Jak będą wyglądać smartfony przyszłości? Elastyczne ekrany to dopiero początek

Robert Kędzierski
Dostępne na rynku smartfony wydają się być doskonałe. Trudno sobie wyobrazić co w nich jeszcze można ulepszyć. Okazuje się  jednak, że w niedalekiej przyszłości zobaczymy urządzenia, przy których dzisiejsze flagowce okażą się zabawkami. Jesteście gotowi na zmiany?

Smartfony przeszły bardzo długą drogę. Od niezwykle topornych urządzeń z powolnym i brzydkim interfejsem do urządzeń niemal doskonałych. Samsung, Apple i inni topowi producenci co roku udowadniają, że poprzeczkę da się podnieść jeszcze wyżej.

Przeciętny użytkownik mógłby odnieść wrażenie, że w świecie smartfonów nie wydarzy się już nic ważnego, że czekają nas jedynie kosmetyczne zmiany. Więcej pamięci RAM, więcej rdzeni, lepszy aparat. Tymczasem w laboratoriach na całym świecie trwają prace nad uczynieniem smartfona urządzeniem rodem z filmów science-fiction. 

Smartfon będzie elastyczny, tylko jeszcze nie wiadomo po co

Wygięcie ekranu w smartfonie było symbolicznym krokiem dla branży. Z jednej strony udowodniło poziom zaawansowania technologicznego. Z drugiej sprawiło, że zadaliśmy sobie pytanie: no dobrze, możemy to zrobić, ale w zasadzie co z tego? Do dziś zatem trwają dyskusję, czy zagięte krawędzie Samsunga Galaxy mają  praktyczny sens. A o wygiętym LG Flex nikt już nawet nie pamięta. Po co nam zatem taka innowacja? 

LG G Flex 2LG G Flex 2 Fot. LG

Smartfon z zagiętym ekranem nikogo dziś już nie dziwi. Przed nami dwie rewolucje: urządzenie, które będzie można otwierać i zamykać niczym książkę oraz telefon całkowicie elastyczny, który owinie się np. wokół nadgarstka. Pierwszą z rewolucji Samsung ma w swojej szufladzie  od kilku lat. Wciąż jednak nie decyduje się na pokazanie  urządzenia, chociaż w prasie pojawiają się przecieki na ten temat. 

embed

Co zatem da nam elastyczne urządzenie? To chyba najtrudniejsze pytanie. Każdy fan technologii gdzieś pod skórą czuje, że chciałby mieć sprzęt z elastycznym ekranem, bo spełniłoby by to dziecięce marzenia i ziściło wizje z filmów science fiction. Byłoby dowodem, że technologia osiągnęła nowy poziom rozwoju. 

Plany producentów idą jeszcze dalej. Pojawiają się  pomysły dotyczące wyświetlaczy holograficznych. Praktyczne zastosowanie tej innowacji to lepiej wyświetlane powiadomienia. Telefon mógłby leżeć na półce, a my zobaczymy ikonkę Facebooka czy e-maila unoszącą się nad urządzeniem.  

Patent przedstawiający wyświetlacz holograficznyPatent przedstawiający wyświetlacz holograficzny Fot. Patently Mobile/Trusted Review

Możliwości rozwoju ekranów jest  więcej. W przyszłości mogą pojawiać się specjalne etui na telefony z wbudowanymi wyświetlaczami. Obszar roboczy zostanie więc  powiększony o dodatkowe "skrzydełka". Nawet jeśli obraz na takim ekranie miałby mieć gorsze parametry to dla systemu powiadomień powinien być wystarczająco dobry.  

Etui na telefon z wbudowanym wyświetlaczemEtui na telefon z wbudowanym wyświetlaczem Etui na telefon z wbudowanym wyświetlaczem Fot. Patently Mobile/Trusted Review

Smartfon zastąpi komputer 

Dzisiaj podział na smartfon, komputer i tablet wydaje się oczywisty. Nie ma urządzeń uniwersalnych, a smartfon nie zapewni takiej wydajności czy wygody jak komputer. Ta granica się zaciera, co udowodnił najpierw Microsoft wprowadzając tryb Continuum (nieudolnie), a także Samsung prezentując Dex (trochę lepiej). Oba te narzędzia sprawiają, że za pomocą prostej przystawki smartfon można podłączyć do komputera.  

Stacja dokująca Samsung DeXStacja dokująca Samsung DeX fot. Bartłomiej Pawlak

W ciągu następnych lat na rynek trafią jeszcze bardziej wydajne procesory mobilne. A Wydajność będzie na tyle duża, że smartfon pozwoli zarówno obsłużyć normalny Windows, taki, który dziś mamy w komputerach. I to być może już w tym roku. Poprawi się też wydajność urządzeń z Androidem. Zmieniając je w stacje robocze, zacierając granicę pomiędzy smartfonem a chromebookiem, czy innym komputerem z Linuxem. 

O tym, że smartfon może zastąpić komputer świadczą rozwiązania, które opatentował Samsung. W smartfonach przyszłości może się po prostu znaleźć idealny projektor.  

Projektor w smartfonie - patent SamsungaProjektor w smartfonie - patent Samsunga Projektor wbudowany w smartfon. Fot. za trustedreviews.com

Smartfon zastąpi konsolę do gier 

Rozwój procesorów wiąże się oczywiście z ulepszeniem układów graficznych. Sprawi to, że za kilka lat smartfonów będzie można używać tak jak dzisiejszych konsol do gier Zapewne posiadacze PC-tów z potężnymi kartami graficznymi wzruszą ramionami, ale pamiętajmy, że mówimy tu o zmieszczeniu ultrawydajnej technologii w telefonie.  

Ultraszybka transmisja danych 

Zdążyliśmy się przyzwyczaić do szybkiego mobilnego internetu, jaki zapewnia LTE. Technologia 4G może się już wydawać przestarzała, jej koncepcję opracowano w roku 2000, a wdrożono w roku 2008. Dekada w świecie technologii to cała era. Dlatego producenci sprzętu telekomunikacyjnego przygotowują się dziś do kolejnej rewolucji, którą jest 5G. Producenci smartfonów również. Qualcomm zaprezentował w 2016 r. pierwszy chip, który obsługuje standard. A ten jest 30 razy szybszy od 4G.

Technologia 5G ma być dostępna dla użytkowników już w roku 2020, w 2025 ma być powszechna. Ale to jeszcze nie koniec. Naukowcom z  Hiroshima University w Japonii udało się już opracować pierwsze systemy komunikacji potrafiące przesyłać dane jeszcze szybciej. Na poziomie 100 Gbit/s czyli 10 razy szybciej od 5G. To pozwoliłoby przesłać dane mieszczące się na płycie DVD w ciągu zaledwie sekund.  
Co nam da ta gigantyczna prędkość przesyłania danych? Ułatwi dostęp do treści multimedialnych. Wysokich rozdzielczości. Bez tej infrastruktury nie ruszy rewolucja związana z 4K czy VR. Szybkie sieci są nam niezbędne, jeśli chcemy bawić się rzeczywistością wirtualną, której niewiele będzie brakować do realności.

Ultraszybki przesył danych będzie też oznaczać, że więcej będziemy mogli obliczać w chmurze. Nasz smartfon stanie się poręcznym interfejsem umożliwiającym błyskawiczny dostęp do sztucznego superumysłu. 

Więcej sensorów 

Producenci elektroniki i oprogramowania pracują też nad technologiami związanymi ze zdrowiem. Dlatego w smartfonach znajdą się wkrótce laserowe czujniki będące w stanie badać np. puls oraz dokonywać analiz naszej aktywności. Normą staną się skanery tęczówki tak jak standardem jest dziś czytnik linii papilarnych. 

Sztuczna inteligencja w kieszeni 

Do tej pory sztuczna inteligencja w smartfonie kojarzyła się nam głównie z głosowym asystentem takim jak Siri czy Cortana. Albo botem, z którym można porozmawiać, najlepiej tak jak z żywym człowiekiem. Tego typu technologie nie stanowią jednak głównego nurtu rozwoju sztucznej inteligencji.  

Technologia ta będzie pomagała rozwiązać coraz więcej realnych problemów. Już dzisiaj banki dysponują algorytmami, które wychwytują dziwne operacje na kontach. Chronią przed np. wyprowadzeniem pieniędzy. Sztuczna inteligencja, algorytmy, nauczanie maszynowe będą coraz częściej "zatrudniane" do pomagania nam w różnych dziedzinach życia. To dzięki tym technologiom smartfon przyszłości ostrzeże nas przed zmianą pogody, wzrostem poziomu cukru we krwi, poinformuje o wylewającej wodę pralce, będzie czuwał nad tym, czy nasze dzieci są bezpieczne.

Będzie to możliwe również dzięki nowej rewolucji, którą jest internet rzeczy oraz związany z nią wzrost ilości przekazywanych danych i informacji.  

W  2020 r. do sieci będzie podłączonych 50 mld urządzeń stanowiących ekosystem internetu rzeczy, dekadę później będzie ich 500 mld. Dziś żyjemy w świecie, w którym "na wszystko jest appka", a będziemy funkcjonować w rzeczywistości, w której "na wszystko jest czujnik i algorytm". Internet rzeczy i sztuczna inteligencja będą się nawzajem napędzać głównie przez wzrost ilości dostarczanych danych. Im więcej czujników, tym więcej informacji, im więcej informacji tym doskonalsze AI.

Rozwój sztucznej inteligencji nie oznacza więc wyłącznie tego, że będziemy mogli rozmawiać ze smartfonem, zadawać mu pytania i oczekiwać logicznych odpowiedzi. To nieco idealistyczna wizja. A do sztucznej inteligencji jako świadomego bytu dzielą nas być może setki lat. Ale to nie oznacza, że wcześniej nie czeka nas rewolucja, która będzie odmieniać nasze życie, tak jak odmieniły je Google Maps, Facebook czy Skype. 

Wiele wskazuje na to, że smartfon będzie pełnił w naszym życiu jeszcze większą rolę, bo coraz większą rolę odgrywa technologia.  Czy  zostanie czymś zastąpiony? Być może implantem trwale połączonym z naszym mózgiem, szkłem kontaktowym z wbudowanym wyświetlaczem. Kto wie.

Nie będziemy musieli jednak czekać tak długo, aby odczuć rewolucję, którą przyniesie ze sobą rozwój technologiczny. Napędzany przez nas - przeglądających na smarfonie Facebooka, edytujących wideo czy sprawdzających rozkład jazdy pociągów. 

Jak ożywiono antyczną Grecję. Rozmawialiśmy z twórcami ACOD