Pegasus do pobrania z sieci zagraża naszej prywatności? "To nie jest w pełni funkcjonalna instalacja"

Kolejna próbka systemu szpiegowskiego Pegasus została udostępniona w sieci. Czy to może zagrażać naszej prywatności? Czy powinniśmy obawiać się inwigilacji? "To nie jest w pełni funkcjonalna instalacja Pegasusa" - wyjaśnia Gazecie.pl serwis Niebezpiecznik.pl.

Oprogramowanie szpiegujące o nazwie Pegasus zostało opracowane przez izraelską firmę NSO Group. System zamienia telefon w urządzenie podsłuchowe; w teorii ma służyć do inwigilacji przestępców i terrorystów.

Zbigniew ZiobroPuszka Pandory XXI w. Pegasus trafił do sieci. Każdy może go pobrać za darmo

Pegasus można pobrać w sieci za darmo

Jonathan Scott, amerykański ekspert ds. bezpieczeństwa, opublikował we wtorek w serwisie GitHub próbkę programu Pegasus. Wersję 5.1 można pobrać na smartfona z systemem Android, o czym pisaliśmy już na Next.gazeta.pl. Scott zamieścił również instrukcję instalacji, a pliki można pobrać z sieci za darmo.

Jakie mogą być konsekwencje pobrania i zainstalowania programu na smartfonie? "To nie jest w pełni funkcjonalna instalacja Pegasusa. To komponent infekujący smartfona z Androidem, który jest wartościowy przede wszystkim dla badaczy bezpieczeństwa" - wyjaśnia serwis Niebezpiecznik.pl w odpowiedzi na pytanie przesłane przez Next.gazeta.pl.

"Analiza kodu tego komponentu może pomóc odpowiedzieć na pytania odnośnie tego, jak działa agent Pegasusa i jak komunikuje się z serwerami operatora. Te informacje mogą być przydatne przy opracowywaniu metod wykrywania tego szpiegowskiego oprogramowania" - czytamy w przesłanej nam wiadomości.

Niebezpiecznik.pl przypomina, że wspomniane próbki Pegasusa w sporej części były już od kilku miesięcy dostępne w internecie.

Przeczytaj więcej podobnych informacji na stronie głównej Gazeta.pl

Inwigilacja w Internecie? Tak, to możliwe"W Polsce każdego roku podsłuchiwanych jest ponad 6 tysięcy osób". Nigdy się o tym nie dowiedzą

Citizen Lab o systemie Pegasus: Wystarczy jeden klik, by dostać się do czyjejś sypialni

W grudniu 2021 roku agencja Associated Press ujawniła, że Pegasus był wykorzystywany m.in. do inwigilacji mecenasa Romana Giertycha, który reprezentował czołowych polityków opozycji; szpiegowano nim również prokuratorkę Ewę Wrzosek, która sprzeciwiła się czystkom w polskim wymiarze sprawiedliwości oraz polityka opozycji senatora Krzysztofa Brejzę - wcześniej szefa sztabu wyborczego Koalicji Obywatelskiej. Na jego telefon dokonano ataku Pegasusem aż 33 razy.

Zdaniem Johna Scotta Railtona z Citizen Lab, kanadyjskiej grupy badawczej przy uniwersytecie w Toronto, Pegasus to narzędzie inwigilacji, o którym służba bezpieczeństwa kiedyś mogła jedynie marzyć. - W czasach Polski Ludowej, żeby kogoś szpiegować, trzeba było mieć sieć informatorów, trzeba było instalować w ścianach mikrofony i całą infrastrukturę. Teraz wystarczy jeden klik, by dostać się do czyjejś sypialni - powiedział.

Zobacz wideo Tusk do Kukiza: Panie Pawle, ja właściwie nie mam żadnych wątpliwości, że pan także mógł być ofiarą podsłuchów
Więcej o: