Astronauta z Dragona po pomyślnym powrocie na Ziemię. "Czuliśmy się jak wewnątrz zwierzęcia"

Astronauta Bob Behnken, znajdujący się na pokładzie kapsuły Dragon, która w niedzielę wodowała w Zatoce Meksykańskiej powiedział, że podczas wchodzenia w ziemską atmosferę czuł się "jak wewnątrz zwierzęcia".

Załogowa kapsuła Dragon pomyślnie zakończyła swoją misję. W niedzielę wodowała na Zatoce Meksykańskiej u wybrzeży Florydy, kończąc tym samym 2-miesięczną misję na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (ISS). NASA przeprowadziła w ten sposób pierwsze wodowanie od 1975 roku.

Zobacz wideo Kapsuła SpaceX wylądowała! Astronauci wrócili na Ziemię z historycznej misji

Astronauci z Dragona porównali dźwięki dochodzące z kapsuły do odgłosu zwierzęcia

We wtorek odbyła się wirtualna konferencja prasowa w Houston, w trakcie której astronauci Bob Behnken i Doug Hurley opisywali swoje wrażenia z drogi powrotnej na Ziemię. Obaj zapewnili, że nie było żadnych komplikacji, zgodnie ze szkoleniami, jakie przechodzili na specjalnych symulatorach.

- Wchodzenie w atmosferę było komfortowe mimo że czuliśmy się jak wewnątrz zwierzęcia - powiedział Behnken, cytowany przez "BBC". Dźwięki, jakie wydobywały się z kapsuły astronauta porównał do "odgłosów zwierzęcia", co powodowało, iż obaj mieli wrażenie, że "maszyna ożyła". Co więcej, według nich odrzucenie w trakcie lotu części statku można było porównać do "uderzenia kijem bejsbolowym".

Podczas drogi powrotnej Dragona przez atmosferę ziemską temperatura poza kapsułą dochodziła do 2 tysięcy stopni Celsjusza, natomiast prędkość, jaką rozwinęła osiągała 25 tysięcy km/h.

Drobne problemy po wodowaniu Dragona

Cała trasa powrotna astronautów na Ziemię trwała 19 godzin. Część z tego czasu astronauci poświęcili na sen. Po wodowaniu okna kapsuły były do tego stopnia przypalone, że nie byli w stanie dokładnie dojrzeć ekipy NASA. W trakcie 30-minutowego unoszenia się na wodzie Behnken i Hurley dzwonili do rodziny i przyjaciół.

SpaceX i NASA przekazały, że kolejne misje będą jeszcze bardziej dopracowane i zabezpieczone. Wszystko za sprawą faktu, że w trakcie wodowania kapsuły podpływały do niej prywatne statki, co z uwagi na fakt, iż Dragon wciąż miał paliwo mogło być niebezpieczne.