Dolary najtańsze od miesiąca i mogą dalej tanieć. Trend zmienił się po konferencji Donalda Trumpa

Rafał Hirsch
Rozczarowanie związane z tym, że na swojej pierwszej konferencji Trump nie powiedział nic konkretnego o swoich planach gospodarczych sprawia, że inwestorzy zmieniają zdanie. W efekcie dolary pierwszy raz po wyborach w USA wyraźnie tanieją na całym świecie.

Dolary kosztują około 4,10 PLN (stan na czwartek, godz. 13:40). Ostatni raz taki kurs tej waluty widzieliśmy 8 grudnia. Zdaniem analityków z Raifeissen Banku niedługo możemy zobaczyć nawet 4,05 PLN

Dolar traci na wartości także do innych walut. Euro odrabia straty z ostatnich tygodni. Kurs euro do dolara jest najwyżej od miesiąca

Euro odrabia straty do dolaraEuro odrabia straty do dolara wykres: investing.com

Czego Trump nie powiedział?

To wszystko reakcja na pierwszą konferencję prasową Donalda Trumpa. Przy czym nie chodzi o to o czym mówił, ale o to, czego nie powiedział. Nie powiedział bowiem nic konkretnego ani o zapowiadanych wcześniej obniżkach podatków, ani w ogóle nic o planowanej polityce budżetowej. Zdaniej Marka Rogalskiego z DM BOŚ to właśnie zaniepokoiło inwestorów 

„Wczorajsza konferencja Trumpa pokazała, że prezydent-elekt nadal woli operować populistycznymi hasłami, zamiast skupiać się na konkretach. To sugeruje, że wyników działań jego ludzi nie poznamy szybko – pytanie, czy wystarczy na to przysłowiowe pierwsze 100 dni. Czy rynki będą skłonne tyle czekać?” 

Rogalski, podobnie jak inni analitycy walutowi uważa, że możemy mieć do czynienia ze zmianą trendu trwającą dłużej niż kilkunastogodzinny kaprys

„balon zaczyna pękać i mamy coraz więcej sygnałów technicznych potwierdzających wejście w korektę wzrostu z ostatniego półrocza 2016 r. Oczywiście nie jest to kwestia kilku dni, a raczej kilku(nastu) tygodni.

Wcześniej, po wyborach dających zwycięstwo Trumpowi dolar wyraźnie drożał, ponieważ inwestorzy zakładali, że zapowiadane cięcia podatkowe pobudzą wzrost gospodarczy w USA. W tym scenariuszy wraz ze wzrostem pojawiłaby się większa inflacja, a co za tym idzie także wyższe stopy procentowe. A na rynkach tak zwykle jest, że waluty państw, w których oczekuje się wyższych stóp procentowych raczej zyskują na wartości.

Nie tylko dolary

W tym samym czasie, w którym rósł kurs dolara drożały też amerykańskie akcje (też w oczekiwaniu na szybszy wzrost gospodarczy i niższe podatki, a dzięki temu większe zyski firm), rosła natomiast rentowność amerykańskich obligacji (w oczekiwaniu na wyższe stopy procentowe). Od pewnego czasu jednak trend na wszystkich tych rynkach robił się niewyraźny, albo zaczynał się odwracać.

ZOBACZ TEŻ: Brexit, Trump, podwyżki stóp i inne przypadki. Na giełdzie miało byś strasznie, a rośnie 

Na przykład rentowność 10letnich obligacji USA przed wyborami w listopadzie wynosiła 1,85 procent, w połówie grudnia dotarła do 2,64 procent, ale teraz już znów spada i wynosi 2,30 procent.

Z kolei indeks S&P500 od dnia wyborów do szczytu z 13 grudnia urósł o 6,7 procent. Ale od 13 grudnia do dziś wzrósł już zaledwie o 0,16 procent.

Rynkowe przekonanie, że Trump ożywi amerykańską gospodarkę powoli więc topniało, a jego konferencja prasowa sprawiła, że niektórzy inwestorzy zupełnie rozstali się z tym scenariuszem i zmienili zdanie. Teraz z kolei pojawia się inny scenariusz mówiący o tym, że Trump zamiast ożywić gospodarkę cięciami podatków dodatkowo ją pogrąży barierami celnymi w handlu z Meksykiem i Chinami i generalnie promowaniem protekcjonizmu.

Dobre wiadomości dla reszty świata

To, co dla USA może być niekorzystne, dla reszty świata może okazać się zmianą na lepsze. Drożejący dolar i rosnące stopy procentowe w USA były jak dotąd traktowane jako jedno z głównych zagrożeń dla światowej gospodarki w tym roku. Obawiano się, że te dwa zjawiska łącznie mogą wywołac poważny odpływ kapitału zagranicznego z rynków rozwijających się w stronę USA. Taki rozwój sytuacji mógłby wywołać poważny kryzys w gospodarkach najbardziej zadłużonych w dolarach (Turcja, Brazylia, Meksyk, Chiny). Teraz ten scenariusz stał się mniej prawdopodobny. 

Więcej o: