Twoja firma stanęła przez epidemię? Trzy sposoby, które pozwolą biznesowi ruszyć z miejsca

Epidemia koronawirusa nadszarpnęła czy nawet zdemolowała w przedsiębiorcach poczucie pewności i bezpieczeństwa swojego biznesu. Czasem naprawdę można się załamać. Ale można też spróbować po raz kolejny wziąć sprawy w swoje ręce. Komu jak komu, ale przedsiębiorcom z pewnością nie brakuje przedsiębiorczości, pomysłowości i zmysłu walki. Twój biznes przez epidemię ledwo dyszy? Oto trzy sposoby, którymi możesz mu dodać tlenu.

Statystykami z ostatnich dni i tygodni można żonglować niemalże do woli. Jak wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego aktualnych na koniec kwietnia, przez półtora miesiąca epidemia w Polsce zniweczyła siedem lat wzrostu produkcji przemysłowej (jej poziom powrócił do poziomu z 2013 r.). Również na koniec kwietnia zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw (w firmach z ponad 9 pracownikami) było o ok. 182 tys. niższe niż jeszcze w lutym. Co prawda nie oznacza to, że tyle osób straciło pracę – bo w tej liczbie są także np. osoby pobierają zasiłek opiekuńczy – ale i tak to najwyższy spadek w historii badań GUS i dane słabsze niż przewidywali ekonomiści.

Nie ma już chyba prognozy zakładającej, że w tym roku polska gospodarka nie cofnie się w rozwoju – po raz pierwszy od trzech dekad. Jeden z bardziej optymistycznych szacunków – autorstwa rządu w tzw. aktualizacji programu konwergencji – zakłada recesję na poziomie 3,4 proc.

fot.fot. shutterstock

Jak walczyć o swój biznes?

Podobnych danych jest całe mnóstwo, ze wszystkich płynie jasny wniosek – koronawirus wepchnął wiele firm i całe gałęzie gospodarki w poważne kłopoty. Naprawianie szkód wyrządzonych przez epidemię zajmie miesiące.

Ale Polacy to gospodarny, bardzo przedsiębiorczy, pomysłowy i waleczny naród. Korzystają z szeregu sposobów, aby obronić swoje firmy. Ba, dla części przedsiębiorców samo przetrwanie to właściwie tylko plan minimum. Epidemia może okazać się dla niektórych niespodziewaną okazją, aby nieco przeformatować swój biznes i przekierować go na inne, lepsze tory.

Przenieś biznes online

Jedną z perspektywicznych decyzji może być stworzenie nowej, internetowej nogi swojego przedsiębiorstwa. W przypadku wielu firm to jak najbardziej możliwe. Zresztą już widać, że np. część butików sprzedaje ubrania podczas transmisji w mediach społecznościowych, w internecie organizowane są konferencje, webinaria czy konsultacje (w tym np. medyczne czy prawne), a bary i restauracje uruchamiają w sieci systemy do przyjmowania zamówień na dowóz.

Oczywiście, w przypadku jednych biznesów budowa internetowego filara jest prostsza, w innych trudniejsza. Fryzjerka czy kosmetyczka siłą rzeczy nie wykona swojej usługi online. Ale może działać w sieci w inny sposób – choćby "rozkręcając" swoje media społecznościowe czy bloga albo stronę internetową, dbając o ekspozycję w wyszukiwarkach internetowych (np. działania SEO, SEM), tworząc system rezerwacji online itp.

Niezależnie od specyfiki biznesu, można także liczyć na pomoc swojego banku w prowadzeniu biznesu online. Świetnym przykładem są tu np. działania Nest Banku, który ruszył ze współpracą z firmami Sote i Visa. W jej ramach przedsiębiorca może założyć stronę internetową poprzez serwis Sotebuy oraz sprzedawać swoje produkty albo usługi online. Nie jest do tego potrzebna wiedza z zakresu IT, bo kreator strony jest intuicyjny i prosty, podobnie jak zaprzęgnięty do niego moduł zakupowy pozwalający na sprzedaż wielu produktów i usług oraz wybór opcji dostawy i płatności.

Warto też pamiętać, że na ten czy inny cel rozwojowy firmy czekają w bankach kredyty inwestycyjne dla mikrofim. Decyzję kredytową można otrzymać nawet w 5 minut, wszystko oczywiście bez wychodzenia z domu.

fot.fot. shutterstock

Masz kredyty? Rozmawiaj z bankiem

Twoja firma stanęła przez COVID-19, a raty kredytów nadal trzeba spłacać? No właśnie w tym trudnym czasie może się okazać, że przez jakiś czas wcale nie trzeba. Banki umożliwiają swoim klientom odroczenie płatności rat na kilku miesięcy, a w związku z epidemią uprościły procedury. Wszystko można załatwić online, przy okazji nie tonąć w formularzach, skanach i drukach. Jak wynika z danych Związku Banków Polskich, do końca kwietnia do banków wpłynęło blisko 112 tys. wniosków przedsiębiorców o odroczenie rat kredytowych.

