Jak nie wpaść w pętlę zadłużenia? 5 porad eksperta

W długi lepiej nie wpadać, bo nawet jedna nieuregulowana płatność może stać się kamykiem, który pociągnie za sobą lawinę. Jak zatem unikać długów? Planować wydatki, szukać oszczędności, a przede wszystkim nie ignorować pism i wezwań.

Polacy toną w długach. Według oficjalnych danych Krajowego Rejestru Długów kwota niespłaconych należności jest astronomiczna i przekracza w skali kraju 30 mld zł. Rekordziści mają do uregulowania grube miliony, a przeciętny dłużnik średnio licząc ok. 20 tys. zł.

Co można powiedzieć o długu? On stale się powiększa - wierzyciel ma bowiem prawo do naliczania odsetek, nigdy nie ginie, bo odzyskiwać można nawet bardzo stare należności. Dług jest też realną życiową przeszkodą, bo blokuje dostęp do kredytu, pożyczki, a nawet zakupu na raty oraz wzięciu w abonament telefon czy dekoder. Warto go zatem unikać.

Jak nie wpędzić się w długi? Zacznij od bycia uczciwym wobec siebie

Krok pierwszy, jaki powinniśmy podjąć, to nie ignorować problemu od samego początku - już przy planowaniu wydatków. Gdy rozważamy jakieś zakupy, myślimy o samochodzie, remoncie, wakacjach, domowych sprzętach, policzmy, czy nas na nie stać. Skąd weźmiemy pieniądze? Nawet pojedyncza zaległość może się stać dla nas ciężarem i to nie tylko finansowym, ale i psychicznym.

Planując zaciąganie zobowiązań nie kierujmy się emocjami, przypływem chwili, a raczej chłodno kalkulujmy domowy budżet. Prosty arkusz kalkulacyjny może nas wybawić od kłopotów, zbyt optymistyczne oszacowanie naszych finansowych możliwości to pierwszy krok, by poniekąd samemu wpędzić się w kłopoty.

Panuj nad wydatkami dokładnie wszystko planując

Skąd jednak wiedzieć, na jakie wydatki możemy sobie pozwolić? Jak dużą ratę będziemy mogli spłacić. nie martwiąc się o to, skąd wziąć pieniądze na inne wydatki, w tym te podstawowe, jak rachunki, żywność, czynsz?

Ważnym krokiem jest zaplanowanie domowego budżetu. Wybór narzędzia, które nam do tego posłuży, zależy tylko od nas - arkusz kalkulacyjny w komputerze czy zwykły zeszyt i kalkulator, aplikacja w smartfonie czy usługi specjalistycznych serwisów. Jest w czym wybierać, a my powinniśmy się zdecydować na rozwiązanie, które będziemy w stanie konsekwentnie stosować. Jedno z najwygodniejszych narzędzi dostępnych jest na stronie Kruk.pl - firmy, która od dekad pomaga milionom Polaków wyjść z długów.

By odpowiednio zaplanować wydatki trzeba je najpierw „posegregować". Część z naszych opłat ma bowiem charakter stały, nie możemy z nich w żaden sposób zrezygnować - to np. czynsz, czy rata kredytu hipotecznego. Inne mają charakter zmienny, ale również nie sposób ich nie regulować - chodzi tu o opłatę za podstawowe media jak energia elektryczna, woda, gaz. Wysokość rachunków się zmienia.

Nie chcesz długów? Nie trwoń pieniędzy. To proste

Planowanie budżetu wymaga też uczciwego notowania wydatków. Eksperci Kruk.pl polecają tu skrupulatność - jeśli wydatek wynosi 38,5 zł, to nie zapisujmy go jako „ok. 40 zł".

Specjaliści od wychodzenia z długów radzą też, by na zakupach zachować dyscyplinę. Po pierwsze do sklepu warto pójść z listą i włożyć do koszyka tylko to, czego naprawdę potrzebujemy. Po drugie zaś musimy odróżnić potrzeby od zachcianek i odpowiedzieć sobie na pytanie: Czy na pewno tego potrzebuję? Zanim włożymy coś do koszyka - rzeczywistego czy wirtualnego.

Planuj większe wydatki

Zobowiązania, których się podejmujemy, na szczęście prędzej czy później się kończą. Ustalanie domowego budżetu wymaga zatem planowania mniej i bardziej odległych wydatków. Odpowiedzmy sobie na pytanie: Jak długo jeszcze będziemy spłacać zakupiony telewizor czy lodówkę, jak duża będzie wysokość raty.

Długi łatwo narosną jeśli zignorujemy konieczność regulowania opłat stałych. Rata kredytu hipotecznego, czynsz, opłata za przedszkole, obiady w szkole dziecka, raty kredytów i kart kredytowych - to należności, które powinniśmy spłacać w pierwszej kolejności po wpłynięciu wynagrodzenia.

Dopiero z tego, co zostanie nam na koncie, możemy planować kolejne wydatki. I tu musimy przewidzieć, ile zechcemy wydać na żywność, środki czystości czy paliwo. Warto też zostawić sobie pewien margines bezpieczeństwa, lepiej bowiem, by w portfelu zostało nam więcej, niż się spodziewaliśmy.

Nie wydawaj pieniędzy, których (jeszcze) nie masz

W długi łatwo też wpędzić się biorąc pod uwagę pieniądze, których nie mamy w kieszeni. Obiecana przez szefa podwyżka? Lepiej nie uwzględniać jej w domowym budżecie, dopóki faktycznie nie wpłynie na konto. Roczna premia? Warto poczekać, aż poznamy jej wysokość.

Nadwyżki z wyższych zarobków - wynikające np. z nadgodzin, nagród - lepiej na bieżąco odkładać. Tworzymy w ten sposób poduszkę finansową lub oszczędności, z których sfinansujemy dany zakup.

Jak poradzić sobie z długami?Jak poradzić sobie z długami? Materiał promocyjny

Ogranicz wydatki i szukaj oszczędności

Analiza bieżących wydatków to jeden z kluczowych aspektów planowania budżetu. Zbierając i przeglądając paragony łatwo się bowiem przekonać, czy nie wydajemy za dużo na poszczególne „kategorie".

Może zbyt często jadamy na mieście? Kupujemy za dużo słodyczy? Wybieramy zbyt drogie produkty? Warto pamiętać o tym, że nawet małe kwoty zsumowane w całość potrafią okazać się całkiem pokaźnym wydatkiem, którego nie uwzględniamy, planując większe zakupy. Czasami też musimy więc odpowiedzieć sobie na pytanie: czy jesteśmy w stanie podjąć nowe zobowiązanie i zrezygnować z części wydatków, do których jesteśmy przyzwyczajeni?

Kiedy już zdarzy się dług: nie chowaj głowy w piasek

Długi mają to do siebie, że łatwo rosną i… generują kolejne. Jeśli zatem wiemy już, że możemy jakichś należności nie spłacić na czas, trzeba jak najszybciej wdrożyć plan awaryjny.

Pierwszy krok to ograniczenie wydatków. Inspiracji do szukania wymiernych oszczędności szukać możemy w poradniku firmy Kruk. Przedstawia historie ludzi, którzy pokonali zadłużenie, stosując często bardzo proste zabiegi. Warto zacząć oszczędzać wodę i energię - kupując np. perlatory, zmniejszające zużycie wody i energooszczędne żarówki i sprzęty.

Jak poradzić sobie z długami?Jak poradzić sobie z długami? Materiał promocyjny

Wydatki można obniżyć też przesiadając się na rower - w ten sposób w domowym budżecie możemy znaleźć całkiem pokaźną kwotę. Możemy też zrezygnować z niepotrzebnych usług - może się okazać, że darmowe wypłaty z bankomatów nie są nam jednak potrzebne, podobnie jak kilka kont w serwisach streamingowych. Możemy też zrezygnować z drogiego abonamentu telefonicznego, przechodząc na ofertę „na kartę".

Oszczędności znaleźć możemy też odpowiednio planując posiłki. Dania jednogarnkowe łatwiej przechowywać w lodówce - dzięki czemu ograniczamy marnowanie żywności. Taniej je też ugotować, bo zużywamy do ich wytworzenia mniej energii.

Unikanie długu wymaga też prawidłowego reagowania na wszelkie wezwania i pisma. Najgorsze, co możemy zrobić to je zignorować. Lekceważenie problemu może przybliżyć nas do finansowej katastrofy, bo wierzyciel wcześniej czy później o swoje się upomni. Koszty wynikające z przymusowej egzekucji mogą jeszcze bardziej zwiększyć nasz dług i wpędzić w większe kłopoty. W razie wątpliwości warto zwrócić się do specjalistów. Eksperci firmy Kruk pomogą nie tylko postawić pierwszy krok, by pozbyć się długu, ale również zachować konsekwencję, która pomoże nam wyjść na prostą szybciej, niż moglibyśmy przypuszczać.

Więcej o: