Apple na wojnie ze złodziejami. Nie naprawią kradzionych iPhone'ów. Przynajmniej oficjalnie

Daniel Maikowski
Autoryzowane serwisy Apple będą odmawiać naprawy iPhone'ów, które zostały oznaczone w rejestrze GSMA jako zgubione bądź skradzione. W ten sposób firma chce utrudnić złodziejom sprzedaż urządzeń, które nielegalnie trafiły w ich ręce.

Serwis MacRumors dotarł do wewnętrznej notatki, którą Apple rozesłał do autoryzowanych serwisów zajmujących się naprawą iPhone'ów. Zgodnie z jej treścią partnerzy firmy mają odmawiać naprawy urządzeń, jeśli zostały one wcześniej zgłoszone jako zgubione lub skradzione w bazie GSMA.

Zobacz wideo Apple jedynie kopiuje od innych? Bzdura. Te trzy urządzenia zmieniły świat technologii [TOPtech]

Apple już wcześniej miał bezwzględną politykę, jeśli chodzi o naprawę urządzeń, których przeszłość budziła wątpliwości. Serwisanci nie naprawiali iPhone'ów, które miały uruchomioną usługę "Find my". Funkcja ta umożliwia śledzenie lokalizacji urządzeń Apple, zgłaszanie ich kradzieży jak również zdalne wymazanie ich zwartości.

Problem pojawiał się w sytuacji, gdy dany iPhone nie korzystał z usługi "Find my". Wówczas serwisy naprawiały smartfony nawet wtedy, gdy ich posiadacze nie posiadali żadnego dowodu zakupu. Z tej furtki mogli korzystać złodzieje, którzy kradzione iPhone'y najczęściej sprzedają na części.

Apple utrudni życie złodziejom. Koniec z naprawą kradzionych iPhone'ów

Apple postanowił więc jeszcze bardziej uszczelnić system. Pod specjalną ochroną znajdą się również iPhone'y bez funkcji "Find my". Wystarczy, że ich właściciele zgłoszą fakt kradzieży bądź zgubienia urządzenia do internetowej bazy GSMA Device Registry.

Informacje z tej bazy będą następnie trafiać do wewnętrznych systemów Apple'a, z których korzystają autoryzowane serwisy. Jeśli okaże się, że zgłoszone do naprawy urządzenie figuruje w systemie, to technicy będą mieli obowiązek odmówienia jego naprawy.

Oczywiście jest to jedynie to częściowe rozwiązanie problemu. Kradzione iPhone'y wciąż będzie można naprawić poza serwisami Apple. Warto przypomnieć, że firma z Cupertino w przeszłości próbowała już ograniczać możliwość samodzielnej naprawy iPhone'ów. Te działania wywołały jednak sprzeciw klientów i doprowadziły do wybuchu małego skandalu.

Więcej o: