Licytacje komornicze online wreszcie możliwe. Ruszył portal z aukcjami rzeczy dłużników

"Gazeta Prawna" podaje, że uruchomiono portal, na którym znajdą się licytacje komornicze online. Na stronie www.e-licytacje.komornik.pl będzie można kupić rzeczy dłużników, co ma pozwolić na skuteczniejsze odzyskiwanie pieniędzy przez wierzycieli.

Jak informuje "Gazeta Prawna", trzy lata temu weszły w życie przepisy o elektronicznej licytacji ruchomości. Tyle też czasu musiał minąć do uruchomienia platformy, na której takie aukcje będą przeprowadzane. Działa już strona www.e-licytacje.komornik.pl, na której może zarejestrować się każdy obywatel. By to zrobić należy podać standardowe dane jak adres, telefon czy adres mailowy, ale także numer PESEL. Uruchomienie platformy ma pomóc wierzycielom na odzyskiwanie większej części długów. W zeszłym roku licytacje komornicze ruchomości przyniosły 34 mln zł, czyli jedyne 0,4 proc. wszystkich odzyskanych kwot. 

Zobacz wideo 11-letnia Zuzia z milionem zł długu po zmarłym ojcu. Prawnik tłumaczy, jak sprawdzić, czy spadek jest obciążony

Licytacje komornicze online już możliwe

Na licytację przedmioty nie trafiają z urzędu - z wnioskiem o przeprowadzenie aukcji musi wystąpić sam wierzyciel. Dzięki licytacjom komorniczym online więcej osób będzie miało szanse kupić przedmiot. Osoby bez dostępu do internetu będą mogły skorzystać z komputerów w sądach rejonowych. 

W efekcie poprawi się zarówno sytuacja dłużnika, gdyż wyższa kwota uzyskana z licytacji w sposób naturalny spowoduje zmniejszenie jego zadłużenia (względnie jego całkowitą spłatę), jak i wierzyciela, który otrzyma większe środki

- mówi Rafał Łyszczek, prezes Krajowej Rady Komorniczej. Za wygraną licytację będzie można zapłacić za pomocą systemu teleinformatycznego lub bezpośrednio komornikowi. Kupujący nie będą mieli możliwości zwrotu zakupionych przedmiotów. KRK zapowiada powstanie filmów edukacyjnych, by spopularyzować nową platformę. W planach jest również nawiązanie współpracy z Biurem Rzecznika Małych i Średnich przedsiębiorstw. To kolejny pomysł, który może usprawnić ściąganie długów. W październiku zeszłego roku aplikację windykacyjną stworzył Dominik Wieliński. Program działa na zasadzie podobnej do Ubera.