Pocophone F2 Pro zaprezentowany. Xiaomi znów przygotowało taniego "killera flagowców"

Bartłomiej Pawlak
Xiaomi zaprezentowało właśnie drugą generację smartfona swojej sub-marki - Pocophone F2 Pro. Na pokładzie znalazła się świetna specyfikacja opakowana w szklaną obudowę. Całość kosztuje zaskakująco mało. Czy to drugi "killer flagowców" od Xiaomi?
Zobacz wideo Czekasz aż twój smartfon rozładuje się do zera? To błąd. Jak poprawnie ładować akumulator? [TOPtech]

Następca Pocophone'a F1 to jeden z najdłużej wyczekiwanym smartfonów w ostatnim czasie (pomijając już nowego iPhone'a SE, na którego premierę trzeba było czekać aż cztery lata). Wszak pierwszy telefon wydzielonej z Xiaomi marki Poco został pokazany światu w sierpniu 2018 roku. Był to zresztą model niezwykle udany, który cieszył się na rynku wielką popularnością.

W międzyczasie w Poco zaszły pewne zmiany. Marka zadeklarowała swoją niezależność i postanowiła oddzielić się od Xiaomi. W lutym pokazała też model Poco X2, który zdecydowanie nie zachwycił. Teraz postanowiła zaprezentować następcę prawdziwego "killera flagowców", na którego czekali fani.

Pocophone F2 Pro, czyli kopia Redmi

Niestety, już na początku czeka nas pewne rozczarowanie. Na pierwszy rzut oka widać, że smartfon bardzo mocno nawiązuje do modelu Redmi K30 Pro. Ba, przyglądając się mu nieco bliżej nietrudno zauważyć, że oba urządzenia łączy więcej niż identyczny wręcz wygląd. Poco postanowił skopiować niemal wszystkie elementy konstrukcyjne od smartfona innej marki należącej do Xiaomi.

Pocophone F2 ProPocophone F2 Pro fot. materiały prasowe

Firma poszła więc na łatwiznę, nie zadając sobie trudu stworzenia własnej konstrukcji na miarę pierwszego Pocophone'a F1. Wielka szkoda, tym bardziej że jeszcze niedawno władze Poco podkreślały pełną niezależność od Xiaomi i innych marek chińskiego giganta. Czemu zatem miały służyć tamte zapowiedzi?

Pocophone F2 Pro to jednak świetny telefon

Pomijając ten przykry fakt, Pocophone F2 Pro to jednak świetny telefon. Zwłaszcza spoglądając na specyfikację techniczną. Pod maską znalazł się tu topowy procesor Snapdragon 865 z 6 lub 8 GB pamięci RAM oraz 128 lub 256 GB przestrzeni na dane. Układ chłodzony jest za pomocą nowego rozwiązania LiquidCool 2.0, które ma zapewnić dobrą kulturę pracy.

Xiaomi należą się słowa uznania, bo Snapdragon 865 to najlepszy dziś procesor mobilny, który można było umieścić w tym smartfonie. Tym samym Poco F2 Pro pod względem wydajności będzie mógł konkurować z najlepszymi - Galaxy S20 Plus, Huawei P40 Pro czy OnePlusem 8 Pro.

Co ważne na pokładzie są wszystkie potrzebne moduły łączności łącznie z 5G i NFC (m.in. do płatności mobilnych). To ogromny plus, bo u poprzednika NFC zabrakło. Jest też czytnik linii papilarnych wbudowany w ekran oraz port mini jack 3,5 mm.

Pocophone F2 ProPocophone F2 Pro fot. materiały prasowe

Od strony designu również narzekać nie można. Smartfon jest całkiem ładny i został wykończony przy użyciu szkła oraz aluminium. Pierwszy model od Poco miał plastikową obudowę, co było jedną z jego głównych wad. Tym razem mamy już materiały z wyższej półki.

Urządzenie wyposażone jest również w ekran o sporej przekątnej 6,67 cala i rozdzielczości 1080 x 2400 pix z obsługą HDR10+. Co warto zaznaczyć, jest to panel wykonany w technologii Super AMOLED, a więc lepszy od wyświetlaczy LCD IPS.

