Apple na wojnie z twórcami Fortnite. Padają ciężkie oskarżenia, a stawką są ogromne pieniądze

Daniel Maikowski
Konflikt na linii Apple - Epic Games jeszcze bardziej się zaostrzył. W ubiegłym tygodniu firma z Cupertino usunęła grę Fortnite ze sklepu AppStore. Epic odpowiedziało pozwem, ale może gorzko pożałować tej decyzji.
Zobacz wideo

Fortnite to jedna z najpopularniejszych gier na świecie. Z danych opublikowanych w maju przez studio Epic Games wynika, że tytuł może pochwalić się liczbą 350 mln zarejestrowanych kont graczy, którzy tylko w kwietniu w świecie Fortnite spędzili 3,2 miliarda godzin.

W ubiegłym tygodniu nad grą Epic Games zebrały się jednak czarne chmury. Apple zdecydował bowiem o usunięciu Fortnite'a ze sklepu AppStore. Powód? Wprowadzenie przez Epic Games wewnętrznego systemu płatności, który omija ekosystem Apple. Mówiąc prościej, firmie z Cupertino nie podoba się fakt, że Epic Games nie dzieli się z nią zyskami z gry.

A teoretycznie powinno. Sklep Apple AppStore działa bowiem w modelu 70:30. Oznacza to, że Apple zgarnia 30 procent prowizji z płatności dokonywanych przez użytkowników aplikacji pobranych ze sklepu, a pozostałe 70 procent trafia do dewelopera.

Epicowi te zasady nie podobały się już od dawna. Z tego właśnie powodu firma zdecydowała się na stworzenie wspomnianego już systemu płatności "Epic direct payment" i wejście w otwarty konflikt z Apple. Obecnie użytkownicy iPhone'ów i iPadów nie mają możliwości zainstalowania Fortnite'a na swoich urządzeniach (przynajmniej w sposób legalny).

Epic nadepnął zresztą na odcisk nie tylko Apple, ale i Google. W sklepie Play Store obowiązują te same zasady, co w AppStore. Dlatego też firma z Mountain View również usunęła Fortnite'a ze swojej biblioteki. Użytkownicy smartfonów z Androidem są jednak w o tyle lepszej sytuacji, że instalator Fortnite na tę platformę można łatwo znaleźć poza sklepem Google Play.

Epic Games pozywa Apple. Tim Cook nie odpuszcza

W tym tygodniu konflikt na linii Epic Games - Apple jeszcze bardziej się zaostrzył. Pierwszy cios wyprowadzili twórcy Fortnite'a. Firma złożyła w kalifornijskim sądzie pozew przeciwko Apple. Jak czytamy w świadczeniu, Epic nie domaga się w nim jednak żadnego odszkodowania.

Zamiast tego Epic domaga się nakazu sądowego, aby umożliwić uczciwą konkurencję na dwóch kluczowych rynkach, co ma bezpośredni wpływ na setki milionów konsumentów i dziesiątki tysięcy – o ile nie więcej – zewnętrznych twórców aplikacji

- czytamy. Epic oskarża również Apple o to, że firma Tima Cooka stała "tym, czym kiedyś się brzydziła: lewiatanem, który chce kontrolować rynki, blokować konkurencję i tłumić innowację".

 

Twórcy Fortnite'a poszli o krok dalej i sparodiowali słynną reklamę Apple "1984",  "Wejdź na fn.gg/freefortnite i dołącz do walki, by rok 2020 nie stał się „Rokiem 1984” - zachęcają graczy.

Apple nie pozostawił tej prowokacji bez odpowiedzi. Jak donosi samo Epic Games, producent iPhone'a zagroził im, że 28 sierpnia usunie wszystkie konta deweloperskie pracowników Epic, co w praktyce zablokuje im możliwość pracy nad jakimikolwiek aplikacjami na system iOS.

Epic pozwało Apple, by złamać monopol firmy na App Store, a Apple odpowiedziało agresją. Powiadomiono nas, że odcięty zostanie dostęp do wszystkich narzędzi niezbędnych do tworzenia oprogramowania na platformach Apple

- czytamy w oświadczeniu Epic Games.

Decyzja Apple jest o tyle istotna, że tym razem będzie mieć wpływ nie tylko na Fortnite'a, ale praktycznie każdą grę, która powstała w oparciu o silnik Unreal Engine, którego właścicielem jest właśnie Epic.

Apple wcale nie zamierza opuszczać. W przesłanym The Verge oświadczeniu firma podkreśla, że oczywiście chce, aby Epic i jego aplikacje pozostały częścią Apple Developer Program, ale to Epic musi wyjść w tej sytuacji z inicjatywą.

Problem, który firma Epic sama na siebie sprowadziła, można teraz bardzo łatwo rozwiązać, przesyłając aktualizację aplikacji, która przywróci ją do zgodności z naszymi wytycznymi. Wytycznymi na które oni (Epic - red.) wcześniej się zgodzili, i które mają zastosowanie do wszystkich deweloperów

- czytamy w oświadczeniu Apple.

Trudno dziś wyrokować, która z firm jako pierwsza wywiesi białą flagę. Wydaje się jednak, że będzie to Epic, gdyż twórcy Fortnite'a w całej sytuacji mają zdecydowanie więcej do stracenia.