PlayStation 5 to pokaz siły Sony. 8 rzeczy, które warto wiedzieć na temat konsoli Japończyków [TEST]

Daniel Maikowski
W PlayStation 5 nie zakochałem się od pierwszego wejrzenia, ale z każdym dniem urzeka mnie coraz bardziej. Skok w nową generację okazał się dla Japończyków bardzo udany. Minie jednak trochę czasu nim PS5 pokaże nam swój prawdziwy potencjał.

PlayStation 4 bez wątpienia okazało się zwycięzcą odchodzącej już generacji konsol. Wystarczy rzut oka na wyniki sprzedaży. Konsola Sony rozeszła się w ponad 108 milionach egzemplarzy, z kolei Microsoft sprzedał "zaledwie" 46 mln sztuk konsoli Xbox One. Dodatkowo, Sony może się również pochwalić znacznie większą biblioteką gier na wyłączność. Można tu wymienić takie tytuły, jak Ghost of Tsushima, The Last of Us: Part II, God of War czy Marvel's: Spider-Man.

embed

Obydwie konsole miały jednak jedną cechę wspólną: Już w momencie premiery, w 2013 roku, dysponowały podstarzałą specyfikacją techniczną. Procesor Jaguar demonem prędkości raczej nie był, a piątym kołem u wozu okazał się także dysk HDD, który spowalniał wczytywanie się gier. PS4 i Xbox One wypadały blado na tle gamingowych pecetów. Obydwu urządzeniom nie udało się przebić przez barierę 30 klatek na sekundę przy rozdzielczości 1080p. Sytuację poprawiły nieco PS4 Pro i Xbox One X, ale nie był to skok na miarę nowej generacji.

PlayStation 5 miało więc coś do udowodnienia. Od nowej konsoli Japończyków gracze oczekiwali  mocnej specyfikacji, graficznych wodotrysków, szybkiego wczytywania gier, nowych rozwiązań z zakresu UI, lepszego kontrolera, poprawionego chłodzenia i świetnych gier. Czy PS5 wywiązało się z tego zadania? Czy doczekaliśmy się konsoli nowej generacji z prawdziwego zdarzenia?

Oto 8 rzeczy, które powinniście wiedzieć na temat PlayStation 5.

embed

1) Design PlayStation 5 z pewnością podzieli graczy

Tak jak wspomniałem samym początku, PlayStation 5 nie jest konsolą, w której zakochałem się od pierwszego wejrzenia. Duży wpływ na to ma design urządzenia. Sony - w przeciwieństwie do Microsoftu - postawiło na futurystyczną i nieregularną bryłę. Nie jest to moja bajka, gdyż cenię sobie bardziej symetryczne i proste formy. To jednak tylko i wyłącznie kwestia gustu.

Gusta gustami, ale nad "objętością" PS5 nie można tak po prostu przejść do porządku dziennego. To największa konsola w historii marki PlayStation. Jest znacznie wyższa i szersza m.in. od PlayStation 4 Pro, co można łatwo zobaczyć na poniższym zdjęciu.

embed

Jeśli liczycie na to, że PS5 uda wam się ustawić na niewielkiej półce pod telewizorem, to możecie się rozczarować. Zresztą, aby ustawić konsolę w pozycji poziomej, niezbędna jest podstawka, co ma związek z nieregularnymi kształtami bocznych paneli urządzenia. Sony zatroszczyło się o to, aby takowa podstawka znalazła się w pudełku z urządzeniem, a jej montaż jest dość łatwy.

embed

Dwa boczne panele PlayStation 5 zostały wykonane z tworzywa sztucznego o przyjemnej w dotyku "chropowatej" fakturze. Wewnętrzny moduł urządzenia pokryto z kolei błyszczącym i śliskim tworzywem. Niestety - tak jak górna pokrywa PS4 - moduł ten bardzo łatwo łapie rysy.

Na froncie umieszczono dwa przyciski - jeden uruchamia urządzenie, drugi powoduje wysunięcie płyty z konsoli. No właśnie, wnęka na napęd Blu-ray UHD wystaje z jednego z bocznych paneli urządzenia i dodatkowo psuje efekt wizualny. Gdybym miał kierować się więc względami czysto estetycznymi, to wybrałbym edycję PS5 Digital, która została pozbawiona fizycznego napędu.

embed

Na pleckach urządzenia znajdziemy port zasilającyport HDMI 2.1, złącze Ethernet RJ-45, dwa porty USB 3.1 (typu A). Zabrakło niestety wyjścia optical audio, z czego część użytkowników konsoli może być niezbyt zadowolona.

embed

Ciekawym detalem, który znamy zresztą z PS4, jest podświetlenie bocznych paneli. Gdy konsola znajduje się w stanie spoczynku - świecą się one na pomarańczowo, podczas włączania - na niebiesko, a gdy urządzenie pracuje - na biało. Dodatkowym wizualnym smaczkiem jest logo PlayStation wyżłobione w jednym z bocznych paneli konsoli.

