PlayStation 5 jest potężne. Konsola Sony w naszych rękach [PIERWSZE WRAŻENIA]

Daniel Maikowski
Do naszej redakcji kilka dni temu zawitał testowy egzemplarz PlayStation 5. Pełna recenzja tego urządzenia pojawi się w najbliższy piątek 6 listopada. Jednak już teraz możemy uchylić rąbka tajemnicy i podzielić się naszymi pierwszymi wrażeniami.

Pierwsze zaskoczenie pojawia się już po wyciągnięciu urządzenia z pudełka. PS5 to naprawdę duże urządzenie. Bardzo duże. Takie wnioski można było wysnuć już na podstawie wielu dostępnych w sieci materiałów. Zobaczyć to urządzenie na żywo, to jednak coś innego.

embed

PS5 w naszych rękach. Konsola jest potężna

Postawiłem PlayStation 5 obok PlayStation 4 Pro, aby lepiej ukazać różnice w "objętości" tych urządzeń. Efekty można zobaczyć na poniższych zdjęciach. Nowa konsola Sony jest zarówno znacznie wyższa, jak i szersza od poprzedniczki. PS5 ma również bardziej nieregularną bryłę.

embed
embed
embed

No właśnie, Sony - w przeciwieństwie do Microsoftu - stawia na futurystyczny design konsoli. Skłamałbym, gdybym powiedział, że w wyglądzie PS5 zakochałem się od pierwszego wrażenia. Nie jest to do końca moja bajka, gdyż cenię sobie bardziej symetryczne i proste formy.

Dwa boczne panele urządzenia zostały wykonane z tworzywa sztucznego o przyjemnej w dotyku "chropowatej" fakturze. Wewnętrzny moduł urządzenia pokryto z kolei błyszczącym i śliskim tworzywem. Niestety - tak jak górna pokrywa PS4 - moduł ten bardzo łatwo łapie rysy.

Zobacz wideo Sony i Microsoft ruszają na wojnę. PS5 i Xbox Series X to inna wizja przyszłości gier

Na froncie konsoli umieszczono dwa przyciski - pierwszy uruchamia/wyłącza urządzenie, a drugi powoduje wysunięcie płyty z konsoli. W wersji PS5 Digital tego drugiego przycisku oczywiście nie znajdziemy, gdyż została ona pozbawiona napędu Blu-ray UHD. Na froncie konsoli znajdziemy też jeden port USB 3.1 (typu A) oraz jeden port USB 3.1 (typu C).

embed

Ciekawym detalem, który znamy zresztą z PS4, jest podświetlenie bocznych paneli. Gdy konsola znajduje się w stanie spoczynku - świecą się one na pomarańczowo, podczas włączania - na niebiesko, a gdy urządzenie pracuje - na biało. Innym bardzo ciekawym szczegółem jest charakterystyczne logo PlayStation, odciśnięte na jednym z bocznych paneli konsoli.

Na pleckach urządzenia znajdziemy port zasilający, port HDMI 2.1, złącze Ethernet RJ-45, dwa porty USB 3.1 (typu A). Zabrakło niestety wyjścia optical audio, z czego część użytkowników konsoli może być niezbyt zadowolona.

embed

Do urządzenia dołączono podstawkę, która pozwoli nam ustawić konsolę w pozycji horyzontalnej lub też wertykalnej. Pionowo PS5 może stać stabilnie również bez tej podstawki. Jeśli chcemy umieścić konsolę np. na szafce pod telewizorem, to z podstawki skorzystać musimy. Ma to związek z nieregularnymi kształtami bocznych paneli urządzenia.

embed

DualSense, "haptic feedback" i "adaptive triggers" to strzał w dziesiątkę

O ile co do wyglądu samej konsoli mam mieszane uczucia, o tyle kontroler DualSense jest, w mojej opinii, strzałem dziesiątkę - i to zarówno pod względem wizualnym, jak i praktycznym.

embed

Nowy pad świetnie leży w dłoniach. Jest wygodny i ergonomiczny. Pokryto go też przyjemnym w dotyku tworzywem. Gdy po kilku godzinach rozgrywki na PS5 powróciłem do PS4 i kontrolera DualShock 4, to natychmiast poczułem, że coś jest nie tak. To wycieczka w jedną stronę.

embed

Nowością, o której Sony opowiadało sporo jeszcze przed premierą kontrolera DualSense, jest technologia haptycznych wibracji (ang. haptic feedback). Jak sprawdza się to w praktyce? Póki co, mogę napisać o wrażenia z gry Astro's Playroom. W  tym tytule nowa technologia wypada znakomicie i nie mam wątpliwości, że haptyczne wibracje nadadzą grom zupełnie nową głębię. Przykład? Kontroler "zachowuje się" inaczej, gdy poruszamy się po różnych nawierzchniach. Momentami wibracje są tak silne, że DualSense trudno utrzymać w dłoniach. To robi wrażenie.

embed

Oczywiście wiele zależy tu od tego, jak do sprawy podejdą deweloperzy. Haptic feedback będzie "żyło" tylko wtedy, gdy pojawi się sporo gier wspierających tę technologię. O ile studia należące do Sony muszą wdrożyć tę technologię, o tyle studia third party mogą mieć już inne zdanie.

Kolejna ciekawostka to adaptacyjne triggery (chodzi o przyciski L2 i R2), które w zależności od sytuacji wymagają one od nas innej siły nacisku. Przykładowo, triggery mogą się zablokować w momencie, gdy w naszej broni zabraknie amunicji lub zostanie ona uszkodzona.

Na ten moment o nowej konsoli Sony nie mogę niestety napisać więcej, ze względu na embargo. Już w najbliższy piątek na łamach Next.gazeta.pl pojawi się jednak obszerna recenzja, z której dowiecie się m.in tego:

  • jak prezentują się gry na PS5;
  • jak działa wsteczna kompatybilność;
  • jak sprawdza się odświeżone UI;
  • jak działają funkcje społecznościowe.

Jeśli macie jakieś inne pytania dotyczące PS5, to możecie je zadać w komentarzach pod tym materiałem. Postaram się odpowiedzieć na nie w mojej recenzji.