Rząd będzie mieć z czego finansować 500 plus? Zobaczcie jak rosną dochody z podatków

Rafał Hirsch
Sytuacja budżetu wygląda dobrze. Po półroczu dochody państwa są znacznie większe niż przed rokiem, a deficyt budżetowy jest mniejszy. Wzrost dochodów jest taki, że pokrywa prawie w całości koszty programu 500 plus.

Minister finansów Paweł Szałamacha triumfuje i tym razem liczby są po jego stronie. Deficyt budżetowy po półroczu jest o blisko 7,5 mld PLN mniejszy niż rok temu. Wprawdzie wydatki budżetowe wzrosły w tym czasie o 7 mld PLN, ale wzrost dochodów był jeszcze szybszy.

Ten VAT rosnący o 7,9 procent jest tutaj najważniejszy, bo to największe źródło dochodów budżetowych. W ciągu ostatnich 12 miesięcy wpływy z VAT to już prawie 128 mld PLN i jest to rekord wszechczasów. 

Dochody budżetowe z podatku VATDochody budżetowe z podatku VAT Dane: Ministerstwo Finansów

Na rekordowo wysokim poziomie są też łączne dochody podatkowe państwa. Licząc za ostatnie 12 miesięcy – od lipca 2015 do czerwca 2016 to już 269 mld PLN.

Dochody podatkowe państwa.Dochody podatkowe państwa. Dane: Ministerstwo Finansów

 

Dokładnie rok temu dochody podatkowe za 12 miesięcy sięgały 253 mld PLN. Czyli w ciągu dwunastu ostatnich miesięcy ta suma powiększyła się o blisko 16 miliardów złotych. Nowy podatek bankowy dał tylko niewiele ponad miliard, reszta to zasługa rosnących wpływów z podatków, które obowiązują od lat.

Wzrost dochodów podatkowych w ciągu ostatnich 12 miesięcyWzrost dochodów podatkowych w ciągu ostatnich 12 miesięcy Dane: Ministerstwo Finansów

Skąd taki wzrost wpływów? Minister twierdzi, że po prostu lepiej je ściąga

Wyższe wpływy z podatków mogą też się brać z większych wydatków Polaków na konsumpcję. A te zwiększone wydatki oczywiście mogą być napędzane programem 500 plus. Chociaż program ten obowiązuje od niedawna, a dochody rosną nieprzerwanie od września 2015. Czyli trend zaczął się jeszcze za ministra Szczurka.

Tak naprawdę ważniejsze jest coś innego. Otóż program 500 plus ma w 2017 kosztować nieco ponad 20 miliardów złotych. Tymczasem dochody podatkowe państwa rosną w ciągu roku o prawie 16 miliardów złotych. Z tego wynika, że prawie cały koszt 500 plus w przyszłym roku można sfinansować po prostu ze wzrostu wpływów z obowiązujących podatków. Czyli mówiąc inaczej: ze wzrostu gospodarczego. Albo jeszcze inaczej: możliwe, że nas jako państwo na to stać. 

Problem tego skąd wziąć kasę na 500 plus w 2017 był od miesięcy największym problemem polskiej gospodarki, którego bali się ekonomiści i na który wskazywały agencje ratingowe. Obawy dotyczyły tego, że za wzrostem wydatków nieuchronnie wzrośnie też deficyt budżetowy i znów dostaniemy od Unii Europejskiej kary (wrócimy do procedury nadmiernego deficytu). Dane budżetowe za pierwsze półrocze pokazują, że dzięki wzrostowi dochodów być może ten problem da się rozwiązać.

Ale są dwa warunki. Po pierwsze ten trend musi się utrzymywać. Można mieć nadzieję, że w kolejnych miesiącach pomagać w tym będzie sam program 500 plus pompując gotówkę na konta milionów Polaków (prawie perpetuum mobile, prawda?:) ).

A po drugie: ten wzrost dochodów podatkowych wystarczy tylko na 500 plus, ale już na nic więcej. Jeśli wejdzie w życie chociażby ustawa o obniżeniu wieku emerytalnego, to według wiceministra pracy w 2017 pojawia się kolejnych 5,6 mld PLN dziury w ZUS.

Wtedy, pomimo wzrostu dochodów, wydatki państwa będą rosnąć jeszcze szybciej i cała piękna perspektywa samonapędzającej się maszyny gospodarczej zniknie. Byłoby szkoda, bo dzisiaj widać, że ta maszyna pędzi w pięknym stylu.