Huawei prezentuje składany smartfon drugiej generacji. Mate Xs jest sporo droższy nawet od Galaxy Folda

Bartłomiej Pawlak, Barcelona
Huawei zaprezentował właśnie drugą generację swojego składanego smartfona. Nazwano go Mate Xs i ma zapewnić jeszcze lepszej jakości ekran oraz większą wytrzymałość od poprzednika. Niestety cena telefonu jest zaporowa nawet, gdy zestawimy ją z Galaxy Foldem od Samsunga.

Pojawienie się składanych smartfonów drugiej generacji było tylko kwestią czasu. Jako pierwszy z kolejnym "składakiem" wyszedł Samsung (11 lutego), tyle że zamiast następcy Galaxy Folda pokazano smartfon o zupełnie innej koncepcji - Galaxy Z Flip. Huawei do tematu podszedł jednak nieco inaczej i zaprezentował właśnie na konferencji w Barcelonie drugą generację swojego Mate'a X.

Przetestowaliśmy Samsunga Galaxy Fold. Oto nasze wrażenia:

Zobacz wideo

Bezramkowy ekran o sporej przekątnej

Pokazaną właśnie nowości nazwano... Huawei Mate Xs. Koncepcja chińskiego przedsiębiorstwa w przypadku tego telefonu zupełnie się nie zmieniła. Mate Xs jest wyposażony w pojedynczy elastyczny ekran AMOLED o przekątnej 8 cali, który rozkładany jest wyświetlaczem na zewnątrz. To zupełnie inne podejście do tematu składanych smartfonów, od tego, które zaprezentował Samsung (w obu modelach) oraz Motorola (w nowym Razr).

Huawei Mate XsHuawei Mate Xs fot. Bartłomiej Pawlak

Rozwiązanie to sprawia, że podczas gdy Mate Xs jest złożony korzystamy z części głównego ekranu. Przekątna panelu po złożeniu to 6,6 cala z jednej strony oraz 6,38 cala z drugiej. To dobre rozwiązanie, ale tylko pod warunkiem, że firmie udało się stworzyć ekran wyjątkowo odporny na uszkodzenia. Będzie on bowiem bezpośrednio narażano na działanie czynników zewnętrznych, a - jak pokazał przypadek Galaxy Folda - elastyczny ekran zniszczyć bardzo łatwo.

Huawei obiecuje, że zaprojektował nowy zawias, który pozwala na obracanie ekranu o pełne 180 stopni. Został on wykonany ze stopu metalu opartego na cyrkonie i ma zapewnić znaczną wytrzymałość. Firma chwali się też, że sam ekran pokryty jest nowym dwuwarstwowym polimerem wykorzystywanym również w lotnictwie. Jego zastosowanie ma zapewnić nie tylko lepszą odporność na uszkodzenia, ale również bardziej precyzyjne oddanie kolorów oraz lepszą jasność i jakość obrazu.

Huawei Mate XsHuawei Mate Xs fot. Bartłomiej Pawlak

Specyfikacja z najwyższej półki

Specyfikacja Huawei Mate Xs jest już dość typowa, jak dla flagowych smartfonów firmy. Na pokładzie mamy tu najnowszego Kirina 990+ (ze wsparciem dla 5G), 8 GB pamięci RAM oraz 512 GB przestrzeni na dane. Nie brakuje również wszystkich potrzebnych modułów typu NFC. 

Są również cztery aparaty - główny 40 Mpix (27 mm, f/1.8), tele 8 Mpix (80 mm, f/2.4), szerokokątny 16 Mpix (17 mm, f/2.2) oraz kamerka ToF do mierzenia głębi ostrości na zdjęciach. Jest też wsparcie dla maksymalnie 45-krotnego zoomu hybrydowego (3x optyczny + 30x cyfrowy) oraz trybu makro.

Huawei Mate XsHuawei Mate Xs fot. Bartłomiej Pawlak

Całość zasili bateria o pojemności 4500 mAh, która - jak deklaruje Huawei - ma zapewnić znacznie dłuższy czas działania na jednym ładowaniu niż akumulator w Samsungu Galaxy Fold. Ogniwo będzie można naładować dzięki wykorzystaniu technologii szybkiego ładowania poprzez USB typu C. Warto wspomnieć, że na pokładzie mamy Androida z usługami HMS (nie ma usług Google). 

Cena robi chyba największe wrażenie

Dostępność składanego smartfona Huawei pierwszej generacji ograniczona była do rynku chińskiego. Mate Xs ma pojawić się również w Europie, ale najprawdopodobniej to cena będzie barierą nie do przeskoczenia dla wielu fanów. Nowy telefon wyceniono bowiem na 2499 euro (o 300 euro drożej od poprzednika), co przełoży się zapewne na ok. 11-12 tys. złotych w Polsce. Chętnych na ten telefon czeka więc kosmiczny wydatek.