Złoty traci, giełda mocno w dół. Ale tym razem nie chodzi o rating, ani o polską politykę

Rafał Hirsch
Za nami fatalna sesja na giełdzie, WIG20 spadł o 2,3 procent i jest najniżej od trzech miesięcy. Złoty po kilku dniach spokoju znów traci na wartości – euro kosztuje ponad 4,41 PLN. Ale tym razem główna przyczyna spadków jest inna, niż ostatnio.

Inwestorzy na świecie znów boją się podwyżek stóp procentowych w USA. Takie podwyżki w przeszłości często oznaczały powrót amerykańskiego kapitału do domu. Działa to w ten sposób ponieważ w sytuacji, w której można więcej zarobić lokując pieniądze w Stanach, mniejszy sens ma dodatkowe ryzykowanie i szukanie okazji inwestycyjnych na świecie.

Odpływ kapitału z rynków rozwijających się często wpędza te rynki w kłopoty, czasami prowokuje kryzys gospodarczy, a w skrajnych przypadkach powoduje bankructwa. Na przykład PRL zbankrutował w 1981 właśnie po serii podwyżek stóp w USA.

Dziś na fali nowych obaw traciły na wartości akcje na wszystkich giełdach świata, traciły też waluty krajów rozwijających się, taniały ropa i złoto. Drożał za to amerykański dolar.

A to wszystko po tym jak wczoraj wieczorem opublikowano sprawozdanie z ostatniego posiedzenia amerykańskiego banku centralnego. Ze sprawozdania wynika, że Fed poważnie liczy się z możliwością podniesienia stóp procentowych już w czerwcu, czyli niedługo. Rynek wcześniej nie brał tego pod uwagę, więc dziś się poważnie wystraszył.

Euro kosztuje ponad 4,41 PLN, co oznacza, że nie ma już śladu po poprawie nastroju sprzed kilku dni, kiedy agencja Moody’s potraktowała nas łagodnie i nie obniżyła nam ratingu

Euro ponownie kosztuje 4,41 PLNEuro ponownie kosztuje 4,41 PLN investing.com

Warszawska giełda spadała dzisiaj jednak bardziej niż inne, na przykład rosyjska, czy węgierska. Na strach przed Fedem nałożył się bowiem nasz lokalny strach o koszty ratowania górnictwa.

WIG20 spadł dziś o 2,3 procentWIG20 spadł dziś o 2,3 procent bossa.pl

Nadal nie wiadomo dokładnie kto i w jakim stopniu zostanie obciążony tymi kosztami, chociaż najczęściej wskazuje się w tym kontekście na firmy energetyczne. Dlatego dziś, kiedy na giełdę wróciły złe nastroje, to własnie producenci energii oberwali najbardziej:

Na koniec sesji Tauron potaniał o 5,2 procent. Enea spadła o 4,9 procent i jest najtańsza od stycznia, tak samo wygląda PGE, która potaniała o 4,5 procent. Energa spadła o 4 procent i jest najtańsza w historii.

Jeśli chodzi o same kopalnie, to Bogdanka spadła dziś o 3,8 procent, a JSW tylko o 1,5 procent. Ale JSW wczoraj zaliczyła spadek o 13 procent.

Od początku roku indeks WIG20 spadł o 3,2 procent. Szykuje nam się już czwarty kolejny spadkowy rok na giełdzie. W 2013 indeks spadł o 7 procent, w 2014 o 3,5 procent, a w 2015 o blisko 20 procent.