PlayStation 5 w tym roku dla nielicznych? Sony szykuje mniej konsol i wcale nie z powodu pandemii

Daniel Maikowski
Sony podtrzymuje plany, zgodnie z którymi PS5 trafi do sprzedaży w okresie świątecznym 2020 roku. Z informacji Bloomberga wynika jednak, że pierwsza partia urządzeń, która trafi na rynek, będzie znacznie mniejsza, niż w przypadku premiery PS4.
Zobacz wideo

Trwająca pandemia sprawiła, że wielu graczy i branżowych ekspertów zaczęło się zastanawiać, czy nowa generacja konsol rzeczywiście zadebiutuje jeszcze w tym roku. Chodzi zarówno o potencjalne problemy z produkcją i marketingiem, ale również o fakt, że - w dobie zbliżającego się kryzysu gospodarczego - wypuszczanie na rynek nowej maszynki do grania może być dość ryzykowne.

Na ten moment zarówno Sony, jak i Microsoft nie zmieniają jednak swoich planów. Obydwie firmy potwierdziły niedawno, że premiery PlayStation 5 i Xboksa Series X wciąż są zaplanowane na okres świąteczny tego roku. Twórcy konsol są na tyle pewni swego, że zdradzili już mnóstwo szczegółów na temat urządzeń. W ubiegłym tygodniu poznaliśmy m.in. wygląd pada do PS5.

Sony boi się debiutu PS5? Mniej konsol na start

O ile premiera "piątki" jest raczej niezagrożona, o tyle w w pierwszych miesiącach od rynkowego debiutu można spodziewać się problemów z dostępnością nowej konsoli. Z informacji agencji Bloomberg wynika, że Sony wyprodukuje na start mniej urządzeń, niż w przypadku premiery PS4.

Anonimowy informator, na którego słowa powołuje się Bloomberg, przewiduje, że do marca 2021 r. na rynek trafi od 5 do 6 mln egzemplarzy PlayStation 5. Dla porównania, PlayStation 4, w ciągu dwóch pierwszych kwartałów od debiutu w listopadzie 2013, sprzedała się w 7,5 mln egzemplarzy.

Co ciekawe, ograniczona dostępność konsoli nie jest związana z pandemią COVID-19. Jak twierdzi informator Bloomberga, Japończycy obawiają się mniejszego zainteresowania PS5 ze względu na wysoką cenę urządzenia. Ta nie jest jeszcze znana, ale eksperci spodziewają się, że będzie to 499 lub 549 dolarów. Dla porównania, w momencie premiery PlayStation 4 wyceniono na 399 dolarów.

Dlaczego PS5 ma być tak drogie? Wysoka cena to oczywiście efekt wysokich kosztów produkcji. Już w lutym br. Bloomberg donosił, że koszt wyprodukowania jednego egzemplarza urządzenia wyniesie około 450 dolarów, a od tamtej pory ceny wielu podzespołów poszły w górę. Poza tym, warto także pamiętać, że w tę kwotę nie wliczają się wydatki marketingowe i prowizje dla sprzedawców.

Już teraz można więc bezpiecznie założyć, że zarówno Sony, jak i Microsoft będą sprzedawać nowe konsole ze stratą. To w tej branży standard, bo obydwaj producenci zarabiają przede wszystkim na sprzedaży gier, a nie samych urządzeń. Mimo wszystko Sony nie może pozwolić sobie na to, aby do każdego egzemplarza dokładać zbyt dużo. Dlatego 499 dolarów za PS5, to absolutne minimum.

PlayStation 5. Co wiemy o nowej konsoli Sony?

Gdy spojrzymy na suche liczby, PlayStation 5 jawi się jako urządzenie o nieco słabszej wydajności niż Xbox Series X. Sercem konsoli jest zmodyfikowany układ AMD oparty na architekturze Ryzen 2 Układ graficzny to jednostka oparta na architekturze RDNA 2, która obsłuży sprzętowy ray tracing. PS5 dysponuje mocą 10,28 TFLOPS. Z kolei Xbox Series X może pochwalić się mocą 12 TFLOPS.

PlayStation zostanie wyposażone w 16 GB pamięci VRAM typu GDDR6 (448 GB/s) Jeśli chodzi o dysk, to znajdziemy tu moduł SSD PCIe 4.0 o pojemności 825 GB. Dzięki nowemu mechanizmowi kompresji danych Kraken, pamięć masowa zaoferuje przepustowość na poziomie 5 GB/s.

Pamięć w PS5 będziemy mogli rozszerzyć za pomocą dysku SSD NVMe M.2 lub dysku HDD. W tym drugim wypadku nie będzie można instalować gier dedykowanych na PS5. Zainstalujemy na nim jedynie tytuły z PlayStation 4, które uruchomimy w trybie wstecznej kompatybilności.