2) Konsola Sony jest bardzo cicha. Koniec z "dźwiękiem startującego samolotu"

PlayStation 4 miało poważne problemy z kulturą pracy. Konsola była bardzo głośna, szczególnie gdy dana gra "zmuszała" ją do pracy na wysokich obrotach. Winnym okazał się niezbyt mądrze zaprojektowany system chłodzenia. Ten problem powtórzył się w przypadku PS4 Pro. Ba, mocniejsza konsola Sony momentami brzmiała, jak samolot ruszający z pasa startowego.

embed

Jednym z priorytetów dla japońskiego producenta było zaprojektowanie PS5 w taki sposób, aby obudowa urządzenia zapewniała jak najlepszą cyrkulację powietrza. Zostało to oczywiście okupione gabarytami konsoli, ale chyba było warto. PS5 jest bowiem bardzo ciche.

Konsola nie wydaje z siebie zbędnych szumów, a jej obudowa nie rezonuje. PS5 utrzymuje wysoką kulturę pracy nawet, gdy uruchomimy bardzo wymagający graficznie tytuł. Gdy zbliżymy ucho do urządzenia, usłyszymy jedynie bardzo delikatny i jednostajny dźwięk wentylatora.

embed

3) Ten sprzęt ma moc, ale twórcy gier muszą ją okiełznać

Sercem PS5 jest zmodyfikowany procesor AMD oparty na architekturze Ryzen 2 Układ graficzny. to jednostka oparta na architekturze RDNA 2, która obsłuży sprzętowy ray tracing. PlayStation 5 dysponuje mocą 10,28 teraflopsów. W przypadku PS4 Pro były to "zaledwie" 4 teraflopsy.

Jeszcze przed premierą, Sony obiecywało, że PS5 pozwoli nam uruchamiać gry w rozdzielczości 4K przy 60 klatkach na sekundę. Pojawiła się nawet zapowiedź grania w 120 klatkach (taka informacja znajduje się zresztą na pudełku z urządzeniem). Jak te deklaracje mają się do rzeczywistości? Niestety, na ten moment nie mogę udzielić jednoznacznej odpowiedzi.

embed

Jedynym iście "next-genowym" tytułem, w który miałem okazję zagrać na PS5, jest Spider-Man: Miles Morales. Pozostałe produkcje, to najlepsze gry z poprzedniej generacji uruchamiane w trybie wstecznej kompatybilności, o której więcej napiszę już za chwilę.

Wróćmy do Milesa Moralesa. Tytuł studia Insomniac prezentuje się obłędnie. Modele postaci, gra światła i cienia, animacje, fizyka oraz wiele innych detali sprawiły, że chwilami zbierałem szczękę z podłogi. Jeśli tak zaczynamy przygodę z nową generacją, to boję się myśleć, gdzie zajdziemy.

embed
embed
embed

Jest tylko jedno "ale". Spider-Man: Miles Morales zaprzecza obietnicy złożonej przez Sony. Na ten moment gra uruchamia się w trybie 4K/30 FPS bądź 1080p/60 FPS (z upscallingiem do 4K). To spore rozczarowanie. Nie mam wątpliwości, że gdy deweloperzy lepiej "zrozumieją" nowy sprzęt Sony, to 4K/60 FPS stanie się obowiązującym standardem. Na razie jednak nim nie jest.

embed

4) Czasy wczytywania robią wrażenie, a będzie jeszcze lepiej

PS5 dysponuje dyskiem SSD PCIe 4.0 o pojemności 825 GB. Dzięki mechanizmowi kompresji danych Kraken, pamięć ta oferuje fenomenalną przepustowość na poziomie 5,5 GB/s

Pamięć SSD, która zastąpiła przestarzałe tarczowe dyski HDD, przekłada się na szybsze czasy wczytywania gier. O ile szybsze? Poniżej kilka przykładów. Dodam tylko, że czasy te były mierzone od momentu uruchomienia gry z poziomu menu konsoli aż wczytania rozgrywki.

  • Days Gone: PS4 Pro - 169 sekund; PS5 - 77 sekund;
  • FIFA 21: PS4 Pro - 70 sekund; PS5 - 49 sekund;
  • Red Dead Redemption 2: PS4 Pro - 147 sekund; PS5 - 81 sekund;
  • The Last of Us: Part II: PS4 Pro - 123 sekundy; PS5 - 79 sekund.

Jak widać, jest dobrze, a będzie... dużo lepiej. Powyższa lista obejmuje bowiem gry uruchomione w trybie wstecznej kompatybilności, które nie zostały jeszcze zoptymalizowane pod kątem PS5. Szybszy czas wczytywania wynika tu z faktu, że PS5 dysponuje szybszym dyskiem SSD.

Skąd wiem, że będzie znacznie lepiej? Za sprawą wspomnianego już Milesa Moralesa. Produkcja studia Insomniac, która jest tytułem startowym dla nowej konsoli Sony, uruchamia się w czasie ok. 15 sekund. To absolutnie imponujący wynik, który pokazuje potencjał drzemiący w PlayStation 5.

W pewnym stopniu sprawia to, że mniej tęsknię za funkcją Quick Resume, którą mocno chwali się Xbox Series X. Pozwala ona na przełączanie się pomiędzy kilkoma jednocześnie uruchomionymi grami. W PS5 niestety jej nie znajdziemy. Powtórzę jednak: jeśli wszystkie nowe produkcje dla konsoli Sony będą uruchamiać się w 10-15 sekund, to jakoś przeboleję brak Quick Resume.

embed

5) Szybko zabraknie wam miejsca na dysku

Szybki dysk SSD w PS5 dysponuje pojemnością 825 GB, ale tak naprawdę do dyspozycji mamy 667,2 GB pamięci, gdyż reszta jest zarezerwowana przez system. Niecałe 670 GB miejsca na gry to naprawdę niewiele. Taka ilość pamięci pozwoli nam zainstalować ok. 7-8 "dużych" gier. 

embed

Na szczęście pamięć PS5 możemy dodatkowo rozbudować za pośrednictwem umieszczonego w konsoli slotu NVMe SSD. Przewaga urządzenia Japończyków nad Xboksem Series X polega na tym, że PS5 obsłuży dowolną pamięć NVMe. W przypadku sprzętu Microsoftu skazani jesteśmy na dedykowaną kartę o pojemności 1 TB, którą producent wycenił na - bagatela - 220 dolarów.

PlayStation 5 obsługuje również standardowe dyski zewnętrzne HDD, które możemy podłączyć do urządzenia przez port USB. Na takim dysku możemy jednak zainstalować jedynie gry z PS4.

embed

6) Nowy interfejs jest przepiękny

PS4 dysponowało całkiem udanym interfejsem konsoli, który przez ostatnie 7 lat nieco się jednak postarzał. UI w PlayStation 5 wnosi więc sporo potrzebnej świeżości. Tym razem Sony stawia na absolutny minimalizm, a ja mogę temu tylko przyklasnąć. Nowy interfejs konsoli jest przepiękny.

Nawigowanie po menu PlayStation 5 jest bardzo płynne i intuicyjne. Na dowód tego wspomnę, że gdy po kilkunastu godzinach z PS5 powróciłem do swojego PS4, to poczułem się nieco zagubiony i nie potrafiłem znaleźć niektórych funkcji. W przypadku PlayStation 5 taki problem nie istnieje.

embed

Wyraźnie widać, że dla Japończyków PS5 to przede wszystkim konsola do gier, bo to właśnie gry znajdują się w samym centrum UI. Najważniejsze jest, aby gracz po włączeniu konsoli mógł jak najszybciej przenieść się do wirtualnego świata. Z tego zadania Sony wywiązało się wzorowo. 

Jedną z najbardziej przydatnych nowości w UI PS5 jest centrum sterowania (Control Center). To pasek skrótów, który pojawia się na ekranie, gdy wciśniemy przycisk PlayStation na kontrolerze DualSense. Z poziomu Control Center możemy przełączać się pomiędzy grami, odczytać nowe powiadomienia, rozpocząć rozmowę ze znajomym, sprawdzić poziom naładowania kontrolera, zmienić ustawienia dźwięku, włączyć ulubioną playlistę na Spotify lub wyłączyć samą konsolę. 

embed

Pojawiła się też funkcja Aktywności (Activities), która jest z kolei ściśle powiązana, z grą, w którą aktualnie gramy. Znajdziemy tu informacje na temat naszych postępów, podpowiedzi związane z ukończeniem określonych aktywności czy zdobyciem trofeów i szereg innych ciekawostek.

Producent jeszcze lepiej zintegrował z konsolą funkcję Share. Tworzenie zrzutów ekranu i nagrań wideo oraz dzielenie się nimi ze znajomymi jest jeszcze prostsze niż w przypadku PlayStation 4.

embed

7) Wsteczna kompatybilność działa bez zarzutu, ale...

PS5 bez problemu radzi sobie z uruchamianiem gier z poprzedniej generacji konsoli. Chodzi tu zarówno o gry na płytach, jak i te które znajdowały się w naszej cyfrowej bibliotece PlayStation 4. Te drugie zostały automatycznie przeniesione do biblioteki PS5 i możemy je pobrać na konsolę. 

Z dziennikarskiego obowiązku dodam jednak, że pewien procent (niewielki, ale jednak) produkcji z PS4 na PS5 nie zadziała. Są to jednak sytuacje wyjątkowe. W przypadku mojej biblioteki nie działały starsze wydania serii FIFA. I mam tu na myśli FIFĘ 14 czy 15, bo edycje 19 i 20 działają.

Czy gry z PlayStation 4 wyglądają lepiej na PlayStation 5? Nie, a przynajmniej nie domyślnie. Tak jak wspomniałem, największą korzyścią jest szybsze wczytywanie tych tytułów. W części gier, które na PS4 miały problem z utrzymaniem 30 klatek na sekundę, ten problem całkowicie znika. 

embed

Nie jest natomiast tak, że gry z PS4 automatycznie uruchamiają się w trybie 4K/60 FPS. Aby tak się stało, twórcy tych gier muszą wydać odpowiednie aktualizacje. I w przypadku kilku tytułów takie łatki już są w drodze. Chodzi m.in. o God of War i Ghost of Tsushima. Co ciekawe, Days Gone już w tym momencie działa na PS5 w płynnych 60 klatkach na sekundę.

8) Kontroler DualSense to strzał w dziesiątkę

W przypadku kontrolera Sony zdecydowało się na małą rewolucję. DualSense w znacząc sposób różni się od DualShocka 4 - i mam tu na myśli nie tylko stronę wizualną. Nowy pad świetnie leży w dłoniach. Jest wygodny i ergonomiczny. Pokryto go też wygodnym w dotyku tworzywem.

Oczywiście pod pewnymi względami DualSense kontynuuje, to co bardzo dobrze sprawdziło się w przypadku poprzedniego kontrolera. Jest dotykowy panel, przyciski SHARE i OPTION, a także przycisk PLAYSTATION, który uruchamia wspomniane już centrum sterowania.

Nowością jest natomiast wbudowany mikrofon. Nie musimy już sięgać po zestaw słuchawkowy za każdym razem, gdy chcemy porozmawiać ze znajomymi. Jeśli zależy nam na prywatności, to mikrofon możemy oczywiście wyłączyć, wciskając guzik, który znajduje się pod przyciskiem PS.

Inną nowością, którą Sony chwaliło się jeszcze przed premierą PS5, jest technologia haptycznych wibracji (ang. haptic feedback). Jak sprawdza się to w praktyce? Znakomicie. Przykład? Kontroler "zachowuje się" inaczej, gdy poruszamy się po różnych nawierzchniach. Momentami wibracje są tak silne, że DualSense trudno utrzymać w dłoniach. To robi wrażenie. 

embed

Oczywiście wiele zależy tu od tego, jak do sprawy podejdą deweloperzy. Haptic feedback będzie "żyło" tylko wtedy, gdy pojawi się sporo gier wspierających tę technologię. O ile studia należące do Sony muszą wdrożyć tę technologię, o tyle studia third party mogą mieć już inne zdanie.

Kolejna ciekawostka to adaptacyjne triggery, które w zależności od sytuacji wymagają one od nas innej siły nacisku. Przykładowo, triggery mogą się zablokować w momencie, gdy w naszej broni zabraknie amunicji lub zostanie ona uszkodzona.

Jeśli chodzi o wbudowaną w kontroler baterię, to pozwoli nam ona na około 9-10 godzin zabawy. Nie jest to wynik rewelacyjny, ale i tak znacznie lepszy niż w przypadku DualShocka 4, który na jednym ładowaniu działał przez zaledwie 5-6 godzin. 

embed

Ze względu na obowiązujące mnie embargo w powyższej recenzji nie mogłem napisać m.in. o aplikacjach multimedialnych oraz PlayStation Store. Funkcjom tym poświęcę więcej miejsca w kolejnym tekście na temat PlayStation 5. Jeśli macie jakieś inne pytania związane z nową konsolą Sony, to napiszcie o nich w komentarzach pod tym tekstem.

Egzemplarz testowy PS5 do recenzji dostarczyło Sony Interactive Entertainment Polska.