Gorączka na rynku mieszkaniowym i kredytowym. Polacy mają sposoby na oszczędności

Redakcja
02.07.2021 09:41

Fot. Shutterstock

Rynek kredytów mieszkaniowych jest rozgrzany do czerwoności. Banki udzielają niemal najwięcej kredytów od dekady. Dodatkowo są to zobowiązania na coraz wyższe kwoty. Średnia wysokość kredytu w ciągu raptem 4-5 lat poszła w górę o ok. 100 tys. zł i dziś to już ok. 320 tys. zł.*

Gorączka na rynku kredytów mieszkaniowych ma kilka przyczyn. Po pierwsze, choć pandemia jeszcze się nie skończyła, to wszystko wskazuje, że sytuacja w gospodarce i na rynku pracy jest w miarę opanowana. To wlewa w serca Polaków optymizm. Osoby, które zwlekały z decyzją o kupnie mieszkania choćby z obawy o stabilność swojego zatrudnienia, tego strachu się wyzbywają. Druga przyczyna to fakt, że dobry nastrój udzielił się też bankom. O ile po wybuchu pandemii w 2020 r. zacieśniały one politykę kredytową – m.in. podnosząc wymogi dla wkładu własnego – o tyle w ostatnich miesiącach znów reguły poluzowały. Kryteria udzielania kredytów nie są już tak wyśrubowane, akceptacja dla nieco niższego wkładu własnego też wzrosła. Trzecia przyczyna to rekordowo niskie stopy procentowe.

Z jednej strony, działają one na korzyść kredytobiorców, bo oznaczają, że oprocentowanie, a przez to raty kredytów, są relatywnie niskie. To zachęca do zadłużania się. Sprawia też po prostu, że kredyt jest bardziej dostępny, bo Klienci mają wyższą zdolność kredytową. Z drugiej strony, niskie stopy procentowe sprawiają, że np. depozyty bankowe przestały być atrakcyjne. W poszukiwaniu alternatywnych lokat dla kapitału, wielu Polaków zainteresowało się rynkiem nieruchomości. To podkręca popyt na mieszkania (a przez to ich ceny, zresztą podobnie jak coraz większe zainteresowanie naszym rynkiem przez – zwykle zagraniczne – fundusze inwestujące w mieszkania), a nieco także akcję kredytową banków (gdy ktoś „dobiera" stosunkowo niski kredyt, bo nie dysponuje takimi oszczędnościami, aby nabyć lokal całkowicie za gotówkę).

Zakup własnego mieszkaniaZakup własnego mieszkania Fot. Shutterstock

Liczą się także oszczędności

Wysoki popyt w połączeniu także m.in. z rosnącymi cenami działek oraz materiałów i usług budowlanych sprawia, że ceny mieszkań czy budowy domu idą w górę. Mimo to, a może – właśnie dlatego – wiele osób poszukuje sposobów, aby w dłuższym lub krótszym horyzoncie poszukać oszczędności na swojej nieruchomości. Po pierwsze, Polacy budujący czy modernizujący domy bardzo chętnie korzystają z wszelkich programów dotacyjnych – zarówno tych samorządowych, jak i rządowych (jak np. Mój Prąd czy Czyste Powietrze). Dofinansowania do termomodernizacji, ekologicznego źródła ogrzewania albo montażu paneli fotowoltaicznych są dla Polaków kuszące. Jednocześnie – takie inwestycje są proekologiczne oraz korzystniejsze finansowo w perspektywie kilku czy kilkunastu lat.

 Po drugie, także w bankach można poszukać sposobu oszczędności, wybierając najatrakcyjniejszy i dobrze dopasowany do potrzeb i sytuacji kredyt hipoteczny. Dobrym przykładem połączenia przyjemnego (niższa rata) z pożytecznym (proekologiczność) jest oferta Banku BNP Paribas.

Zakup własnego mieszkaniaZakup własnego mieszkania Fot. Shutterstock

Zielona hipoteka z niższą marżą

Bank BNP Paribas w ramach ukłonu wobec Klientów wybierających energooszczędne nieruchomości, obniża dla nich oprocentowanie kredytu. Na niższą marżę mogą liczyć kredytobiorcy w sytuacji, gdy zaciągany kredyt będzie przeznaczony na finansowanie nieruchomości, która posiada (lub będzie posiadać) certyfikat ekologiczny - BREEAM albo Zielony Dom. Tańsze finansowanie przyznane zostanie także na nieruchomość posiadającą świadectwo charakterystyki energetycznej stwierdzające, że roczne zapotrzebowanie na nieodnawialną energię pierwotną nie jest wyższe niż 50 kWh (m2*rok).  

Dodatkową obniżkę marży może zapewnić także zakup oferowanego za pośrednictwem banku pakietu ubezpieczeń Cardif obejmującego ubezpieczenie m.in. na życie, zdrowie, NNW czy od utraty pracy, jak również zakup ubezpieczenia nieruchomości Cardif oraz założenie w banku „Konta Otwartego na Ciebie" (warunek wpływów w wysokości min. 2,5 tys. zł miesięcznie).

Warto pamiętać, że nawet stosunkowo niewielka obniżka marży kredytowej może w skali całego okresu spłaty oznaczać tysiące złotych oszczędności. Matematyka nie pozostawia tu wątpliwości. Każde 0,1 pp. niższej marży modelowego kredytu na 25 lat na 350 tys. zł (to w Banku BNP Paribas średnia wartość udzielanego kredytu i najczęściej wybierany przez Klientów okres spłaty) oznacza ok. 18 zł oszczędności na racie, czyli ok. 5,4 tys. zł w skali całego okresu spłaty.

Zakup własnego mieszkaniaZakup własnego mieszkania Fot. Shutterstock

Z drugiej strony, oczywiście atrakcyjne pakiety ubezpieczeń nie muszą być potrzebne tylko do obniżenia marży. Mogą okazać się także nieocenionym wsparciem dla kredytobiorcy i jego rodziny w trudnych życiowych chwilach.

Kredyt hipoteczny w Banku BNP Paribas jest doceniany przez porównywarki kredytowe, plasujących się w TOP3 ofert. Prowizja za udzielenie kredytu wynosi 0 proc. (dla wniosków złożonych do końca sierpnia 2021 r.).

Zakup własnego mieszkaniaZakup własnego mieszkania Fot. Shutterstock

*Rzeczywista roczna stopa oprocentowania (RRSO) kredytu zabezpieczonego hipoteką dla reprezentatywnego przykładu na 21.10.2021 r. wynosi 3,78%. Informacje o kredycie, w tym o RRSO, są w oddziałach banku i na bnpparibas.pl. Dostępność kredytu zależy od analizy zdolności kredytowej Klienta dokonanej przez bank. Kredyt ze zmiennym oprocentowaniem wiąże się z ryzykiem zmiany stóp procentowych. Niniejsza informacja nie stanowi oferty w rozumieniu Kodeksu cywilnego.

Więcej o: