Zamieszki na Kapitolu. Twitter zawiesił ponad 70 tys. kont związanych z ruchem QAnon

Twitter postanowił rozprawić się z ruchem QAnon, który rozpowszechnia różnego rodzaju teorie spiskowe. Ma to związek z dramatycznymi scenami, które miały miejsce w środę 6 stycznia na Kapitolu USA.
Zobacz wideo Zwolennicy Trumpa wtargnęli do Kapitolu

Po tym, jak w środę 6 stycznia doszło do zamieszek na Kapitolu, Twitter zdecydował się na zablokowanie konta prezydenta USA Donalda Trumpa z powodu "podżegania do przemocy". Od piątku 8 stycznia zawiesza także sukcesywnie konta związane z ruchem QAnon. 

"Biorąc pod uwagę gwałtowne wydarzenia, do których doszło w Waszyngtonie, i zwiększone ryzyko przemocy, zaczęliśmy w piątek po południu na stałe zawieszać tysiące kont, które były przeznaczone głównie do udostępniania treści QAnon. [...] Od piątku w wyniku naszych starań zawieszono ponad 70 000 kont, w wielu przypadkach jedna osoba prowadziła wiele kont. Były one zaangażowane w udostępnianie na dużą skalę szkodliwych treści [...] i poświęcone propagowaniu teorii spiskowej w całym serwisie" - czytamy w oświadczeniu Twittera

Donald Trump od początku podważał wyniki wyborówBank wypowiedział umowę Trumpowi. "Wspieramy szanujących konstytucję"

Niektórzy użytkownicy Twittera mogli stracić tysiące obserwujących

Serwis społecznościowy informuje, że w związku z zawieszeniem tysięcy kont związanych z ruchem QAnon, niektórzy użytkownicy portalu mogli stracić nawet tysiące obserwujących. 

"Teraz gdy wyniki wyborów zostały oficjalnie potwierdzone przez Kongres, w piątek zaktualizowaliśmy naszą Politykę Uczciwości Obywatelskiej, aby agresywnie zwiększyć nasze działania egzekucyjne w związku z tymi zasadami. Zaktualizowana polityka zawiera szczegółowe informacje na temat sposobów egzekwowania przez nas naruszeń tych zasad, w tym wielokrotnego udostępniania tweetów, które otrzymują etykiety ostrzegawcze. Ostatecznie powtarzające się naruszenia tej zasady mogą skutkować trwałym zawieszeniem" - informuje Twitter.

Zwolennicy teorii QAnon głoszą teorie spiskowe, które mówią m.in., że Donald Trump potajemnie walczy z ogólnoświatowym spiskiem osób wykorzystujących seksualnie dzieci, w który zaangażowani są politycy Partii Demokratycznej, ważni urzędnicy i gwiazdy Hollywood - przypomina agencja Reutera. We wpisach związanych z ruchem QAnon można znaleźć też wątki mówiące o tym, że rząd USA ma odpowiadać za stworzenie AIDS, a Angela Merkel to rzekomo wnuczka Adolfa Hitlera.

Zamieszki w KapitoluParler zablokowany przez Amazon. Z medium korzystają zwolennicy Trumpa

Więcej o: