Opłata audiowizualna to nie będzie drobiazg. Państwo chce z niej mieć ponad 2 miliardy PLN rocznie

W Sejmie jest już projekt ustawy o składce audiowizualnej. Ma ona zastąpić obecne opłaty, których prawie nikt nie płaci. Plan jest taki, żeby teraz nie dało się nie płacić.

Co ciekawe, nowa składka ma być niższa od obecnej. Będzie wynosić 15 PLN, tymczasem dziś każdy kto ma radio i telewizor powinien płacić 22,70 PLN co miesiąc. Problem polega na tym, że prawie nikt nie płaci. A dokładniej - abonament opłaca zaledwie 8 procent gospodarstw domowych (dane za 2014).

Wpływy z obecnych opłat systematycznie spadają. W 2014 sięgnęły one 802 mln PLN, a w 2015 było to już tylko 743 mln PLN. Tymczasem z nowej składki, której bardzo trudno będzie uniknąć rząd planuje zbierać ponad 2 miliardy złotych rocznie. Czyli wymierna korzyść z wprowadzenia nowego prawa to około 1,3 mld PLN rocznie.

Planowane wpływy z nowej składki audiowizualnejPlanowane wpływy z nowej składki audiowizualnej Rada Ministrów


Dlaczego nowa składka ma być powiązana akurat z rachunkiem za prąd? Zdaniem pomysłodawców inaczej się nie da. Gdyby podpiąć ją pod PIT, to nie płaciliby rolnicy. Aby wprowadzić obowiązek na każde gospodarstwo domowe, należałoby najpierw stworzyć rejestr takich gospodarstw, co wydaje się być zadaniem monstrualnym. Wychodzi na to, że jedyną rzeczą, która łączy wszystkich dorosłych Polaków i pod którą można podpiąć nową opłatę jest energia elektryczna.

Jednak nie wszyscy będą musieli płacić. Projekt ustawy przewiduje zwolnienia dla osób najuboższych (uprawionych do zryczałtowanego dodatku energetycznego, a także tych które dostają 500 złotych na pierwsze dziecko), niepełnosprawnych, tych którzy mają uprawnienia do świadczeń opiekuńczych i tych, które swoje 75 urodziny mają już za sobą.

Fragment projektu ustawy o składce audiowizualnejFragment projektu ustawy o składce audiowizualnej Rada Ministrów

Wszystkie pieniądze zebrane z nowej składki mają iść na finansowanie Funduszu Mediów Narodowych. Poziom niezadowolenia z faktu konieczności płacenia nowego parapodatku będzie zapewne ściśle uzależniony od poziomu jakości programów oferowanym przez media narodowe. Czyli możliwe, że na razie będziemy troszeczkę niezadowoleni.

Więcej o: