Zatrudniasz pracowników na śmieciówkach? To może być duży błąd

To co opłaca się ekonomicznie na krótką metę, może być zabójcze dla twojego biznesu w dłuższej perspektywie. Zdziwisz się dlaczego.

Nim przejdziemy do tematu, warto rozprawić się z pojęciem "umowy śmieciowej". Po pierwsze nie każda umowa cywilnoprawna czy krótkoterminowa umowa o pracę może być tak nazwana. Wiele z nich to umowy dobrowolnie zawarte przez obie strony i w tym wypadku nazywanie ich tak pejoratywnym epitetem jest niesprawiedliwe. Moim zdaniem o umowie śmieciowej możemy mówić przede wszystkim wtedy, gdy pracownik permanentnie nie ma pewności czy w następnym miesiącu będzie dalej miał pracę - i tu tkwi tak naprawdę problem, który może długofalowo popsuć każdy biznes.

Uniwersytet w Denver przeprowadził badania, z których wynika, że niepewność zatrudnienia odbija się negatywnie na poziomie przywiązania do firmy, a także na autentyczności pracowników. Chętniej tworzą oni różne fasady, za którymi się ukrywają oraz wybierają zachowania, w ich mniemaniu bezpieczne. Mówiąc wprost - wybierają bezpieczny konformizm zamiast działań, które mogą przynieść korzyść im, jak i firmie.

Negatywne skutki niepewności zatrudnienia nie kończą się na konformizmie, braku inicjatywy i fasadowości stosunków pracownik-pracodawca. Zatrudnieni na niepewnych umowach pracownicy o wiele chętniej rozważają odejście nie przejmując się sytuacją firmy, co oznacza, że mogą odejść z dnia na dzień w sytuacji zwiększonego zapotrzebowania na ich pracę. A to może oznaczać wyrwę w momencie rozpoczynania dużego projektu i jego porażkę.

Do obsługi programu Rodzina 500+ MOPS zatrudnił 15 nowych pracownikówDo obsługi programu Rodzina 500+ MOPS zatrudnił 15 nowych pracowników PIOTR AUGUSTYNIAK

Innym negatywnym skutkiem niepewności jest fakt, że pracownicy, którzy unikają bycia sobą i chowają się w konformizmie są również mało innowacyjni. Wynika to z niechęci do ujawniania własnej opinii, co związane jest z niechęcią do wychodzenia ze strefy komfortu i ujawniania własnych poglądów. A to oznacza, że pewne rozwiązania, które mogłyby usprawnić pracę, nie pojawiają się w ogóle, bo pracownicy nie chcą ich zgłaszać.

Jak sobie radzić w takiej sytuacji? Może się ona przecież pojawić również wtedy, gdy na horyzoncie pojawia się fuzja firm albo przeniesienie części działalności firmy do innego regionu lub kraju, nie musi być związana tylko z niepewnością zatrudnienia płynącą z charakteru umów. Wnioski naukowców z Denver są dość uniwersalne - sugerują oni stworzenie takiej atmosfery w firmie, by pracownicy nie bali się wyrażać swojego niezadowolenia. Chodzi o to, by pracownicy nie obawiali się krytykować np. organizacji pracy czy kierunku w jakim zmierza firma, tylko mogli to robić nie bojąc się o miejsce pracy.

Kłótnia w pracyKłótnia w pracy fot. Dragos Iliescu / shutterstock.com

Sprowadza to nas więc do jasnych i wielokrotnie powtarzanych przez wszelkich doradców wniosków - w firmie muszą obowiązywać jasne zasady oceny pracy i możliwego awansu.

Sugestia naukowców wynikająca z badań jest jasna - należy dbać o to, by pracownicy czuli się pewnie i bezpiecznie. Dzięki temu wniosą nam dodatkowy wkład do firmy, który zaprocentuje w przyszłości.

W Polsce w 2014 roku 28,4 procenta ogółu zatrudnionych pracowało na umowach terminowych. Obecnie ustawodawca ograniczył możliwość przedłużania w nieskończoność umów czasowych. Szybko rośnie też liczba osób pracujących za pośrednictwem agencji pracy (w oparciu o pracę tymczasową) oraz wciąż wysoka jest liczba umów cywilnoprawnych jako podstawy zatrudnienia dla wielu Polaków. Nie wpływa to pozytywnie na pewność zatrudnienia. Zgodnie z wnioskami naukowców z Denver, musi to negatywnie wpływać na innowacyjność i jakość pracy Polaków.