W każdym banku wakacje kredytowe wyglądają trochę inaczej. W Nest Banku przedsiębiorcy mogą na trzy miesiące zawiesić ratę kapitałową. Co ważne, nie podniesie to przyszłych rat, bo okres spłaty zostanie również wydłużony o trzy miesiące. Przedsiębiorca otrzyma nowy harmonogram spłaty rat.

Warto pamiętać, że wakacje kredytowe nie są przyznawane automatycznie – należy o nie zawnioskować (m.in. poprzez bankowość internetową lub mobilną, korespondencyjną, mailowo, poprzez formularz na stronie, a nawet drogą telefoniczną). Na wakacje kredytowe można liczyć pod warunkiem braku zaległości w ratach. W przypadku wakacji kredytowych dla firm, banki są zobowiązane do weryfikowania czy danej firmie można udzielić wakacji kredytowych oraz czy umowa kredytowa została zawarta do 8 marca 2020 r. – zgodnie z wytycznymi Ustawodawcy. Zatem jeśli firma ma kłopoty finansowe, wniosek należy złożyć jak najszybciej. Przyznanie wakacji kredytowych jest bezpłatne.

Uwaga! "Koronawirusowe" wakacje kredytowe to uproszczona procedura w bankach - uruchomiona, aby wesprzeć klientów, którzy ucierpieli przez epidemię. Nie oznacza to jednak, że tylko do tych wakacji ogranicza się paleta możliwości negocjacji z bankami. Przedsiębiorcy mogą liczyć na elastyczne podejście banków w razie poważniejszych problemów z regulowaniem rat. Rozwiązań jest mnóstwo, pierwsze z brzegu to choćby wydłużenie okresu spłaty kredytu, co pozwoli obniżyć poziom miesięcznych zobowiązań. Najważniejsze, to aby nie chować głowy w piasek, ale bez zwłoki meldować bankowi o problemach. Banki są ważnym partnerem w biznesie. Im też zależy, żeby w Twojej firmie wszystko grało.

Wakacje kredytowe mają na celu ułatwienie przetrwania klientom, których sytuacja finansowa uległa pogorszeniu z powodu epidemii COVID-19. Co do zasady, opcja wakacji kredytowych kierowana jest do klientów, którzy przed epidemią COVID-19 nie wykazywali zaległości w spłacie kredytu. W Nest Banku opcja wakacji kredytowych dostępna jest od dawna. Większość kredytów firmowych w Nest Banku posiada dodatkowe pakiety, które dają przedsiębiorcom możliwość elastycznego zarządzania swoim kredytem np. mogą zawiesić spłaty kredytu, dokonać zmiany daty płatności raty czy też wydłużyć okres kredytowania

– mówi Marcin Mikołajczyk z Nest Banku.

Państwo daje pieniądze, więc bierz

Warto też pamiętać, że uruchomione zostały rządowe tarcze antykryzysowe i tarcza finansowa PFR, które mają na celu wesprzeć zarówno mikrofirmy, jak i małe, średnie i duże przedsiębiorstwa. Z całą pewnością słyszałeś (albo już skorzystałeś, jak setki tysięcy przedsiębiorców) m.in. o zwolnieniu na trzy miesiące ze składek ZUS, świadczeniu postojowym, mikropożyczkach czy dopłatach do pensji pracowników.

Ale w zależności m.in. od rozmiaru firmy czy konkretnej branży możliwych źródeł środków na utrzymanie firmy w kryzysie jest dużo więcej. To choćby kredyty dla MŚP udzielane przez instytucje współpracujące z Bankiem Gospodarstwa Krajowego, gwarancje de minimis od BGK nawet na 80 proc. kwoty kredytu obrotowego lub inwestycyjnego czy również udzielane przez BGK gwarancje płynnościowe.

Przedsiębiorcy mogą skorzystać także z Tarczy Finansowej PFR, czyli subwencji finansowych, które nawet w 75 proc. mogą nie podlegać zwrotowi. Wniosek o skorzystanie z Tarczy PFR można złożyć z poziomu systemu bankowości internetowej Nest Banku.

Słowem – są duże możliwości, aby uzyskać dodatkowe środki (całkowicie albo w dużej mierze bezzwrotnie) albo kredyty, pożyczki i gwarancje na przetrwanie oraz rozwój i inwestycje firmy na bardzo preferencyjnych warunkach. Warto się w tym mocno rozeznać i tutaj również pomocą służą pracownicy banków.

Obyśmy z tych kłopotów wyszli silniejsi!

Nie ma co kryć – koronawirus pokiereszował wiele firm. Przyniósł nagły, niespodziewany i głęboki kryzys. Siłą Polaków jest jednak przedsiębiorczość i umiejętność radzenia sobie w trudnych sytuacjach. Z głową pełną pomysłów (m.in. co do rozwoju swojego biznesu w internecie), wyrozumiałymi i wychodzącymi naprzeciw bankami oraz różnymi możliwościami finansowania – po prostu musi się udać!

Więcej o: