Komentarze (110)
Już wiemy, dlaczego Delikatesy Alma mają poważne kłopoty. Co będzie dalej z siecią sklepów?
Zaloguj się
Pokaż wcześniejsze komentarze
  • otopolskiepieklo

    Oceniono 5 razy 3

    centusiom się nie udało - nmie pierwsi i nie ostatni

    kiedyś otworzyli te 'delikatesy' w moim miescie (duże) - ale nie w centrum tylko gdzieś na uboczu... po co nazywac to delikatesami, skoro ma się tak porypane pomysły?

  • kapralwojtek

    Oceniono 7 razy 3

    "Czekać na kasę"? Może od razu "na hajsy"?

  • kiloamper

    Oceniono 5 razy -1

    A ja tam trzymam kciuki, bo od lat robię zakupy w pierwszej Almie, wtedy jeszcze zwanej Krakchemią. Mam tylko nadzieję, że Almy nie załatwia żyłowanie dostawców, czyli pazerność właścicieli. Bo o dostawców trzeba dbać. Klienci, w zamian za przyzwoity wygląd sklepu (estetyka, czystość), są w stanie przełknąć wyższe ceny, bo mają poczucie, ze o nich też ktoś dba. Mam nadzieję, że to se vrati.

  • frajtak

    0

    "Fajny" błąd w leadzie... "se swoim własnym kapitałem...". A może być "swój cudzy kapitał"?

  • Michał Pociecha

    Oceniono 2 razy 2

    Miął być sklep dla bogatych. A ja widzę jak coraz lepsze limuzyny pod Lidla podjeżdżają bo ma to samo

  • lucyperek2

    Oceniono 2 razy 2

    I świetnie ! Niech wreszcie zdechną wszystkie organizacje mafijne żerujące na dostawcach i płacące po kilku miesiącach. Może wreszcie zniknie idiotyczne pojęcie "kredytu kupieckiego" czyli płatność na Święty Nigdy. Cieszy mnie fakt, że dostawcy zaczęli wreszcie myśleć i zamiast dalej ścigać się we wrzucaniu towaru w czarną dziurę, zaczęli odmawiać. We wszystkich innych branżach (szczególnie budowlanej) wygląda to podobnie. Szkoda, że ciągle znajdują się tacy co wierzą że ich dostawa zostanie zapłacona. Żyjemy w kraju gdzie oszustwo i cwaniactwo jest cnotą, wpajaną od dziecka (nie bądź frajer ! leży portfel zostawiony przez nieuwagę, to go bierz!), dlatego ustawowo wprowadziłbym prostą zasadę : wszelakie dostawy towarów i wystawione faktury dopiero po zaksięgowanym przelewie. Koniec żerowania na tych, ktorzy podejmują trud wytworzenia.
    Niegdyś wykonaliśmy dostawę urządzeń przez nas wytwarzanych do niejakiego OBI. Tłukliśmy się ponad 6 miesięcy o zapłatę. Powoli wprowadzamy zasadę "jesteś gołodupcem bez pieniędzy, to jeśli chcesz towar od nas, zdobądź środki i kup".
    A wracając na moment do Almy... Bywałem w tej na warszawskiej Pradze Południe, ale tylko gdy mnie przypiliło gwałtownie (parę serów z ciekawego rozdania, jakaś wędlina - choć tu nawet nie potrafili parmeńskiej pokroić jak należy) i ZAWSZE zachodziłem w głowę kto normalny robi codzienne zakupy za 30% więcej. Ja rozumiem superdelikatesy z ofertą dla wariatów (jak ja) ale nie na powierzchni supermarketu. To jest skutek nadgenialnych biznesplanów i wypocin tzw. "analityków", co w gruncie rzeczy jest warte tyle, co zużyty papier toaletowy. Niestety wielu uwierzyło, że ekonomia jest nauką.

  • awtart

    Oceniono 2 razy 2

    Nie wiem jak inne sklepu ale Alma przy Grójeckiej (róg Włodarzewskiej) w Warszawie, to najgorsze delikatesy w jakich robię zakupy (robię czasami tylko dlatego, że wędliny świeże mają), po kolei:
    1) obsługa, totalne nieporozumienie, gdy kolejka sięga kilku metrów, słyszymy przez kołchoźnik, że można płacić w kasie z alkoholami (w Biedronce 300 metrów dalej taka sytuacja się nie zdarza)
    2) data przydatności produktó wystawianych w promocji to często "dzisiaj", zdarza się, że produkty pomimo okresu przydatności są "zepsute", np pasztetu z gęsi paczkowanego nie polecam, tak samo ser Hohland Gouda paczkowany (tylko w tym sklepie górna część zawsze jest przyschnięta)
    3) ceny tych samych produktów są różne w zależności od półki (np Zywiec), jeśli zauważysz, to wizyta w kasie z alkoholami.
    4) Brak ekspedientów w stoiskach z wagami, kupujesz wędlinę, to aklurat ekspedieny jest w garmażeryjnym, chcesz pieczywo jest na wędlinach itp...
    5) zupełną paranoją kil;ka lat temu był zwrot butelki, oto procedura:
    a) robisz zakupy chcesz zwrucić butelkę, kasjerka nie może przyjąć obok jest automat
    b) korzystasz z automatu, dostajesz kwitek
    c) z kwitkiem musisz udać się do kasy z alkoholami (tak to ta sławna kasa z drugiej strony sklepu)
    d) w kasie z alkoholami przeważnie nikogo nie ma, czekasz jakieś 5 minut
    e) w końcu ktoś się zjawia, drukuje 2 (słownie dwie) kartki A4, Ty podpisujesz obydwie i już możesz odebrać 30 groszy

    Podsumowując, jak takie coś ma nie zbankrutować,
    p.s.
    PiP lepszy ale też powli bierze przykład z Almy

  • szuna12

    Oceniono 3 razy 3

    To i tak cud, że tak długo to żyje jeszcze. Mam kasę, stać mnie na kupowanie w takich przybytkach. Jednak trzeba być nie za mądrym by przepłacać po kilkanaście procent za produkty niż w innych sklepach. Jest takie stare przysłowie. " OSZCZĘDZAJĄ BOGACI I NAM SIĘ OPŁACI". Radzę stosować, a nie wstydzić się Biedronki, Lidka i im podobnych. Pozdrawiam.

  • adds01

    Oceniono 1 raz 1

    28 milionów to w biznesie śmieszne grosze, niedługo będziecie pisać o tym, że pani Krysia z kwiaciarni nie ma z czego opłacić zusu? dlaczego w ogóle takie firemki są wpuszczane na GPW, skoro funkcjonują jedynie dzięki koneksjom z innymi firmami a nie dzięki własnej działalności. nic dziwnego, że ostrożni inwestorzy traktują gpw jak kasyno.

  • szela81

    Oceniono 2 razy 2

    Ehh i już komentarze że dobrze niech pada, drogo mieli i na złość. Mieli tyle ile klient chce zapłacić. Ale nie zauważyli, ofensywy Lidla i Biedy - mimo że uwzględnili ją w ryzyku. Aktualnie np. w simpli, które jest porównywalne z Biedronką NIE MA wędlin pow. 90% mięsa. I oni zostali na starym modelu śmieciowego żarcia zamawianego pod cenę, nie towar. Ma być kiełbasa po 6 zeta to będzie, zrobią przy odp. zamówieniu.
    Ale w Biedronce czy Lidlu to już przeszłość. Ryby morskie niemrożone, wołowina, krewetki, makarony włoskie, wszystko w stałej dostępności. Jakość pieczywa w L i B zostawia Almę w tyle - oni byli lepsi z czasów dmuchanych bagietek w hipermarketach. Do tego tygodnie tematyczne. Klient przychodzi po masło, bułki i cycek z kurczaka i to ma być konkurencyjne. A coś ekstra kupi drożej jak w Almie ale NIE w Almie. Game over.

  • nonodrtfygr

    Oceniono 5 razy 5

    Alma sorry. Po co Wam takie marże?dlaczego u Was za zakupy trzeba zostawić 10-30% więcej niż w.. lewiatanie? Macie wybór fakt. Ale podstawowe produkty typu Pepsi, Okocim, Lajkonik, łaciate, muszynianka powinny kosztować tyle co WSZĘDZIE! a nie tyle co na stacji benz. wtedy nie omijaliby Was klienci szukający podstawy + ewent coś jeszcze. a tak.. to jest Wasz błąd

  • errorem

    0

    Wszystko wskazuje na to, że od samego początku mieli złych analityków i marketingowców.
    Długo by pisać. A krótko, na podstawie doświadczeń z 4 czy 5 sklepów: od samego początku: zły wystrój sklepów i często ciasnota. Fatalne oświetlenie przestrzeni sklepów i samego towaru + (często) mało sympatyczna obsługa. Robiłem zakupy i z ulgą wychodziłem. W poczuciu, że ten sklep udaje Delikatesy. I za każdym razem ze zdziwieniem, że właściciele nie dostrzegają tych (w.w.) istotnych problemów.

  • komentator.81

    0

    Szkoda:/

  • gie-es

    Oceniono 5 razy -1

    Wystarczy dostać biedrę po sąsiedzku i klops. Niedługo wszyscy będziemy jedli serki w których jest wszystko, tylko nie ser...

  • corvelinho

    Oceniono 5 razy -3

    A GW walnie się do tego czwartkowego krachu przyczyniła. Drukując dzień w dzień a w necie codziennie na głównej stronie GW materiały o dramatycznej sytuacji finansowej Almy. Samospełniająca się przepowiednia. Pytanie tylko jaki GW ma w tym interes bo że go ma to pewne. Zlecenie?!

  • skiwor

    Oceniono 3 razy -1

    PO 1 zła lokalizacja
    PO 2 walka z Biedronką brak szans na wygraną
    PO 3 przesacowanie brak popytu na prestige delikatesów

  • barteqzw

    Oceniono 6 razy -2

    nie podoba mi się styl artykułu. Podszyty .. no właśnie czym? ironia, drobne złośliwości? nie potrafię tego nazwać. Może w tym samym stylu napiszecie o Agorze i jej biznesach (zamknięcie foch.pl) oraz akcjach które od lat pikują?
    naprawdę, styl robi różnicę.

  • bzdziszewiak2

    Oceniono 8 razy -2

    Jak się to czyta, to wygląda jakby GW chętnie widziała upadłość Almy. Łajdacka gazecina.

  • issa-a

    Oceniono 1 raz -1

    no, patrz pan...a ja szukałam konkretnego produktu, w Warszawie. I w żadnym sklepie - czy to markecie czy to prywatnym, dużym czy małym, nie było. A był w almie właśnie. I miałam go już dnia następnego w domu bo kurier mi przywiózł. Przy okazji dowiedziałam się, że to jedyny sklep, który ma coś w rodzaju paczkomatów. Niestety, piwa (alkoholu) tam nie zostawiają a ja akurat piwo chciałam kupić. Nie wiem dlaczego, tak nawiasem, wszak piwo tylko z lodówki... Ale pani zadzwoniła i zamieniłam na kuriera. Czyli, jest czego szukam, sprawna obsługa, nowatorskie rozwiązania.
    Dlatego DZIWIĘ SIĘ. I szkoda.

  • littoral

    Oceniono 4 razy -2

    Jaki jest cel tego artykułu? Na pewno nie pomoc firmie w kłopocie, która jednak oferowała towary inaczej niż inne markety. O Piotrze i Pawle nie wspominajmy, bo do elegancji Almy mu daleko, a i ceny są wysokie. Kto chce i go stać, niech w PiP kupuje. A sieci typu Alma nie ma u nas w ogóle. więc może, szanowny autorze artykulu.fddfdfdf

  • antoniferdynand

    0

    Dwie niezależne od siebie kwestie - jak przedstawia się sytuacja w sklepach Piotr i Paweł bo format sklepu bardzo zbliżony a wg. mojej subiektywnej opinii klimat w Almie jakiś fajniejszy a i lokalizacje chyba lepsze.

    A druga kwestia to ceny - byłem w tym tygodniu na stoisku z winem i przepraszam ale z cenie do 20zł to jakiś margines oferty dla ubogich podczas gdy w dużych sieciach to podstawowa oferta - czasami nawet niezła. Nie chodzi mi w tym przypadku o jakość - bo to inna kwestia ale dalsze wciskanie ludziom że ceny tam są porównywalne to jakiś wałek. To samo kawa czy słodycze nawet tych samych firm.

