Najlepsza sportowa opaska na rynku? 7 rzeczy, które warto wiedzieć na temat Fitbit Charge 4 [TEST]

Daniel Maikowski
Fitbit Charge 4 poprawia prawie wszystkie niedociągnięcia poprzednika, a oprócz tego przynosi również kilka ciekawych nowości. Oto wszystko, co warto wiedzieć o tym sprzęcie.
Zobacz wideo

Fitbit Charge 3, który miałem okazję testować w ubiegłym roku, był świetną opaską fitness, ale do ideału sporo mu brakowało. Sprzęt nie dysponował wbudowanym modułem GPS, menu urządzenia i przypisanej mu aplikacji nie było dostęne w języku polskim, a do tego zdarzało się mu gubić synchronizację ze smartfonem - co momentami bywało irytujące.

Liczyłem, że Charge 4 przynajmniej częściowo naprawi błędy poprzednika. Po kilku tygodniach, które spędziłem w towarzystwie nowego Fitbita mogę śmiało napisać, że to się udało. Na ten moment Charge 4 to najlepsze i najbardziej kompletne urządzenie w portfolio tego producenta.

Fitbit Charge 4Fitbit Charge 4 fot. DM

1) Design urządzenia pozostał niemal bez zmian

Pod względem wizualnym Charge 4 bliźniaczo przypomina model Charge 3. Urządzenie zostało wyposażone w 1-calowy monochromatyczny ekran OLED o rozdzielczości 160 x 100 pikseli. Charakteryzuje się on przyzwoitą jasnością i nie łapie rys (pokryto go szkłem Gorilla Glass).

Charge 4 dysponuje przyciskiem indukcyjnym umieszczonym na lewej krawędzi. Pozwala on usypiać i wybudzać ekran opaski, a jego dłuższe przytrzymanie uruchamia menu szybkich akcji. Po poszczególnych funkcjach nawigujemy. przesuwając palcem po dotykowym wyświetlaczu.

Dużą zaletą Fitbit Charge 4 jest możliwość niezwykle prostej i szybkiej wymiany paska. Piszę o tym nie bez powodu. W przypadku modelu Versa 2, z którego korzystam, ściągnięcie paska z urządzenia to droga przez mękę i może skończyć się złamaniem paznokcia.

Fitbit Charge 4, podobnie jak poprzedni model, dysponuje wodoodpornością - do głębokości 50 metrów. Urządzenie jest też odporne na wstrząsy. Opaska bez problemu poradzi sobie więc zarówno na basenie, rowerowym off-roadzie, jak i podczas górskiej wspinaczki. 

2) Dedykowany moduł GPS robi różnicę

W mojej opinii to najważniejsza nowość w modelu Charge 4. Poprzednie urządzenia z serii nie dysponowały modułem GPS. Mogły jedynie korzystać z GPS w smartfonie. W praktyce oznaczało to, że za każdym razem na trening musieliśmy zabierać ze sobą nasz telefon.

Charge 4 uwalnia nas od dodatkowych urządzeń. Dedykowany moduł GPS działa tu sprawnie i jest dość precyzyjny, choć chwilami potrzebuje trochę czasu, aby "złapać" naszą lokalizację początkową. Dodatkową zaletą urządzenia jest również wbudowany wysokościomierz.

Fitbit Charge 4Fitbit Charge 4 fot. DM

3) Świetny pulsometr i analiza snu

Fitbit Charge 4 dysponuje pulsometrem, który na bieżąco analizuje nasze tętno. Dzięki temu w aplikacji Fitbit możemy poznać nasze tętno spoczynkowe, jak i współczynnik Cardio Fitness, który określa naszą kondycję. Jego poziom wyliczany jest na podstawie wartości VO2 Max - to maksymalna ilość tlenu, jaką organizm może zużyć podczas danego ćwiczenia. Mówiąc prościej - im wyższy wynik Cardio Fitness, tym w lepszej kondycji się znajdujemy.

Dzięki wbudowanemu pulsometrowi opaska może również monitorować jakość naszego snu. Ta określana jest w przedziale od 0 do 100. Warto zaznaczyć, że Fitbit Charge 4 wylicza tę ocenę nie tylko na podstawie długość snu, ale również na bazie tego, jak długo przebywaliśmy w jego poszczególnych fazach (sen płytki, głęboki, REM) oraz szacunkowej zawartości tlenu we krwi.

Fitbit Charge 4 oferuje również dwie zupełnie nowe funkcje:

  • Mapa intensywności treningu - zapewnia podział na różne strefy tętna podczas treningu. Po zakończeniu treningu z włączoną funkcją GPS należy zsynchronizować urządzenie, aby wyświetlić w aplikacji mapę ciepła powstałą z systemem GPS;
  • Minuty w Strefie Aktywności - jest to wskaźnik, który obliczany jest na podstawie wieku i tętna spoczynkowego, aby zapewnić spersonalizowany pomiar postępów podczas dowolnej aktywności generującej wyższe tętno, nie skupiając się wyłącznie na krokach.

FitbitFitbit DM

4) Fitbit Pay dostępne w podstawowej wersji opaski

Płatności Fitbit Pay były dostępne już w modelu Charge 3, ale tylko w jego droższej wersji, czyli Special Edition. W przypadku Charge 4 Fitbit Pay jest już standardem. Aby zapłacić zbliżeniowo opaska musimy przytrzymać przycisk, a następnie wybrać kartę, którą chcemy zapłacić (można podpiąć pięć różnych kart). Raz na 24 godziny musimy autoryzować urządzenie kodem PIN.

Lista banków obsługujących płatności Fitbit Pay prezentuje się następująco:

  • Alior Bank (Mastercard)
  • Bank Pekao (Mastercard)
  • mBank
  • Nest Bank (Visa)
  • Santander Bank Poland
  • T-Mobile Usługi Finansowe (Mastercard)
  • Revolut

FitbitFitbit fot. DM

5) Aplikacja Fitbit jest dostępna w języku polskim i potrafi jeszcze więcej

Do tej pory użytkownicy Fitbita w Polsce byli skazani na obsługę urządzenia, i samej aplikacji w języku angielskim. Na szczęście Amerykanie przestali nas traktować po macoszemu. Zarówno aplikacja, jak i opaska doczekały się pełnego spolszczenia - co może tylko pozytywnie wpłynąć na popularność marki w naszym kraju.

Sama aplikacja nadal pozostaje klasą samą dla siebie. O ile można dyskutować o tym, w jakich aspektach urządzenia Fitbita ustępują konkurencji od Garmina, o tyle w kwestii appki - w mojej skromnej opinii - Fitbit po prostu nie ma sobie równych. Gromadzi ona mnóstwo przydatnych danych, które są podawane w bardzo prosty, a przy tym estetyczny sposób.

Jeśli miałbym się do czegoś przyczepić, to do braku polskiej bazy produktów spożywczych. Dla osób, które na co dzień liczą kalorie, byłoby to spore udogodnienie. Tymczasem wciąż skazani jesteśmy na samodzielne tworzenie i uzupełnianie bazy produktów.

6) Opaska świetne współpracuje ze smartfonem

Tak jak wspominałem, na co dzień, korzystam z modelu Fitbit Versa 2. To świetna opaska, ale jedną z jej niewątpliwych wad jest częste gubienie synchronizacji ze smartfonem. W przypadku Charge 4 ten problem praktycznie nie występuje, a współpraca jest wzorcowa.

Opaska pozwala na wyświetlanie powiadomień z aplikacji, treści SMS-ów, a także informacji o przychodzących połączeniach. Możemy ją nawet zsynchronizować z naszym kalendarzem, wyświetlić informacje na temat pogody, a także sterować odtwarzaniem muzyki przez Spotify.

Informacje na temat treningów, snu czy spalonych kalorii niemal natychmiast trafiają do aplikacji w smartfonie. Nie natrafiłem tu na jakiekolwiek kłopoty, a dobrze pamiętam, że w poprzednich generacjach Fitbita problemy z synchronizacją tych danych się zdarzały.

Fitbit Charge 4Fitbit Charge 4 fot. DM

7) Czas pracy na jednym ładowaniu baterii robi wrażenie

Fitbit Charge 4 dysponuje baterią, która pozwala nawet na 6-7 dni pracy urządzenia na jednym ładowaniu urządzenia. To świetny wynik, który może jednak zostać znacząco uszczuplony, gdy często wykorzystujemy wbudowany moduł GPS. W moim przypadku urządzenie ładowałem średnio raz na cztery dni, co i tak wydaje się bardziej niż przyzwoitym wynikiem.

Fitbit Charge 4 został wyceniony na 649 złotych. Nie jest to cena niska, dlatego jeśli szukacie podobnego urządzenia, ale dysponujecie mniejszym budżetem, to warto zwrócić uwagę na:

  • Garmin Vivosport - ok. 439 zł
  • Huawei Band 4 Pro - ok. 300 zł

Sprzęty dysponują modułem GPS i czujnikiem tętna, ale nie znajdziemy tu wysokościomierza i płatności zbliżeniowych. Warto również dodać, że zarówno w przypadku opaski Garmina, jak i Huawei, aplikacja mobilna znacząco ustępuje funkcjami aplikacji Fitbita.

Fitbit Charge 4 - ZALETY:

- wbudowany moduł GPS

- znakomita aplikacja na Androida i iOS w języku polskim;

- Fitbit Pay;

- dobry czas pracy na jednym ładowaniu baterii;

- wodoodporność;

- wbudowany pulsometr

- kompleksowa analiza snu

Fitbit Charge 4 - WADY:

- brak polskiej bazy produktów;

- ekran mógłby być jaśniejszy;

- cena mogłaby być nieco niższa;

Więcej o: