LTE: nowa odsłona. Internet szybszy od myśli

Prawie ćwierć wieku po tym, jak nad Wisłą zadzwoniła pierwsza komórka i kilka miesięcy po spektakularnym przetargu na częstotliwości LTE, operatorzy zaczęli oferować bardzo szybki dostęp do internetu. Z prędkościami pozwalającymi ściągnąć w kilka minut z sieci film z jakością HD.

Z punktu widzenia polskiego internauty, szukającego bardzo szybkiego dostępu do internetu, zakończone jesienią ubiegłego roku aukcje częstotliwości LTE były dobrodziejstwem. Za nieco ponad 9 mld zł operatorzy telekomunikacyjni kupili prawo do korzystania z częstotliwości pozwalających im zaoferować dostęp do internetu z prędkością sięgającą nawet 300 Mb/s. To bardzo szybko. Mając takie łącze, będziemy zawsze płynnie oglądać praktycznie dowolną transmisję wideo z internetu– nawet jeżeli będzie ona w rozdzielczości 4K, o poczciwym standardzie HD już nie wspominając.


Takie łącze zapewni nam również możliwość prowadzenia wideokonferencji z bardzo wysoką jakością, płynną zabawę w dowolnych grach sieciowych oraz ultraszybkie kopiowanie z internetu dowolnych plików. To ostatnie pozwoli nam, na przykład tworzyć obszerne, dostępne niemal natychmiast, prywatne internetowe archiwa zdjęć i filmów.

Co to jest LTE?


LTE (Long Term Evolution) to najnowszy standard transmisji danych telefonii komórkowej, będący następcą systemów trzeciej generacji (UMTS). Aktualnie stosowane rozwiązania pozwalają osiągnąć prędkości przesyłu danych z internetu do użytkownika mobilnego modemu LTE nawet dziesięciokrotne większe niż w wypadku najszybszych rozwiązań sieci opisywanych jako UMTS lub czasem 3G.


Co należy podkreślić, mówimy tu o maksymalnych możliwych prędkościach przesyłu danych. Takie osiąga się w warunkach idealnych – w dobrą pogodę i kiedy stacja sieci komórkowej znajduje się niedaleko osoby korzystającej z bardzo szybkiego Internetu. W Polsce zwykle sieci LTE osiągały dotąd prędkości rzędu 50 Mb/s. To i tak ogromny postęp w porównaniu do UMTS. Teraz jednak te średnie idą w górę. Właśnie dzięki uruchamianiu nowych stacji pracujących w przyznanych niedawno częstotliwościach.


Operatorzy mogą już stosować najnowsze standardy LTE, w których transfer danych do odbiorcy odbywa się równocześnie na więcej niż jednej częstotliwości. Dlatego, np. z początkiem marca Play ogłosił uruchomienie sieci 4G LTE ULTRA. Maksymalna prędkość przesyłu danych z internetu wynosi w niej 262 MB/s.

Salon PlaySalon Play PAWEŁ MAŁECKI

Japończycy i Szwedzi byli pierwsi


Historia LTE sięga 2004 roku. Wtedy to japoński operator NTT DoCoMo zaproponował uznanie LTE za międzynarodowy standard. Dwa lata później Siemens Networks pokazał światu pierwszą symulację sieci LTE, a w grudniu 2008 roku uzgodniono pierwszą wersję standardu LTE.


Kiedy ruszyła pierwsza taka sieć na świecie? Uruchomiono ją w Sztokholmie i w Oslo rok po pokazie zorganizowanym przez Siemensa. Zadbała o to firma telekomunikacyjna TeliaSonera. Szwedom w pierwszej sieci LTE udało się uzyskać średnią prędkość pobierania na poziomie nieco ponad 42 Mb/s, a wysyłania 5,3Mb/s.


Warto przypomnieć, ile kosztowało na początku korzystanie z nowej szybkiej sieci. Pierwsza oferta skandynawskiego operatora została wyceniona na ok. 85 dol. (dzisiaj to około 320 zł). W tej cenie obowiązywał miesięczny limit transferu danych na poziomie 30 GB.


Teraz to brzmi niemal jak żart. We wspomnianej sieci Play’a LTE ULTRA można kupić za kilkadziesiąt złotych miesięcznie usługę nielimitowanego transferu danych z szybkością wyraźnie większą niż w ofercie szwedzkiego operatora. Można też płacić – w innym planie - 10 zł za każde ściągnięte z internetu 10 GB danych, co jest rozwiązaniem korzystnym dla kogoś, kto z internetu mobilnego LTE chce korzystać tylko czasami, np. w trakcie podróży służbowych lub na wakacjach.


Świat (telekomunikacyjny) naprawdę się zmienił.