Pad do PlayStation 5 rozpozna nasz głos i obsłuży gesty. Wyciekły kolejne funkcje DualSense

Sony zaprezentowało pada do PlayStation 5, ale być może nie ujawniło wszystkich jego funkcji. Tuż przed debiutem kontrolera DualSense wyciekły patenty informujące o dwóch funkcjach urządzenia. Pad miałby rozpoznawać nasz głos i obsługiwać gesty.

DualSense to nowy kontroler od Sony, który został zaprezentowany 7 kwietnia. Wzbudził dużo emocji, bo po raz pierwszy pad do PlayStation tak radykalnie zmienił wygląd, choć zachował swoje najważniejsze cechy, jak symetrycznie ułożone grzybki analogów. Sony zaprezentowało pada do PlayStation 5 w formie blognotki, więc mogli nie poinformować o jego wszystkich cechach. Możliwe też, że ruch ten był zaplanowany, tak by firma mogła posłuchać graczy i wziąć pod uwagę ich uwagi. Potwierdzał to wpis na Twitterze Marka Frienda, jednego z przedstawicieli PlayStation, w którym stwierdził, że firma widzi wiadomości graczy i chce zebrać wszystkie uwagi. Twitta usunął, bo pojawiło się na jego temat zbyt dużo odpowiedzi. 

Oznacza to, że Sony może jeszcze nieco zmienić w swoim kontrolerze i nie powiedziało o nim jeszcze wszystkiego. Tego możemy się dowiedzieć z innych źródeł, jak patent do DualSense. 

Dwie funkcje DualSense, pada do PlayStation 5, o których Sony nie wspomniało

Portal Segment Next donosi o patentach DualSense, które wyciekły chwilę przed prezentacją pada do PlayStation 5. Z dokumentów wynika, że panel dotykowy, może obsługiwać gesty i ma być bardziej zintegrowany z interfejsem konsoli. Możliwe, że gracze będą mogli korzystać z niego jak z ekranu dotykowego. 

Druga nowość dot. mikrofonu. Ten będzie wbudowany w kontroler DualSense, więc będzie można przy krótkich komunikatach obyć się bez zestawu słuchawkowego. Sony zadbało o to, by mikrofon wyłapywał jedynie nasz głos - komponent będzie potrafił zidentyfikować gracza i filtrować szumy. W ten sposób jakość dźwięku u odbiorcy będzie dużo lepsza, bo będzie on słyszał tylko mówiącą osobę. Także komendy wydawane dzięki tej funkcji, będą dokładniejsze i nie będzie trzeba zbytnio się trudzić, by system zrozumiał, co do niego powiedzieliśmy.