Nowy sposób na świąteczną tradycję. Wypożycz choinkę i bądź bardziej eko

Świąteczna polska tradycja jest nieodzownie związana z choinką. Każdego roku do naszych domów trafiają ich miliony. Ważne jest jednak, by drzewko po "wykonaniu misji" odpowiednio potraktować - rozkładająca się roślina jest bowiem źródłem gazów cieplarnianych. Czy zatem ci, którym zależy na stanie środowiska nie powinni zrezygnować z drzewka? A może należałoby sięgnąć po sztuczne? Okazuje się, że złoty środek na świąteczną tradycje jest inny. Choinkę, dzięki inicjatywie motoryzacyjnego giganta, można wypożyczyć. Po świętach wróci do lasu.

Choinka naturalna, czy sztuczna – zastanawiają się co roku ci, którym oprócz świątecznej tradycji bliska jest też troska o środowisko. Odpowiedź na to pytanie nie jest łatwa, bo oba rozwiązania mają swoje wady i zalety.

Problemem jest bowiem skala. Każdego roku w Polsce wycina się ok. sześciu milionów choinek. Drzewko, które przez długie tygodnie jest centrum domowego ogniska w końcu jednak staje się wspomnieniem, z którym coś trzeba zrobić.

Choinka naturalna czy sztuczna. Obie tradycje mają ekologiczne wady i zalety

Od lat lokalne władze i organizacje ekologiczne apelują, by choinek ot tak nie wyrzucać. Z uwagi na skalę są one bowiem sporym wyzwaniem dla środowiska. Rozkład igieł jest źródłem emisji metanu, gazu cieplarnianego, który według naukowców jest 25 razy bardziej groźnym gazem cieplarnianym od dwutlenku węgla. Dlatego tak istotne jest, by drzewko przekazywać do odpowiedniej utylizacji.

A co z drzewkiem sztucznym? Tu zdania ekspertów wciąż są podzielone. Część twierdzi, że po dekadzie używania jednego „plastikowego” drzewka staje się ono dla środowiska korzystniejsze, bo przez ten czas nie trzeba eksploatować natury. Według innych specjalistów od ekologii zalety sztucznej choinki nie są tak oczywiste. Jej przetworzenie emituje bowiem sporą ilość gazów i pyłów, a składowanie na wysypisku oznacza rozkład trwający nawet kilkaset lat.

Wypożyczalnia choinek VolvoWypożyczalnia choinek Volvo Volvo

Świąteczna tradycja może być eko

Czy zatem świąteczna tradycja zawsze oznacza stratę dla środowiska? Okazuje się, że jest złoty środek, do którego od lat przekonuje Volvo. Firma, podobnie jak w zeszłych latach, uruchomiła bowiem wypożyczalnię choinek. Drzewka są dostępne dla klientów w salonach od 17 do 19 grudnia. W tych dniach autoryzowani dilerzy czekają na chętnych, przekazują im odpowiednio nawodnione, przygotowane do podróży drzewka, pobierają bezzwrotną kaucję. Na zwrot choinki czasu jest sporo – można to robić do 8 stycznia.

Co najistotniejsze choinka z salonu Volvo trafia znów do szkółki leśnej. A stamtąd ponownie może trafić do naszego domu w kolejnym roku. Nie ma więc rozkładających się igieł, emitowania gazów cieplarnianych, środowisko sporo na tym oszczędza.

Volvo radzi, by dekorując ekologiczną choinkę stosować równie ekologiczne ozdoby – delikatne, które nie uszkodzą gałązek. Drzewka nie należy pokrywać też sztucznym śniegiem, gałęzie oraz pędy powinny natomiast pozostać w stanie naturalnym.

Jak jeszcze być bardziej eko?

Nie tylko choinką powinni się przejmować ci, którym stan przyrody jest bliski. W okresie świątecznym warto szczególną uwagę zwracać na kwestię żywności. Bo o ile statystyczny Polak każdego miesiąca wyrzuca 4 kg żywności do kosza, to w grudniu wartość ta rośnie dwu-trzykrotnie.

Ekologicznie powinniśmy również podchodzić do prezentów i ich pakowania. Torby na prezenty nie muszą być jednorazowe – piękny i błyszczący papier pakowy bardzo trudno poddaje się przetworzeniu. Ekologiczne, bo wykonane samodzielnie z materiałów „z odzysku” mogą być też ozdoby.

Volvo zachęca do proekologicznego zachowania, ponieważ firmie zależy na bezpieczeństwie ludzi i środowiska. Troszczy się o to aktywnie w inny sposób – na przykład  poprzez redukcję emisji spalin, wprowadzanie na rynek nowych samochodów hybrydowych typu plug-in, a wkrótce również w pełni elektrycznych, możliwych do zasilania zieloną energia, modeli.