Cztery aparaty i wielka bateria

Xiaomi zadbało o możliwości fotograficzne nowego telefonu. Mamy tu do dyspozycji cztery aparaty główne, których specyfikacja prezentuje się następująco:

  • Aparat z obiektywem standardowym 64 Mpix (Sony IMX686, 1/1,7 cala, ƒ/1,89, 1,6 mikrometra)
  • Aparat ultraszerokokątny 13 Mpix (pole widzenia 123 stopnie)
  • Obiektyw makro 5 Mpix
  • Czujnik głębi 2 Mpix

Smartfon wspiera też nagrywanie w 8K w 24 klatkach na sekundę lub w 4K przy 60 kl/s.

Dodatkowo Pocophone F2 Pro ma przednią kamerkę chowaną wewnątrz obudowy. Jest to typowy mechanizm wysuwający automatycznie moduł tylko wtedy, gdy jest taka potrzeba. To duży plus, bo smartfon nie ma szpecącego wycięcia ani dziury w ekranie.

Pocophone F2 ProPocophone F2 Pro fot. materiały prasowe

Całość zasili bateria o potężnej pojemności 4700 mAh. Xiaomi nazywa ją "dwudniową" i faktycznie smartfon powinien działać przynajmniej przez dwa dni bez konieczności uzupełniania energii. Sam akumulator wspiera jednak szybkie ładowanie o mocy 30 W (do pełna w 63 minuty), a w zestawie znalazła się ładowarka o mocy... 33 W. Dość dziwne posunięcie.

Świetne ceny

Najciekawszy element to oczywiście ceny nowego smartfona. Za wersję z 6 GB pamięci RAM i 128 GB przestrzeni na dane będzie trzeba zapłacić w Europie 499 euro (2275 zł). Konfiguracja 8/256 GB będzie kosztować z kolei 599 euro (2730 zł). 

Na razie nie wiadomo do końca, jak przełoży się to na ceny w Polsce, ale najprawdopodobniej będą one podobne lub nawet nieznacznie niższe. Jeśli tak faktycznie będzie, Pocophone F2 Pro (przynajmniej w wersji 6/128 GB) może stać się godnym następcą "killera flagowców".

Więcej o:
Komentarze (18)
Pocophone F2 Pro zaprezentowany. Xiaomi znów przygotowało taniego "killera flagowców"
Zaloguj się
  • gg7887

    Oceniono 2 razy 2

    wszystkie fajne ale na żadnym nie ma iOSa....

  • baramboo

    Oceniono 1 raz 1

    Poco sroco. Badziew.

  • niemtakm

    Oceniono 1 raz 1

    benchmark .pl/aktualnosci/smartfony-xiaomi-zbieraja-wszystkie-dane-o-uzytkowniku.html ... jakby ktos nie wiedzial

  • vikmik

    Oceniono 1 raz 1

    Wysuwane elementy dyskwalifikuja kazdy telefon.

    Ubiegajac komentarze - nie mowie tu o rozsuwanych telefonach

  • poziom1908

    Oceniono 1 raz 1

    Panie Pawlak, jak można Panu wierzyć, jak Pan nie odróżniasz aparatów od obiektywów. I w ogóle podniecanie się ilością obiektów ma się nijak do jakości zdjęć. Są ciężarówki, które mają po 6 i więcej kół, a i tak motocykl będzie od nich szybszy...

  • fryta1977

    0

    No i niech będzie killerem. Syn ma Poco F1 - sam wybierał. Początkowo baliśmy się, bo chiński, marka nieznana ... teraz sam do takiego się przymierzam. Spełnił wszystkie oczekiwania, dotrzymuje kroku mojemu flagowcowi, a kosztował sporo mniej. Zobaczmy jeszcze jak wypadnie w testach, ale trzymam za niego kciuki. Za wszelkie Samsungi, LG i inne top marki już chyba podziękuję.

  • parapsychopatolog

    0

    Gdyby nie to, że kupiłem właśnie OnePlus 7T Pro z wysuwaną przednią kamerą, to brał bym tego Poco. Brawo za brak dziury w ekranie.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX