Czy wielkość samochodu, jego kolor mają wpływ na temperaturę we wnętrzu? Eksperyment Politechniki Wrocławskiej

Studenci Politechniki Wrocławskiej przeprowadzili eksperyment, by odpowiedzieć na pytania, które przy obecnych upałach mogą zainteresować szczególnie kierowców. Na ostateczną ocenę musimy poczekać, ale już wstępne wyniki mówią sporo o zagrożeniach.
Zobacz wideo

Zespół z Wydziału Inżynierii Środowiska wystawił uzbrojone w aparaturę samochody na słońce, by przekonać się jak szybko rośnie temperatura we wnętrzu samochodu, jaką wartość maksymalnie osiągnie oraz w którym momencie warunki w aucie stają się niebezpieczne dla zdrowia człowieka.

Eksperyment "Upał w samochodzie" przeprowadzono 26 czerwca, kiedy termometry wskazywały ponad 35 st. C w cieniu. Na placu przed jednym z uczelnianych budynków stanęły cztery różne samochody - dwa czarne, jeden biały i jeden srebrny. Studenci sprawdzali m.in. jak wielkość auta oraz kolor jego karoserii wpływają na nagrzewanie się wnętrz zamkniętych aut.

W okresie letnich upałów coraz częściej pojawiają się informacje o pozostawieniu dzieci lub zwierząt w nagrzanym samochodzie. W takich wypadkach słyszymy zazwyczaj tłumaczenie, że było to „tylko na chwilę”. Dlatego nasi studenci postanowili sprawdzić, jak szybko rośnie temperatura w stojących na słońcu pojazdach i jakie ekstrema osiąga

– powiedziała Elżbieta Niemierka, doktorantka na Wydziale Inżynierii Środowiska.

Badania przeprowadzono z wykorzystaniem nowoczesnej aparatury pomiarowej oraz kamer termowizyjnych. Czujniki ciepła zostały zainstalowane w strategicznych miejscach w każdym samochodzie.

Czujniki zostały zamontowane na wysokości szyi oraz kostek kierowcy, w foteliku dziecięcym znajdującym się na tylnej kanapie, na desce rozdzielczej oraz w bagażniku, który być może okaże się najchłodniejszym miejscem w pojeździe

- wyjaśniła Elżbieta Niemierka.

Nie tylko kolor. Wielkość też

Pomiary rozpoczęły się ok. godz. 10:00 i prowadzone były do godz. 14:00. Kilkanaście minut po rozpoczęciu eksperymentu temperatura karoserii samochodów wynosiła już blisko 50 st. C, po trzech godzinach w ich wnętrzu termometry wskazywały już ok. 60 st. C.

Najwyższą temperaturę, 61,1 st. C, odnotowaliśmy w dużym, czarnym samochodzie. W pozostałych autach wynosiła ona ok. 58 st. C. Okazało się więc, że znaczenie mają nie tylko rozmiar pojazdu i kolor karoserii, lecz także wielkość przeszkleń

- zauważyła doktorantka.

Teraz studenci wszystko policzą i skonfrontują z normami kluczowymi dla naszego zdrowia i samopoczucia. Na podstawie wyników określone zostanie występowanie warunków niebezpiecznych dla osób dorosłych, dzieci i zwierząt przebywających w rozgrzewających się od słońca samochodach.