Awaria za awarią. Problemy z internetem i połączeniami telefonicznymi m.in. w Orange, Play i UPC

Na portalu Downdetector zauważalnie wzrosła liczba awarii u dostawców internetu oraz usług telekomunikacyjnych. Problemy zgłaszają klienci m.in. Orange, Play, UPC czy Vectry. Z czego wynikają kłopoty?

Jeden z czytelników zgłosił nam problemy z połączeniem telefonicznym. Rozmowy albo urywa, albo pojawia się w ogóle problem, by dodzwonić się do drugiej osoby. Pojawiają się też kłopoty z działaniem komunikatorów sieciowych. O problemie świadczy też wyższa liczba raportów na portalu Downdetector.pl, gdzie można zgłaszać awarie

Zobacz wideo Rozmowa o pracy - oczekiwania

Awarie internetu i połączeń telefonicznych

Dane z Downdetector.pl wskazują, że wyższy niż standardowy problem z działaniem mają w zasadzie wszyscy. Wyjątkiem może być T-Mobile, gdzie liczba raportowanych awarii jest jedynie nieco wyższa niż dzienna średnia. Pozostali dostawcy usług przekraczają ją kilkukrotnie. 

Problemy z internetem w ostatnich godzinach raportowali klienci m.in. Orange, Play, Plusa, Vectry, Netii, Multimedia, Cyfrowego Polsatu czy UPC. Jednocześnie awarie dotykają też dostawców usług cyfrowych, w tym Microsoft Teams, Facebooka i Messengera, a nawet Google, mBank czy HBO Go i OLX. 

Więcej informacji z kraju na stronie głównej Gazeta.pl 

W przypadku niektórych dostawców Downdetector.pl wyświetla komunikat, że nie występują problemy. Nie zgadza się to jednak z liczbą raportowanych przypadków w porównaniu do średniej dziennej. Powołujemy się więc na liczbę raportów względem owej średniej zamiast na komunikat tekstowy strony. 

Co jest powodem problemów?

W mediach społecznościowych żadna z firm nie poinformowała o problemach, ich naturze i przyczynie. Do kilku z nich zwróciliśmy się z pytaniem o wyjaśnienia, gdy dostaniemy odpowiedź dołączymy ją do tego artykułu. 

Orange przekazał nam, że więcej zgłoszeń, które dostają związanych jest z awariami zasilania, które spowodowały bardzo silne wiatry. "Przepraszamy klientów z utrudnienia" - przekazał rzecznik.

Można się jednak spodziewać, że winny jest niż Dudley, który zaczął wkraczać do Polski  w nocy ze środy na czwartek. Wraz z nim rozpoczęły się wichury, intensywne opady deszczu ze śniegiem i mocne wahania ciśnienia. Silny wiatr spowodował liczne zniszczenia. Z wielu regionów docierają informacje o powalonych drzewach, zerwanych liniach energetycznych, zerwanych dachach i przerwach w dostawach prądu. Strażacy interweniowali ponad 1,4 tys. razy, a 324 tys. gospodarstw domowych straciło dostęp do prądu.