Duża niespodzianka ze Wschodu. Wygląda na to, że Rosja znowu wpadła w recesję

Rafał Hirsch
To na razie nie są jeszcze dane oficjalne, ale ekonomiści z banku JP Morgan wyliczyli, że prawdopodobnie do Rosji wróciła recesja. Po lekkim spadku PKB w trzecim kwartale, w kolejnym znów nastąpił spadek. To zaskakujące, bo ropa naftowa z którą rosyjska gospodarka jest mocno skorelowana ostatnio drożeje.

Rosja w recesji

JP Morgan przewiduje, że słabość rosyjskiej gospodarki jest przejściowa. Nie mówimy więc o żadnym nowym kryzysie, ale raczej o niespodziewanym potknięciu. Z drugiej strony jeśli prognozy amerykańskiego się sprawdzą, to będzie to świadczyć o tym, że kondycja rosyjskiej gospodarki po kryzysie z 2014 roku wciąż jest bardzo krucha.

JP Morgan do wniosku o recesji w Rosji mógł dojść chociażby obserwując dane publikowane przez rosyjski państwowy bank Wnieszekonombank. Wynika z nich, że w trzecim kwartale 2017 PKB Rosji już spadało o 0,1 procenta w ujęciu kwartał do kwartału, chociaż nadal licząc rok do roku był to wzrost o 1,8 procent. Na planszy poniżej kolumna po lewej to zmiany rok do roku, a po prawej kwartał do kwartału.

PKB Rosji. W lewej kolumnie zmiany rok do roku, a w prawej kwartał do kwartałuPKB Rosji. W lewej kolumnie zmiany rok do roku, a w prawej kwartał do kwartału źródło: Wnieszekonobank

Pełnych danych za kwartał czwarty jeszcze nie ma, ale dane za październik i listopad wyglądają coraz gorzej. W październiku spadek o 0,2 procent, w listopadzie o kolejne 0,3 procent. W efekcie wzrost w ujęciu rok do roku spadł w listopadzie zaledwie do 0,1 procent

PKB Rosji liczone miesięcznie. Z lewej dane rok do roku, z prawej miesiąc do miesiącaPKB Rosji liczone miesięcznie. Z lewej dane rok do roku, z prawej miesiąc do miesiąca źródło: Wnieszekonobank

Definicja recesji mówi o spadku PKB w ujęciu kwartał do kwartału przez co najmniej dwa sąsiadujące ze sobą kwartały. W przypadku Rosji w okresie lipiec-wrzesień jeden spadek już był. Dane za październik i listopad wskazują, że drugi spadek w okresie październik-grudzień jest praktycznie pewny. To oznacza recesję. 

Jak to się stało?

To zaskakujące, bo przecież główne źródło przychodów Rosji, czyli ropa ostatnio drożeje. Jednak zdaniem niektórych analityków dziś w Rosji mocno rośnie też import, co neutralizuje pozytywny wpływ ropy na PKB. A import rośnie, ponieważ po paru cięższych latach w 2017 w Rosji w końcu zaczęły rosnąć płace realne. Rosjanie mają zatem więcej pieniędzy na zakupy. Ale rosyjskie firmy nie są w stanie zwiększać produkcji, a wielu rzeczy w ogóle nie produkują, stąd trzeba zwiększać import.

Za powrotem do recesji stoi właśnie słabość rosyjskiego przemysłu, który mimo wielu zapowiedzi nie został zmodernizowany.

O tym, że bez głębszej reformy gospodarka rosyjska nie ruszy mocniej z miejsca od paru lat ostrzega rosyjski bank centralny. Jego szefowa Elwira Nabiullina jeszcze w 2016 roku mówiła, że bez reform w przemyśle Rosja nie będzie w stanie rosnąć szybciej niż o 2 procent rocznie nawet jeśli cen ropy powróci do poziomu 100 dolarów za baryłkę.

W komunikacie po grudniowym posiedzeniu banku centralnego jest mowa o tym, że w najbliższym czasie tempo wzrostu w Rosji nie przekroczy 1,5 – 2 procent, bo tylko taki jest obecnie ich potencjał gospodarczy.

Tak więc nawet jeśli powrót recesji jest chwilowy, to niewiele to zmienia. Rosja nadal jest skazana na bardzo powolny wzrost gospodarczy.

Przed rokiem 2014, w którym Rosja napadła na Krym, a potem została objęta sankcjami gospodarka rosyjska była wśród dziesięciu największych gospodarek świata. Dziś jest w tego typu rankingach na dwunastym miejscu, zaraz za Koreą Południową i tuż przed Hiszpanią.