PlayStation 4 pożyje jeszcze kilka ładnych lat. Sony nie zignoruje milionów graczy

Daniel Maikowski
Wciąż słaba dostępność PlayStation 5 w sklepach może sprawić, że Sony zweryfikuje plany dotyczące przyszłości swojej starszej konsoli. Niektórzy eksperci sugerują, że PS4 będzie otrzymywać hitowe gry od PlayStation Studios co najmniej do 2023 roku.

Kilka tygodni temu Sony ogłosiło, że PlayStation 5 stało się najszybciej sprzedającą konsolą w historii marki PlayStation, bijąc rekord swojej poprzedniczki - PS4. Zaledwie w ciągu 8 miesięcy od premiery urządzenie sprzedało się w 10 mln egzemplarzy.

Zobacz wideo PlayStation 5 po czterech miesiącach. Świetna konsola, którą wciąż trudno kupić [TOPtech]

Śmiało można jednak założyć, że w tym okresie Sony mogłoby sprzedać znacznie więcej egzemplarzy swojej konsoli - być może 20, a nawet 30 mln. Zainteresowanie urządzenie było i wciąż jest bowiem gigantyczne. Japończykom na przeszkodzie stanęła jednak pandemia koronawirusa i związane z nią przerwanie łańcuchów dostaw komponentów i ograniczenie mocy produkcyjnych w fabrykach. 

Ponieważ nowa konsola Sony nadal nie jest dostępna od ręki, trudno sobie wyobrazić, że firma rychło porzuci PlayStation 4. I choć początkowo wydawało się, że większość nowych gier od PlayStation Studios ominie starą platformę, to japoński producent szybko zweryfikował wcześniejsze plany.

O ile, takie tytuły, jak Deamon's Souls czy Ratchet & Clank: Rift Apart ukazały się tylko na PS5, o tyle w przypadku innych gier (np. Spider-Man: Miles Morales czy Sackboy) dostępne są wersje zarówno na PS4, jak i na PS5. Również dwie najbardziej wyczekiwane gry przyszłego roku - Horizon Forbidden West oraz God of War Ragnarok, ukażą się zarówno na starej, jak i nowej generacji.

Pogłoski o śmierci PlayStation 4 są przedwczesne

Zdaniem znanego branżowego analityka, Michaela Pachtera z firmy Wedbush Securities, taki stan rzeczy potrwa jeszcze przez kilka lat, a wiele innych gier, które zapowiadane były jako produkcje wyłącznie na PS5, zawita również na PS4. Powód?

Nie mogą zignorować PS4, dopóki nie sprzedadzą wystarczająco dużo egzemplarzy PS5, aby utrzymać taką liczbę jednostek, które pozwolą im zarabiać na grach. Musisz sprzedać około 3 mln egzemplarzy  gry tylko, aby przekroczyć próg rentowności, a jeśli nie masz więcej niż 7, 8 czy 10 mln egzemplarzy PS5 na rynku, to po prostu nie możesz tego zrobić

- tłumaczy ekspert.

Pachter prognozuje, że produkcje cross-genowe dostępne zarówno na PS4, jak i PS5, będą ukazywać się co najmniej do 2022-2023 roku i choć w tym czasie na rynku pojawią się też gry dostępne tylko i wyłącznie na nowej konsoli, to Sony na pewno nie zapomni o posiadaczach PlayStation 5. Warto pamiętać, że mówimy tu o urządzeniu, które sprzedało się w sumie w ponad 100 mln egzemplarzy.

Więcej o: