Czy to rok 2005? Netflix uruchomi we Francji kanał telewizyjny, bo jesteśmy zbyt leniwi

Daniel Maikowski
Netflix rozpoczął we Francji testy linearnego kanału telewizyjnego. Co ciekawe, będzie on dostępny jedynie w... sieci. Skąd mariaż z tradycyjną telewizją? Podobno, jako widzowie, bywamy zbyt leniwi, aby samemu wybrać film na wieczór.

Netflix od lat uznawany jest powszechnie za "zabójcę kablówek". Eksperci nie mają wątpliwości, że rozkwit popularności serwisów VOD doprowadził do nasilenia się zjawiska, które w Stanach Zjednoczonych określa się mianem cord-cuttingu. Z nowego raportu firmy eMarketer wynika, że tylko w 2020 roku 6 mln amerykańskich gospodarstw domowych zrezygnuje z płatnej telewizji. Do tej pory w Stanach Zjednoczonych już 31,2 mln gospodarstw "przecięło kable".

Zobacz wideo PlayStation czy Xbox? Zwycięzca jest inny. Oto najlepsze konsole w historii

Z cord-cuttingiem mamy również do czynienia w Europie, choć tutaj w wielu krajach kablówka wciąż ma się nieźle. Oczywiście do czasu. Ze statystyk firmy Wavemaker wynika, że w latach 2013-2019 w Polsce liczba użytkowników płatnej telewizji zmniejszyła się o 3 mln. Firma PMR prognozuje, że w latach 2019-2024 baza abonentów będzie spadała średniorocznie o 2,5 proc.

Netflix testuje linearną telewizję. Podobno jej chcemy

W świetle powyższych danych nowe plany Netfliksa brzmią dość zaskakująco, żeby nie napisać - absurdalnie. Okazuje się bowiem, że amerykański gigant przymierza się powoli do ekspansji na rynku linearnej telewizji. Tak, tej telewizji, którą od lat skutecznie "dobija".

Pierwszym poligonem doświadczalnym dla Netfliksa będzie Francja. To właśnie tu amerykański gigant uruchomił kanał telewizyjny. Direct, bo taką nazwę otrzymał ten eksperyment, rozpoczął już testowe nadawanie, a wkrótce będzie dostępny w całym kraju. Żeby było jeszcze ciekawiej, kanał nie jest dostępny w ofercie żadnego operatora, a jedynie... w sieci.

We Francji oglądanie tradycyjnej telewizji cieszy się ogromną popularnością u osób, które po prostu chcą się zrelaksować, nie musząc wybierać kolejnego programu

- tłumaczy Netflix. Zdaniem największej platformy streamingowej na świecie czasami jesteśmy po prostu zbyt leniwi, aby samodzielnie zdecydować o tym, co chcemy obejrzeć.

Może nie jesteś w nastroju do podejmowania decyzji [...] lub po prostu chcesz być zaskoczony czymś nowym i odmiennym

- czytamy w komunikacie firmy.

Direct to pierwszy linearny kanał Netfliksa, ale nie pierwszy eksperyment platformy z linearną telewizją. Już wcześniej Netflix testował na części użytkowników funkcję "Shuffle Play", która serwowała im kolejne filmy i seriale w oparciu o przygotowane przez algorytmy rekomendacje.

Od początku pandemii koronawirusa Netflix niemal na całym świecie notuje gigantyczny wzrost liczby użytkowników, a zjawisko nasiliło się w czasie lockdownu. W  pierwszym kwartale 2020 r. baza użytkowników zwiększyła się o 15,77 mln, a w drugim o kolejne 10,09 mln. W trzecim było już nieco gorzej (2,2 mln). Obecnie z platformy korzysta ponad 195 mln subskrybentów.