Takiej sytuacji na rynku pracy nie było od lat. To dobry moment, żeby porozmawiać o podwyżce

Polskie firmy zatrudniają na potęgę. Liczba zatrudnionych w przedsiębiorstwach w Polsce w jeden miesiąc wzrosła aż o 15 i pół tysiąca osób. Takie rzeczy nie zdarzają się często.

GUS co miesiąc podaje dane o tym czy liczba zatrudnionych wzrosła czy spadła. Co ważne, dane te dotyczą tylko przedsiębiorstw i to takich, które zatrudniają co najmniej 10 osób. To dość wąski wycinek polskiej gospodarki, dlatego zmiany w zatrudnieniu mierzone z miesiąca na miesiąc zwykle są niewielkie. Dlatego dane za marzec są tak zaskakujące. 

Wzrost o ponad 15 tysięcy ostatni raz zdarzył nam się w 2010 roku – wtedy gospodarka dość żwawo podnosiła się po potknięciu związanym ze światowym kryzysem finansowym z 2008. Taki podskok w marcu zdarzył nam się ostatnio w 2007 roku.

ZOBACZ TEŻ: Nadal jesteśmy w Europie tanią siłą roboczą. Szwedzi, Francuzi i Holendrzy każą sobie płacić 4 razy więcej 

Dziś nasze PKB rośnie stabilnie o ponad 3 procent, dzieje się tak już od paru lat i być może w końcu doczekaliśmy się momentu, w którym firmy zaczną na większą skalę inwestować i zatrudniać nowych pracowników.

A skoro tak, to po pierwsze rosną szanse na jeszcze szybszy wzrost gospodarczy, kto wie, może zobaczymy w tym roku 4 procent. A po drugie i to zapewne dla wszystkich ważniejsze: skoro firmy zatrudniają coraz więcej osób, to jest to świetny moment na to, aby zawalczyć o podwyżkę wynagrodzenia. Akurat dzisiaj istnieje niewielkie ryzyko, że pracodawca w reakcji zagrozi zwolnieniem z pracy – większość firm potrzebuje dziś więcej pracowników, a nie mniej.