  • oldscoolman

    Oceniono 7 razy 3

    Jesli Alma ma tak wygorowane ceny jak z kosmosu to co tu sie dziwic. Ludzie pojda do biedronki czy innego dyskontu.

  • jakis_gosc01

    Oceniono 2 razy 2

    Alma już od lat coraz gorzej zipie. Mojego znajomego zwolnili z Almy w 2010 roku, bo już wtedy redukowali zatrudnienie i zmniejszali sklepy.

  • jesusbuiltmyvolkswagen

    Oceniono 1 raz -1

    Brawo, już w 2016 GW zauważyła, że Alma ma kłopoty i że od ponad roku znikają sklepy tej sieci.

  • wideo

    Oceniono 4 razy 2

    "pragniemy zapewnić, że cały czas pracuje nad poprawą sytuacji
    w swoich sklepach, co w perspektywie powinno przynieść oczekiwane efekty."

    Dokładnie taką informację otrzymałem w 2014 roku w korespondencji po kilkukrotnym braku ponad 60% pozycji z listy zakupowej w zamówieniu przez internet. A byłem ich wiernym klientem od samego początku powstania alma24.pl W związku z "olewaniem" klienta i brakiem poprawy zrezygnowałem z tej firmy na początku 2015r. Od tego czasu dla mnie ta firma nie istniej, a widać za chwilę i dla reszty. Właściwie to się cieszę, jeśli przez ten okres nic nie zostało poprawione to po co się męczyć? Odpowiedź Alma24.pl do Pani Moniki mnie tak rozbawiła, że od razu pomyślałem o obietnicach wyborczych dzisiejszych władz, jest to dokładnie taka sama zagrywka na czas po którym nic się nie zmieni! Szanowni inwestorzy, uciekać z akcjami póki jeszcze są po 10 PLN (w 2014 były po 40 PLN). Krzyżyk na drogę, droga Almo 24 pl - Wasz dawny wieloletni klient dla którego od ponad roku nie istniejecie.

  • krzywelustro

    Oceniono 26 razy 16

    Trzeba przyznać, że oświadczenie rzecznika pasowego Almy napisane jest z dużą klasą. Na ogół w takich przypadkach spotykamy agresywną napaść na dziennikarza lub jego medium oraz straszenie go sądem lub więzieniem za to, co napisał. Oczywiście, po klientach ani słowa.

    Tu mamy sytuację zgoła inną. Ani śladu agresji, przyznanie się do trudności, ale akcent położony zdecydowanie na poszukiwanie rozwiązań. No i przeprosiny klientów.

    Lubiłem i lubię Almę, często bywam na warszawskich Skoroszach i faktycznie gołym okiem widzę tam kryzys. Alma jednak nawet w sytuacji kryzysowej potrafi zachować klasę. Mocno trzymam kciuki za szczęśliwy finał.

  • artus

    Oceniono 23 razy 17

    Jakim cudem oni to spieprzyli? Ceny mieli 20-30% wyższe niż u konkurencji, co dla handlu jest ogromną różnicą. Mimo to, tak na oko, było sporo klientów. Tak na prawdę, to właśnie Alma nie powinna zauważyć podatku od marketów, bo przy ich narzutach ma na prawdę mniejsze znaczenie niż np. w Auchanie.

  • myslacy_misiek

    Oceniono 15 razy 1

    Szkoda Almy. To byl dobry, choc drogi sklep, w ktorym mozna bylo kupic bardzo dobre produkty.
    Zostaje juz tylko PiP, ktory jednak nie ma aż tak wyrafinowanego asortymentu.

    Polacy musza zadowolic sie Biedronka i Lidlem, bo wciaz nie stac nas na dobre, wyszukane jedzenie. Nawet zamozni, w porownaniu z niemieckim robotnikiem (8000 zl na reke miesiecznie) sa po prostu za biedni na fikolki jak belgijska czekolada, wloska kawa i francuskie sery. :((

  • petitboy

    Oceniono 1 raz 1

    Alma leży w posiadaniu spółki Paradise Group, która to też zarządza wieloma innymi przedsiębiorstwami (m. in. W.Kruk). Fatalne zarządzanie Almy jakoś mnie nie dziwi, wiedząc jak wygląda od kuchni zarządzanie firmą W.Kruk w której pracowałem.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX