam, że wyświetlacze dotykowe w większości laptopów z Windowsem są jedynie zbędnym dodatkiem. Podobnie jak rozdzielczość 4K, która wpływa bardzo negatywnie na długość pracy urządzenia na baterii.

Jasność ekranu jest na dobrym poziomie (300 nitów). Niestety błyszcząca matryca momentami utrudnia pracę na zewnątrz i w mocno nasłonecznionych pomieszczeniach. Inspiron oferuje także świetną reprodukcje kolorów (100 proc. pokrycie palety barw sRGB). Ekran został pokryty szkłem Gorilla Glass, dzięki czemu (na szczęście!) nie łapie rys tak, jak ta nieszczęsna obudowa.

Dell Inspiron 7490Dell Inspiron 7490 DM

WYDAJNOŚĆ I BATERIA

Dell zdecydowanie nie oszczędzał na podzespołach. Testowana przeze mnie konfiguracja została wyposażona w procesor i7-10510U dziesiątej generacji, 16 GB pamięci RAM i dysk SSD NVMe M.2 o pojemności 512 GB. Codzienna praca na takiej konfiguracji to sama przyjemność.

Na Inspirona 7490 przesiadłem się tuż po testach Microsoft Surface Pro 7 i natychmiast poczułem się, jakby ktoś zwolnił hamulec ręczny w Windowsie 10. Nie zdarzyło mi się ani razu natrafić na problemy z wydajnością. Na uwagę zasługuje też niemalże bezgłośny system chłodzenia.

Inspiron 7490 dysponuje wydajnym (jak na tę kategorię urządzeń) układem graficznym NVIDIA GeForce MX250.  O graniu w nowe tytuły w 60 FPS-ach możemy oczywiście zapomnieć, bez problemu uruchomimy tu takie tytuły jak Wiedźmin 3 czy Destiny 2 czy też FIFA 19.

Bardzo mocnym punktem jest bateria o pojemności 52 Wh. Na jednym ładowaniu ogniwa sprzęt wytrzymuje od 8-10 godzin, co przekłada się na cały dzień pracy. Laptop został wyposażony w technologię ExpressCharge, dzięki której od 0 do 80 procent naładujemy go w zaledwie godzinę.

Dell Inspiron 7490Dell Inspiron 7490 DM

PODSUMOWANIE

Dell Inspiron 14 7490 to potężny i wydajny laptop z wygodną klawiaturą, dobrym ekranem i długo trzymającą baterią. Pod względem wizualnym również prezentuje się świetnie, ale jego obudowa niezwykle łatwo łapie rysy, co każe mi poddać pod wątpliwość wytrzymałość całej konstrukcji. 

Wciąż czekam też na oficjalne informacje na temat polskiej ceny. Jeśli sprzęt zostanie wyceniony na mniej niż 5 000 zł, to będzie świetną budżetową alternatywą dla laptopów Della z flagowej serii XPS. Jeśli cena będzie wyższa, to lepiej będzie dopłacić do XPS-a lub znaleźć bardziej solidną alternatywę w podobnym przedziale cenowym. Chyba, że te rysy wam nie przeszkadzają.

Więcej o:
Komentarze (24)
Dell Inspiron 14 7490 to wydajny laptop dla wymagających, ale mam z nim jeden problem
Zaloguj się
  • kamuimac

    Oceniono 6 razy 6

    "codzienna praca na ultrabooku 14 cali to przyjemność. " Ja rozumiem artykuł sponsorowany ale ludzie szanujmy się choć trochę .

  • sir.fred

    Oceniono 7 razy 5

    A co mają rysy do wytrzymałości? Jeszcze nie widziałem laptopa, który by się przedziurawił od zarysowań obudowy.

  • occam

    Oceniono 11 razy 3

    Buahahahahahahah. Przepraszam, ale nie mogę się nie śmiać.

    "Potężny" procesor 4c/8t 1.8ghz z jak dobrze pójdzie kilkusekundowym boostem w sam raz do uruchomienia przeglądarki i powrót na stock freq. dGPU chyba tylko dlatego zeby dalej uzasadniać cenę, bo co może mx250 czego nie zrobi Intel Graphics? Żadne nie nadaje się do niczego innego niż pulpit (lekka przesada ;))

    Cena za to cuś do 5000pln ma być dobra ? Ktoś chyba upadł na głowę z dosyć dużej wysokości.

    Sprzęt tej klasy możliwości i wykonania to nie jest półka cenowa za 5k, bardziej 3k pln - patrząc na realne ceny laptopów w sklepach.

    Jak ktoś koniecznie chce laptopa, sugeruję poczekać na sprzęty z procesorami AMD 4xxx (4800/4700) - to w kwestii tych wydajniejszych urządzeń które będą na pewno kosztować mniej niż 5k pln z aGPU.

    Za 4k natomiast już dziś można mieć sprzęt 4c/8t z dedykowaną grafiką mobilną 1660ti i ekranem 120-144hz. (firma na A, albo na H)

    PS.: w obecnej chwili na 10 sprzedanych procesorów 9 to AMD, a nie intel. Może napiszecie jakiś tekst o tym, czy sponsor Intel kiwa paluszkiem ? :DDDDDDD

  • rave8

    Oceniono 7 razy 1

    1. Dell z oznaczeniem "Inspiron" to wersje budżetowe czyli najniższa półka Della. Chińskie marnej jakości plastiki , nietrwałe lutowania i marnej jakości podzespoły. Ten laptop ma wytrzymać 3 lata, a później to już loteria. Moim zdaniem szkoda kasy. Mnie nie byłoby stać na coś takiego. Jeśli już uparliśmy się na Della dozbierać 1000-zł i mamy Dell Vostro czyli klasa wyżej (biznesówka). Odradzam HP, MSI i Asusy.

  • tekameka

    Oceniono 7 razy 1

    Obudowa jest po to aby chronić to, co jest w środku.
    Wygląd obudowy to sprawa trzeciorzędna.

  • druga_wieza

    Oceniono 3 razy -1

    Nie zapominajmy, że można na takim dellu zainstalować porządny, wydajny i bezpieczny oraz DARMOWY system operacyjny Linux.
    Dla tych, którzy naprawdę potrzebują jakiejś konkretnej aplikacji pod Windows jest opcja postawienia Virtual Boxa i wówczas aplikacja będzie działać.

  • student_zebrak

    Oceniono 7 razy -1

    100% sRGB to jest minimum przyzwoitosci
    Ja tam mam Asus w aluminium i nic mi sie nie rysuje.

  • pancernikpotiomkin

    Oceniono 2 razy -2

    No tak, te rysy kompletnie uniemożliwiają komfortową pracę w wordzie, w którym to ekstremalnie wymagającym programie powstają podobne artykuły... na szczęście czasem można pograć w fifę, a wtedy rys na obudowie się nie zauważa :)

  • wiceherszt

    Oceniono 14 razy -2

    Komputery z serii Inspiron to właśnie sprzęt za 2500-3000 złotych, najniższa półka Della. Mocno średnie podzespoły wewnętrzne, dziadowska płyta główna, obudowa klasy chińskiej mydelniczki (i pewnie produkowana w tej samej fabryce co one) i ekran będący błyszczącym badziewiem, całkowicie nieczytelnym na wolnym powietrzu.

    Tak ma być, bo to seria "budżetowa", dla mamusi, żeby nie ciął jej pasjans i seriale "kiedy bombelek śpi" i żeby sobie mogła w spokoju wrzucać swoje codzienne wyczyny na fejsbunia. Ktoś, kto kupuje Inspirona powyżej 3 tys. złotych jest ciężko niedoinformowany i przepłaca za drogi procesor, który robi za "wabik i uzasadniasz ceny" a jednocześnie za kożuch do kwiatka, bo badziewna płyta główna i tak nie pozwoli mu "rozwinąć skrzydeł".

    Reasumując, drogą redakcję upraszam o zlecenie pisania o sprzęcie komputerowym jakiemuś bardziej obytemu uczniowi...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX