Donald Trump wysyła dodatkowe 1500 żołnierzy na Bliski Wschód. "Zobaczymy, co się wydarzy"

Donald Trump przed odlotem do Japonii poinformował, że Stany Zjednoczone wysyłają na Bliski Wschód dodatkowe wojska. Tym razem w rejon Zatoki Perskiej uda się 1500 amerykańskich żołnierzy.
Zobacz wideo

Prezydent USA potwierdził informacje, że Stany Zjednoczone skierują na Bliski Wschód dodatkowe oddziały w związku z potencjalnym zagrożeniem ze strony Iranu.

Wyślemy stosunkowo niedużą liczbę żołnierzy, głównie do ochrony. Bardzo utalentowani ludzie udają się na Bliski Wschód. Zobaczymy, co się wydarzy

- powiedział amerykański prezydent.

Pentagon poinformował, że w rejon Zatoki Perskiej udadzą się przede wszystkim wojska inżynieryjne i logistyczne, oddziały wywiadowcze oraz obsługa i ochrona systemów obrony przeciwrakietowej Patriot. Decyzja o wysłaniu 1500 żołnierzy na Bliski Wschód zapadła wczoraj podczas spotkania prezydenta Trumpa z doradcami do spraw bezpieczeństwa narodowego. Jeden z rozważanych wariantów przewidywał rozlokowanie 10 tys. żołnierzy. 

Trump zmienił zdanie, ale tylko trochę

Jeszcze 14 maja prezydent Stanów Zjednoczonych powiedział, że nie planuje wysłania wojsk na Bliski Wschód w celu potencjalnego ataku na Iran, o którym spekulują media. Amerykański przywódca określił wtedy prasowe doniesienia na ten temat mianem "fake news". 

Jednocześnie, tego samego dnia, Iran wstrzymał oficjalnie realizację zobowiązań, które wynikają z porozumienia nuklearnego. Na początku maja Teheran poinformował o takim zamiarze rządy Rosji, Chin, Wielkiej Brytanii, Francji i Niemiec. Jest to reakcja na wycofanie się USA z umowy zawartej w 2015 r. przez Iran i światowe mocarstwa.

Zobacz wideo