Bombowiec USA z eskortą polskich F-16, 200 km od Petersburga. Błaszczak: To ważne ćwiczenia

Aleksandra Boryń
Bombowiec strategiczny należący do USA przeleciał nad Polską, a następnie wykonywał manewry nad Morzem Bałtyckim, 200 km od Petersburga. Zdaniem szefa MON Mariusza Błaszczaka, NATO ma zwiększyć liczbę lotów tego typu sprzętu nad Polską.

Bombowiec B-52 Stratofortress był eskortowany przez polskie myśliwce F-16, a sam lot był realizowany w ramach misji Bomber Task Force. Maszyna po wykonaniu manewrów nad Morzem Bałtyckim przeleciała nad Estonią, Łotwą i Litwą, a następnie skierowała się w stronę Wielkiej Brytanii.

W ciągu ostatnich 2 tygodni nad Polską kolejny raz latały amerykańskie bombowce. Pentagon zapowiada, że takich lotów będzie jeszcze więcej. Maszyny z grupy B-52 startują przede wszystkim z bazy Fairford w Wielkiej Brytanii. Jednak ostatnie bombowce nad Polską przyleciały z Dakoty Północnej w USA.

Jak napisał na Twitterze Minister Obrony Narodowej Mariusz Błaszczak "polskie myśliwce po raz kolejny eskortowały amerykański bombowiec B-52. To ważny element ćwiczenia interoperacyjności. Wspólnie dbamy o bezpieczeństwo wschodniej flanki NATO".

Jakie mają możliwości amerykańskie bombowce?

Amerykański bombowiec o znaku wywoławczym NOBLE61 jest zdolny do przenoszenia broni jądrowej. Boeing B-52 Stratofortress to amerykański poddźwiękowy bombowiec strategiczny dalekiego zasięgu z napędem odrzutowym. W służbie Sił Powietrznych USA jest od lat pięćdziesiątych XX wieku. Misje mogą prowadzić zarówno za dnia, jak i w nocy, niezależnie od warunków atmosferycznych. Mogą osiągać prędkość nawet 1046 km/h. 

Zobacz wideo
Więcej o: