Gigantyczna dziura w finansach. MFW: Tak źle nie było od II wojny światowej. Grozi nam druga fala kryzysu?

Wpompowanie miliardów euro, dolarów i złotych w gospodarkę pozwoliło przetrwać pierwsze uderzenie kryzysu, który wywołała pandemia koronawirusa. Teraz trzeba będzie się zmierzyć z gigantycznym zadłużeniem. Ekonomiści z banku Barclays i Międzynarodowego Funduszu Walutowego (MFW) twierdzą, że zadłużenie państw w tym roku pobije wszelkie rekordy, w tym poziom długów z okresu zaraz po II wojnie światowej.

Pandemia koronawirusa niezwykle boleśnie uderzyła w globalną gospodarkę. Przeciwepidemiczne ograniczenia i zwykły strach konsumentów wpędził świat w recesję, którą trudno porównać z czymkolwiek wcześniejszym. Z ostatnich prognoz MFW wynika np., że PKB strefy euro skurczy się o 10,2 proc., a USA - o 8 proc. Straty w największych gospodarkach będą potężne. MFW prognozuje między innymi, że PKB Niemiec spadnie w tym roku o 7,8 proc., Francji o 12,5 proc. a Hiszpanii o 12,8 proc. Kryzys związany z pandemią boleśnie też uderzy w znajdującą się już poza Unią Wielką Brytanię – tam recesja oznacza, że gospodarka, według prognoz MFW, skurczy się w tym roku aż o 10,2 proc.

To zrozumiałe więc, że przy tak potężnym załamaniu zarówno banki centralne, jak i rządy, prowadzą bardzo agresywną politykę monetarną i fiskalną. Te pierwsze skupują aktywa z rynku, co w praktyce oznacza w pewnym uproszeniu, że drukują miliardy nowych dolarów, euro czy złotych. Te drugie wypłacają firmom i obywatelom niespotykane wcześniej kwoty, by podtrzymać rynek pracy i popyt – nikt nie chce, by gospodarka załamała się jeszcze bardziej.

Zobacz wideo Kryzys uderzy w banki? „Na koniec to my za to zapłacimy”

Zadłużenie większe niż zaraz po II wojnie światowej

To wszystko powoduje, że bardzo szybko rośnie zadłużenie publiczne. Zdaniem MFW globalny dług publiczny w tym roku osiągnie najwyższy w historii poziom 101 proc. PKB i będzie wyższy nawet od zadłużenia po II wojnie światowej.

Rosnący dług publiczny na świecieRosnący dług publiczny na świecie MFW

Podobnego zdania są ekonomiści banku Barclay’s. Ich zdaniem zadłużenie krajów grupy G20, a więc 20 największych gospodarek świata, może w tym roku przekroczyć poziom 140 proc -  ich PKB, wzrośnie więc w stosunku do czasów tuż sprzed pandemii o około 20 pkt proc.

Co ciekawe, mimo tak rekordowych poziomów zadłużenia, tym razem wielu ekonomistów nie radzi, by szybko ograniczać wydatki. Takiego samego zdania jest również MFW.

- Zbyt wczesne zaciskanie budżetu stanowi ryzyko większe nawet niż wykolejenie ożywienia gospodarczego (ze względu na) przyszłe, jeszcze wyższe koszty budżetowe – napisali w piątek główna ekonomistka MFW Gita Gopinath i dyrektor departamentu finansów publicznych tej instytucji Vitor Gaspar.

Wyższy poziom akceptacji dla długu widać też w Polsce – i nie chodzi tu bynajmniej o działania rządu. Z początkiem lipca grupa ekonomistów młodszego pokolenia powiązana z think tankiem Instrat napisała list otwarty, w którym domaga się zniesienia konstytucyjnego limitu długu publicznego. Ich zdaniem ogranicza on w czasach epidemicznych i postepidemicznych możliwości rozwojowe Polski.

Rosnący dług może oznaczać drugą falę kryzysu 

Nikt nie wie, dokąd światową gospodarkę mogą zaprowadzić rekordowe długi państw. Z jednego strony, jeżeli są cały czas obsługiwane bez większego problemu z powodu niskich lub nawet ujemnych stóp procentowych, rynki to akceptują, problemu nie ma. Gospodarka dostaje niezbędne środki, jest dobrze. Ale istnieje też ryzyko wzrostu inflacji i pojawienia się problemów ze spłatą i obsługą długów u największych dłużników, szczególnie krajów spoza listy najbogatszych.

Ekonomiści Międzynarodowego Funduszu Walutowego zalecają ostrożność. Istnieje bowiem duża różnorodność poziomów zadłużenia i możliwości finansowania w poszczególnych krajach oraz wysoka niepewność związana z prognozami. Koszty finansowania zewnętrznego mogą gwałtownie wzrosnąć, szczególnie w przypadku gospodarek wschodzących. I tu właśnie pojawia się największe ryzyko, bo wiele krajów już przed pandemią miało bardzo wysoki poziom długu do PKB. Nieprzewidziane turbulencje na rynku długu mogą w najgorszym scenariuszu podnieść koszty obsługi długu, tak jak miało to miejsce po kryzysie finansowym w 2008 roku.