Wielu Polaków żyje w obawach przed pogorszeniem sytuacji finansowej. Jak zbudować bezpieczną poduszkę na cięższe czasy?

Miliony Polaków żyją w strachu przed przykrymi, niespodziewanymi wydarzeniami. Wbrew pozorom, nie chodzi wyłącznie na przykład o problemy ze zdrowiem czy w życiu osobistym, ale także - a może wręcz przede wszystkim - idące za nimi komplikacje finansowe. Dopiero w trudnych momentach życiowych człowiek docenia swoją przezorność i zbudowaną poduszkę finansową na "czarną godzinę". O ile oczywiście ją ma. A jest z tym w Polsce powszechny kłopot.

Te dane w epidemii wydają się zaskakujące, ale w gruncie rzeczy – bardzo wiele mówią o sytuacji życiowej Polaków. Z Badania Prudential Family Index, przeprowadzonego we wrześniu br., wynika, że więcej Polaków boi się obecnie o swoje finanse niż o zdrowie. Rezultat badań wskazuje, że jedna trzecia Polaków bardziej boi się pogorszenia w wyniku epidemii sytuacji finansowej, a tylko około jedna szósta (16 proc.) – bardziej obawia się zachorowania. 32 proc. pogorszenia sytuacji finansowej oraz zachorowania obawia się w takim samym stopniu.

Teraz mamy pandemię, ale w gruncie rzeczy te wyniki można w dużej mierze przełożyć na inne, niespodziewane sytuacje, które bardzo mocno mogą zachwiać naszym spokojnym życiem – poważna choroba albo wypadek (swój albo bliskiej osoby), utrata pracy itd. W przypadku bardzo wielu osób naturalną konsekwencją takich nieprzewidywanych problemów będą bowiem także kłopoty finansowe. Obawy o utratę pracy, obniżkę pensji, związaną z chorobą niemożność świadczenia pracy, kryzys w branży, a także – jak pokazuje przykład pandemii – odgórne ograniczenia czy zakazy działania dla części biznesów – to wszystko „siedzi” z tyłu głowy milionów Polaków i stanowi dla nich poważny dyskomfort psychiczny.

Tylko co trzeci Polak ma odpowiednią poduszkę finansową

Dlatego tak istotne jest posiadanie poduszki finansowej. Pozwala ona uniknąć "twardego lądowania" w przypadku problemów życiowych. O takim zabezpieczeniu należy jednak pomyśleć zawczasu – gdy w życiu wszystko się układa.

Ile pieniędzy powinno się znajdować w takiej poduszce finansowej? Najprostsza odpowiedź brzmi – im więcej, tym lepiej. Eksperci radzą, iż powinna ona pozwalać na przynajmniej pół roku życia bez dochodów. Innymi słowy – powinna stanowić minimum sześciokrotność miesięcznego wynagrodzenia (czy – miesięcznych wydatków).

PrudentialPrudential materiał promocyjny

Z badania Prudential Family Index wynika, że poduszkę finansową w kwocie wyższej niż półroczne dochody posiada zaledwie 23 proc. badanych – w tym tylko 11 proc. ma oszczędności, które mogłyby wystarczyć na więcej niż rok. Znacznie liczniejsza jest niestety grupa osób, których poduszka finansowa jest znacznie skromniejsza. Aż 16 proc. osób deklaruje, że ma oszczędności w kwocie niższej niż jedna pensja. 32 proc. Polaków deklaruje posiadanie poduszki finansowej o wartości od jednej do trzech pensji, a 17 proc. – od czterej do sześciu pensji. Podsumowując – 65 proc. osób w Polsce deklaruje posiadanie poduszki finansowej w kwocie najwyżej sześciu miesięcznych wynagrodzeń, czyli - według ekspertów - poniżej "bezpiecznej" granicy. A możliwe, że ta grupa jest jeszcze liczniejsza, biorąc pod uwagę, że w cytowanym badaniu aż 12 proc. odpowiedziało "nie wiem". Podejrzenie, że jakaś część z tych osób też ma dosyć mizerne oszczędności, nie wydaje się szczególnie mało prawdopodobne.

Przekładając te krotności pensji na konkretne kwoty – jeśli zarabiasz "na rękę" np. 3 tys. zł miesięcznie (i oczywiście przy założeniu, że ta kwota wystarcza ci na wszystkie wydatki), to idealnie byłoby, gdyby Twoja poduszka finansowa opiewała na przynajmniej 18 tys. Zarabiasz 5 tys. netto – Twoja poduszka powinna wynosić minimum 30 tys. zł. Twoja pensja to 10 tys. zł na rękę – postaraj się, abyś na "czarną godzinę" miał odłożone co najmniej 60 tys. zł.

Warto zwrócić uwagę na jeszcze jedną ważną rzecz. Z badania Prudential Family Index wynika, że aż 44 proc. Polaków uważa, że ma zabezpieczenie finansowe na wypadek nieprzewidzianych sytuacji. "Tylko" 23 proc. deklaruje, że takiego zabezpieczenia nie ma. Te dane stoją w sporej sprzeczności z danymi pokazującymi poziom posiadanej poduszki finansowej. Wygląda na to, że pewnej grupie Polaków tylko wydaje się, że są w pełni przezorni i przygotowani na problemy życiowe. W rzeczywistości ich oszczędności mogą się skończyć szybciej niż sądzą. Oby nigdy się o tym nie przekonali.

Jak zbudować poduszkę finansową?

W oszczędzaniu kluczowa jest systematyczność. Regularnie odkładane, nawet stosunkowo drobne kwoty, potrafią niepostrzeżenie urosnąć do naprawdę pokaźnych rozmiarów. Dlatego nawyk oszczędzania warto wyrobić w sobie jak najszybciej.

Z pomocą w procesie oszczędzania przychodzą same instytucje finansowe. Przykłady? Choćby możliwość ustalenia zlecenia stałego z Twojego konta osobistego na oszczędnościowe. Raz ustalone takie zlecenie, np. na 100 zł miesięcznie sprawi, że kolejne pieniądze będą odkładane już bez Twojego zaangażowania.

Drugi przykład, nad którym warto bardzo poważnie się zastanowić, to dedykowane rozwiązania finansowe służące zabezpieczeniu kapitału i ochronie zdrowia. Takim przykładem są oferty typu 2 w 1, czyli połączenia ubezpieczenia na życie z oszczędzaniem na dowolny cel w przyszłości. Z jednej strony – motywują nas one poprzez (zwykle) comiesięczne składki do regularnego oszczędzania. Z drugiej, dzięki elementowi ubezpieczeniowemu, potrafią w trudnych życiowych chwilach dać rodzinie wsparcie w znacznie wyższej kwocie niż wpłacone dotychczas składki.

 

Takie rozwiązanie - łączące w sobie ubezpieczenie na życie oraz długoterminowy plan oszczędzania na wybrany cel - oferuje Prudential. Z jednej strony, gwarantuje ono wypłatę pieniędzy w razie Twojej śmierci. Z drugiej strony, produkt ten daje możliwość oszczędzania na dowolny cel. Klient ma oczywiście także m.in. możliwość wyboru strategii inwestycyjnej czy częstotliwości opłacania składki, a w razie potrzeby – także jej czasowego zawieszenia. Co więcej, na koniec okresu oszczędzania (minimum 10 lat) zyski są zwolnione z 19-procentowego "podatku Belki". Minimalna składka to 165 zł miesięcznie. Kwota tej skali raczej nie jest wielkim obciążeniem budżetu domowego, a jednocześnie pozwoli odłożyć w perspektywie czasu sporą poduszkę finansową (z samych składek daje to niemal 20 tys. zł w 10 lat).

Przed podjęciem ostatecznej decyzji o zakupie ubezpieczenia zapoznaj się ze szczegółami oferty oraz OWU (Ogólnymi Warunkami Ubezpieczenia). To pozwoli  jej detale – m.in. zakres ochrony, wysokość i częstotliwość składek, strategię inwestycyjną itd. – dostosować do swojej sytuacji życiowej. W razie potrzeby o wszystko dopytuj doradców ubezpieczeniowych.