Sześć konfliktów, przez które twój biznes może sporo stracić

Każdy się czasem spiera. Z sąsiadem, konkurentem, policjantem czy urzędnikiem. Czasami spory dotyczą kwestii naprawdę poważnych. W sytuacjach, kiedy na przykład słyszysz, że dostaniesz kontrakt, jeśli wręczysz łapówkę albo gdy jeden z twoich zagranicznych kontrahentów rozpływa się jak kamfora, chciałbyś móc skutecznie bronić swoich praw. Jeśli ktoś ci to uniemożliwi, może rozłożyć twój biznes na łopatki.

Prowadzisz firmę, dajesz z siebie wszystko, ale spełnianie potrzeb klientów to tylko część twoich obowiązków. Życie ciągle rzuca pod nogi jakieś kłody. Urzędnik nalicza wysoki podatek, a ty nie rozumiesz, skąd się wziął. Urzędnik mówi otwarcie, że jeśli chcesz zdobyć kontrakt, musisz mu wręczyć łapówkę. Twój zagraniczny kontrahent nagle wyłącza telefon i rozpływa się jak kamfora. Policjanci spisują cię na manifestacji, a po chwili twoje finanse już są prześwietlane w wyniku nieoczekiwanej kontroli. Słyszałeś o takich sytuacjach? Znasz je z własnego biznesowego życia? W każdej z tego typu spraw masz prawo czuć, że jesteś odpowiednio chroniony, twoje racje przedstawiane przez niezależnych prawników, a twoja pozycja w na sali rozpraw nie jest gorsza, tylko dlatego, że po drugiej stronie znajduje się urzędnik, lub potężny konkurent.

Każdy przedsiębiorca może spotkać się z sytuacjami, które są skutkiem braku praworządności. Mogą być groźne – przeszkadzają w rozwoju, zdobywaniu klientów, w najgorszym przypadku mogą rozłożyć dobrze prosperujące przedsiębiorstwo na łopatki.

Może się na przykład zdarzyć, że zagraniczny partner odmówi zapłaty, licząc na to, że sąd w innym kraju nie uzna wyroku polskiego wymiaru sprawiedliwości. Na pewno słyszałeś w telewizji, że kraje UE nie zgadzają się na to, by polski rząd kontrolował sądy. Abstrakcyjny spór może okazać się bardzo bolesny, bo istnieje ryzyko, że sąd w innym kraju uzna, że wyrok w sprawie twoich pieniędzy nie zapadł niezależnie, a pod naciskiem.

Każdy ma prawo do sporu, nikt nie chce być traktowany gorzej

Tego typu sytuacji może być więcej. Może się zdarzyć, że twoja firma, na przykład produkująca meble, startuje w przetargu na dostawę. Pomimo tego, że składa najbardziej atrakcyjną ofertę, nie wygrywa. Konkurs ofert zostaje unieważniony, a ostatecznie kontrakt otrzymuje firma powiązana z władzami. Konkurowanie z kimś, kto biznesową relację opiera na koneksjach, nie jest łatwe i utrudnia rozwój. To jeden z przykładów naruszenia praworządności.

Sytuacji, w których możemy mówić o jej nieprzestrzeganiu, jest więcej. Załóżmy, że jako przedsiębiorca prowadzący kwiaciarnię protestujesz przeciwko działaniom władz. Najpierw zostajesz wylegitymowany, a potem twoje zdjęcie i dane osobowe pojawiają się w mediach. W ciągu paru dni zupełnie nieoczekiwanie stajesz się przedmiotem uciążliwej kontroli. Decyzje, na podstawie których przeprowadzana jest analiza twojej działalności, powinny tymczasem odbywać się niezależnie, a nie pod wpływem zewnętrznego nacisku. W innym przypadku możesz mieć poczucie, że praworządność właśnie została złamana.

Możesz też spotkać się z sytuacją, w której zostaniesz potraktowany i przedstawiony nie jako przedsiębiorca, a jako zadymiarz i chuligan. Twoi koledzy z branży gastronomicznej mogą na przykład wystraszyć się widma restrykcji, aresztowania, nałożenia kar i rezygnują ze wspólnego wspierania twoich postulatów podczas manifestacji. W takich sytuacjach możesz poczuć, że nie jesteś własnym szefem, który kontroluje sytuację. Wielu przedsiębiorców, którzy rezygnują z prawa do protestu, nie zdaje sobie sprawy, że powodem ich decyzji jest łamanie praworządności. Wszyscy powinni bowiem mieć prawo do pokojowych manifestacji, bez obaw o restrykcje.  

Twoja firma może też „nadepnąć na odcisk” potężniejszemu rywalowi. Czasami spór może wejść nawet na drogę prawną. W tego typu sytuacjach niezbędna jest pomoc prawników. Możesz się jednak zdziwić, kiedy żaden z praktykujących w twojej okolicy adwokatów nie zgodzi się ciebie reprezentować. W oficjalnych tłumaczeniach usłyszysz coś o rzekomym konflikcie interesów. Tego typu sytuacje mogą być jednak dowodem na brak niezależności. Duże firmy wykorzystują bowiem czasami swoją pozycję, by wywierać nacisk nawet na tych, którzy powinni nieść ci pomoc.

Przedsiębiorca może też reprezentować sobą mniejszość – na przykład narodową. To budzi konflikty, w które angażują się zwolennicy określonych opcji politycznych i media. Czasami sprawia to, że sąd, który ostatecznie zajmuje się konfliktem, może przyjąć stronniczą postawę. Czujesz, że jesteś dyskryminowany, ale wymiar sprawiedliwości nie podziela twojego spojrzenia na sprawę. Tymczasem wszyscy powinni być traktowani w obliczu prawa równo.

Praworządność będzie też kluczowa w sporze z urzędem. Może on dotyczyć podatku, wysokości świadczenia, składki. Na pewno chciałbyś, by w sytuacji spornej zarówno urząd jak i sąd traktowali cię z pełną powagą. Zdarza się niestety, że masz utrudniony dostęp do dokumentów, a korespondencja jest przeciągana.

Praworządność opiera się na filarach

Praworządność tworzą filary czy też klocki, które stanowią swego rodzaju całość. Dla zachowania praworządności kluczowe jest współistnienie wszystkich tych klocków.

To wolność słowa i zgromadzeń. Musi przysługiwać każdemu, kto chce pokojowo protestować, zrzeszać się i współdziałać. Kluczowe są też wolne media. Tylko niezależni dziennikarze mogą bowiem prezentować informacje i poglądy nieprzychylne władzy. Ważni dla praworządności są również nieskorumpowani urzędnicy i równość wobec prawa.  Niezawisłe sądy są istotną, ale niejedyną składową praworządności. Muszą być wolne od nacisków politycznych oraz biznesowych, a przez to nie mogą sprzyjać żadnej ze stron sporu. Przedsiębiorcy musi też przysługiwać prawo do sprawiedliwego procesu. Trudno również zachować praworządność bez niezależnych prawników. W końcu ostatni, ale równie ważny element praworządności - wolne wybory. Od polityków zależy przecież niezwykle wiele w kwestiach związanych z gospodarką. Wysokość pensji minimalnej, możliwość handlu w określone dni, wielkość i struktura podatków – te wszystkie kwestie powinny być regulowane na podstawie mandatu, który nie budzi żadnych wątpliwości.

Sprawdź, co praworządność daje tobie i twojej firmie

W jaki sposób praworządność wpływa na działanie firm? Kampanię na ten temat prowadzi Międzynarodowe Stowarzyszenie Prawników (International Bar Association, IBA), wiodąca na świecie organizacja prawnicza, działająca w 170 krajach. Eksperci w jasny i zrozumiały sposób tłumaczą, dlaczego praworządność ma znaczenie na co dzień, dla każdego: zarówno dla emeryta czy studenta, jak i właścicieli firm.

Odwiedź stronę nacokomupraworzadnosc.pl i poznaj historie przedsiębiorców takich, jak ty, którzy przekonali się, jak istotna jest praworządność.