Polski samochód elektryczny. Jacek Sasin: Jesteśmy gotowi. Komentarze: wybudujcie chociaż jeden

Polski samochód elektryczny miał zostać zaprezentowany opinii publicznej w czerwcu 2020 roku. O rewolucyjnym projekcie rządu było jednak ostatnio cicho. - Nie wycofujemy się, jesteśmy od strony technologicznej przygotowani, żeby uruchomić produkcję, mamy bardzo udane prototypy - zapewnił jednak minister aktywów państwowych Jacek Sasin.

Budowa polskich aut elektrycznych była szumnie zapowiada przez rząd PiS. Miały one konkurować z wiodącymi na rynku markami. W 2016 roku powołano spółkę ElectroMobility Poland, której celem jest praca nad tym projektem. W ostatnich miesiącach temat rewolucyjnego projektu jednak ucichł, wciąż nie pokazano prototypu auta ani nie rozpoczęto budowy fabryki mającej zapewnić pracę dla 3 tys. osób. 

Zobacz wideo Minister środowiska o milionie elektrycznych aut: Lasy Państwowe kupiły 16. Od czegoś trzeba zacząć

Polski samochód elektryczny. Jacek Sasin: Nie wycofujemy się. Mamy bardzo udane prototypy

Podczas XV Zjazdu "Gazety Polskiej" minister aktywów państwowych Jacek Sasin podjął ten temat i wyjaśnił, co dalej z polskimi autami elektrycznymi

Nie wycofujemy się, jesteśmy od strony technologicznej przygotowani, żeby uruchomić produkcję, mamy bardzo udane prototypy, jest pomysł na finansowanie, wiem, jak z udziałem spółek Skarbu Państwa możemy taką fabrykę zbudować i taką produkcję uruchomić.

- wyjaśnił Sasin, dodając, że główną przeszkodą jest niekorzystna analiza rynku. 

Czy dziś, przy tak wielkiej konkurencji, jaką dla nowej polskiej marki byłyby koncerny zagraniczne, będziemy w stanie skutecznie ten produkt sprzedać?

- powiedział. Zaznaczył także, że ten element trzeba brać pod uwagę i rząd będzie nad tym pracować. 

Polski samochód elektryczny wciąż może powstać. Nadal nie wiadomo jednak kiedy

Deklaracja ministra Sasina pozwala stwierdzić, że rząd nie porzucił tego pomysłu. Nadal nie wiadomo jednak, kiedy projekt ten przerodzi się w realne działania. Temat aut elektrycznych był kilkukrotnie podejmowany przez rząd PiS. W ubiegłym roku premier RP Mateusz Morawiecki zapowiadał, że do 2025 roku na polskich drogach będzie jeździć milion samochodów elektrycznych. Z raportów wynika, że w optymistycznym scenariuszu można mówić o 300 tys. aut tego rodzaju. 

Sceptycznie do informacji podawanych przez ministra aktywów państwowych odnoszą się komentujący na Twitterze. Anna-Maria Żukowska, prawniczka, anglistka, wiceprzewodnicząca mazowieckiego Sojuszu Lewicy Demokratycznej oraz rzeczniczka prasowa Lewicy, a przy tym posłanka z Warszawy skwitowała wypowiedź Sasina słowami: "To wybudujcie. Chociaż JEDEN".

Sam prototyp polskiego auta elektrycznego miał zostać przedstawiony opinii publicznej już kilka razy. Zapowiadane terminy nie zostały jednak dotrzymane. Za jego budowę odpowiada spółka ElectroMobility Poland, kontrolowana przez cztery koncerny energetyczne – Tauron, PGE, Eneę i Energę.