Allegro zostanie najwyżej wycenianą spółką na GPW? François Nuyts: Jest zbyt wcześnie na takie deklaracje

- Nie będę udawał, że wzrost sprzedaży mnie nie cieszy, ale kluczowy jest tu kontekst. W szerszej perspektywie pandemia nie przynosi korzyści nikomu - podkreśla François Nuyts, prezes Allegro w rozmowie z Next.gazeta.pl

Allegro wchodzi na giełdę. W poniedziałek poinformował o tym oficjalnie prezes François Nuyts. Analitycy prognozują, że IPO Allegro może być największym debiutem w historii warszawskiego parkietu i szybko wywindować firmę na pozycję niekwestionowanego lidera GPW. Obecnie najwyżej wycenianą spółką giełdową w Polsce jest CD Projekt RED. W rozmowie z Next.gazetapl François Nuyts zdradza powody decyzji o wejściu na giełdę. Tłumaczy też, jaki wpływ na sytuację Allegro ma pandemia COVID-19.

Daniel Maikowski: To prawdopodobnie biznesowy news roku. Allegro wchodzi na giełdę. Co wpłynęło na tę decyzję?

François Nuyts, prezes Allegro: IPO (pierwsza oferta publiczna – red.) wydaje się naturalnym krokiem dla tak popularnej i rozpoznawalnej marki, jaką w Polsce bez wątpienia jest Allegro. Z naszych usług korzysta dziś 12,3 mln Polaków, a biznes na Allegro prowadzi łącznie 117 tysięcy małych i średnich firm. Każdego roku inwestujemy w rozwój naszej platformy i nie powiedzieliśmy tutaj ostatniego słowa – potencjał rynku, na którym działamy, jest bardzo duży. W ramach oferty publicznej planujemy wyemitować akcje nowej emisji – pozyskane środki zapewnią nam większą elastyczność finansową.

To może być największy debiut w historii warszawskiej Giełdy Papierów Wartościowych. Wielu analityków prognozuje nawet, że w krótkim czasie Allegro może stać się najwięcej wartą spółką giełdową w Polsce. Czy to realistyczny plan?

Jest zdecydowanie zbyt wcześnie, żebym składał tego rodzaju deklaracje. Ostatecznie to inwestorzy zdecydują o tym, jaka jest wycena spółki. To, co możemy zrobić my, jako zarządzający spółką, to skupić się na dalszym rozwoju Allegro. Chcemy skoncentrować się zarówno na zdobyciu nowych klientów i sprzedawców, jaka również na tym, aby obecni klienci i partnerzy byli zadowoleni z naszych usług. Jeśli nasz biznes będzie się zdrowo rozwijał, to w naturalny sposób przełoży się to na wzrost wyceny spółki.

Ogłosiliście, że w ramach oferty publicznej planujecie zebrać około 1 mld złotych z emisji akcji. Pieniądze te mają zostać wykorzystane m.in. do spłaty części zadłużenia. Czy to oznacza, że potrzebujecie tych funduszy, aby zagwarantować spółce stabilność finansową?

Nie, stabilność finansowa Allegro w żaden sposób nie jest uzależniona od tych pieniędzy. Nasze wyniki finansowe pokazują, że możemy pochwalić się marżą i przepływami pieniężnymi na rozsądnym poziomie. Nie mamy też żadnego problemu z konsekwentną spłatą naszego zadłużenia, co wielokrotnie udowadnialiśmy w przeszłości. IPO daje nam natomiast większą elastyczność i pewność, że gdy na horyzoncie pojawi się szansa na korzystną inwestycję, to będziemy mogli z niej skorzystać.

Zobacz wideo Kolejny kryzys za rogiem? „Nie mamy buforów na drugą falę tsunami”

Debiut giełdowy to szersze możliwości rozwoju, ale również pewne ryzyko. Czy nie  obawiacie się, że po IPO Allegro straci swoją biznesową tożsamość i innowacyjność? Giełda i inwestorzy uwielbiają przewidywalność…

Mamy znakomite relacje z naszymi obecnymi inwestorami, którzy pozostaną akcjonariuszami spółki również po wejściu na giełdę. Zawsze wspierali nasz rozwój i innowacyjne projekty. Nie sądzę więc, aby IPO w jakikolwiek negatywny sposób wpłynęło na naszą tożsamość. Oczywiście, to naszym zadaniem będzie przekonanie obecnych i przyszłych inwestorów do tego, że nasza strategia dla Allegro jest tą właściwą.

Ponad 117 tysięcy firm prowadzi swój biznes na platformie Allegro. Czy  w związku z IPO mogą mieć jakiekolwiek powody do obaw?

Absolutnie nie. Jest wprost przeciwnie. Nasz sukces jest bezpośrednio związany z sukcesem współpracujących z nami firm. To, czy jesteśmy prywatną, czy publiczną spółką, nie ma tu znaczenia. Musimy zapewnić współpracującym z nami przedsiębiorcom rozwijającą się platformę, na której panuje zdrowa konkurencja.

W jednym ze swoich ostatnich wywiadów został Pan zapytany o wpływ pandemii COVID-19 na sprzedaż e-commerce w Polsce. Nie wydawał się Pan wówczas szczególnie zadowolony z sugestii, że lockdown okazał się korzystny dla biznesu, który prowadzi Allegro…

Zarówno w życiu, jak i w biznesie kluczowe jest szersze spojrzenie na otaczającą rzeczywistość. Pandemia COVID-19 uderzyła w nas wszystkich. Z powodu tej choroby każdego dnia umierają ludzie. Inni tracą zdrowie, pracę i stabilność finansową. Allegro nie jest odizolowaną od reszty świata wyspą. Działamy w Polsce i jesteśmy częścią polskiej gospodarki. Jeśli klienci mają problemy, my również je mamy. Jeśli nasi sprzedawcy tracą płynność finansową, odbija się to na naszej sytuacji.

Prawdą jest, że pandemia COVID-19 dotknęła nas w mniejszym stopniu niż wiele innych działających w Polsce firm. W czasie lockdownu, ale i po jego zakończeniu sprzedaż na naszej platformie zdecydowanie rośnie, gdyż zakupy online są bezpieczniejsze niż wizyta w supermarkecie. Nie będę udawał, że wzrost sprzedaży mnie nie cieszy, ale kluczowy jest tu kontekst. W szerszej perspektywie pandemia nie przynosi korzyści nikomu i wszyscy z niecierpliwością wyczekujemy powrotu do normalności.

Kto jest dziś największym konkurentem Allegro? Czy przyglądacie się działaniom Amazona i AliExpress, którzy powoli starają się zbudować swoją pozycję na polskim rynku?

Nasz udział w polskim rynku handlu detalicznego wynosi obecnie około 3 procent. To, na czym musimy się skupić, to przekonanie do naszej oferty klientów, którzy nigdy wcześniej nie mieli do czynienia z zakupami online. Możemy to zrobić jedynie poprzez zapewnienie kupującym i sprzedającym najlepszych doświadczeń związanych z transakcją. To właśnie w tym miejscu leży dziś największy potencjał do dalszego wzrostu, a nie w rywalizacji z innymi platformami e-commerce. Nie skupiamy się na naszych konkurentach. Skupiamy się na kwestiach, na które mamy wpływ – zapewnienie najlepszych cen, najlepszego doboru oferty i najwyższego poziomu wygody.

Z badania przeprowadzonego przez firmy Accenture i Fashion Biznes wynika, że w czasie lockdownu 20 proc. Polaków po raz pierwszy zrobiło zakupy przez internet. Czy ten trend wzrostowy w sprzedaży e-commerce będzie kontynuowany również po zakończeniu pandemii COVID-19? A może klienci wrócą do starych zwyczajów?

W czasie lockdownu rzeczywiście zaobserwowaliśmy duży przypływ nowych klientów na naszą platformę i – co ciekawe – ten trend wzrostowy był widoczny również po zniesieniu najbardziej dotkliwych obostrzeń. To w dużej mierze efekt zaoferowania przez nas darmowego dostępu do programu Allegro Smart!, z darmowymi dostawami. To, czy klienci zostaną na Allegro po zakończeniu pandemii, zależy od nas. Polacy będą chętniej kupować on-line, jeśli takie zakupy będą szybsze, tańsze i wygodniejsze od wizyty w sklepie.

Czy w najbliższym czasie planujecie jakieś przejęcia? Czego szukacie na polskim rynku?

Jesteśmy zawsze otwarci na nowe możliwości. Czego szukamy? Wystarczy spojrzeć na profile firm, które w ostatnim czasie trafiły do Allegro. Dobrym przykładem jest tu eBilet.pl, czyli serwis zajmujący się sprzedażą biletów na koncerty, czy mecze. Jego profil bardzo dobrze wpisuje się w profil działalności Allegro. Mówiąc krótko: szukamy firm, które uzupełnią oferowane przez nas portfolio usług i pomogą nam dotrzeć z ciekawą ofertą do ponad 20 mln osób odwiedzających naszą platformę każdego miesiąca. Warto natomiast zaznaczyć, że potencjalne przejęcia to dla nas tylko opcja. Przede wszystkim skupiamy się na rozwoju i wykorzystaniu możliwości, jakie daje nam nasza platforma.

Jaka jest największa różnica pomiędzy konsumentem z Polski a tym z Hiszpanii, Włoch czy Wielkiej Brytanii?

Wszyscy konsumenci szukają dobrych usług, dobrych cen i dobrej obsługi. To, co wyróżnia pod tym względem Polaków na tle innych narodowości, to jeszcze silniejszy nacisk na uzyskanie jak najlepszej oferty. Polacy lubią mieć pewność, że kupili najlepszy produkt za jak najniższą cenę.

Jakie są najpopularniejsze kategorie produktów na Allegro w tym roku?

Gdybym miał je wymienić w kolejności to będzie to prawdopodobnie Dom i ogród, Elektronika, Motoryzacja,  Zdrowie oraz Uroda. Później sytuacja nieco się komplikuje. Na Allegro mamy dziś ponad 164 mln ofert, więc nie łatwo jest to wszystko zapamiętać. Mogę natomiast powiedzieć, że jedną z najdynamiczniej rozwijających się kategorii w ostatnim czasie jest Supermarket, gdzie nasi klienci mogą kupić m.in. żywność, chemię gospodarczą czy artykuły dla zwierząt.

Powoli zbliżamy się do końca 2020 roku. Gdyby miał Pan podsumować ten rok już dziś, to jakiego określenia by Pan użył?

Myślę, że słowo "dziwny" lub wręcz "dziwaczny" będzie tu najbardziej na miejscu, choć chciałoby się pewnie użyć nieco mocniejszego stwierdzenia. To był rok nietypowy i pełen wyzwań. Nie mogę się już doczekać jego końca i mam nadzieję, że w 2021 roku – przynajmniej częściowo – uda nam się zostawić pandemię COVID-19 za sobą. Wszyscy chcemy dziś powrotu do bardziej normalnego życia.