"Die Welt": PiS czy uprzedzenia? Dlaczego niemieccy turyści wolą Włochy i Hiszpanię od Polski

Dlaczego Niemcy wolą spędzać urlop w Hiszpanii, niż w Polsce? Przyczyna tkwi nie tylko w PiS-ie, który zaszkodził wizerunkowi Polski, lecz także w utrzymujących się uprzedzeniach - pisze Philipp Fritz w "Die Welt".

Pomimo bliskości, dobrych połączeń autokarowych, kolejowych i samolotowych, wspaniałej przyrody i skarbów kultury Polska nie należy do krajów masowo odwiedzanych przez Niemców – pisze Fritz w opublikowanym w środę (28.08.2019) materiale.

W 2017 roku Polskę odwiedziło 2,8 mln niemieckich turystów, z których 228 tys. zawitało do Warszawy. Cztery razy więcej Niemców spędzało w tym czasie urlop we Włoszech i w Hiszpanii. Małe Czechy przyciągnęły niemal tyle samo turystów co Polska – 2,5 mln. 

Czytaj więcej: Plaże w Łebie będą czystsze. Specjalny kombajn za 400 tys. zł będzie przesiewał piasek

Antypolskie uprzedzenia?

Zdaniem właścicieli biur turystycznych przyczyną omijania Polski są antypolskie uprzedzenia. Jak walczyć z nimi, jeżeli wielu Niemców nie ma zamiaru wybrać się do Polski? – zastanawia się autor.

Wizerunek Polski w Niemczech mocno ucierpiał wskutek zwycięstwa w wyborach parlamentarnych w 2015 roku narodowo-konserwatywnej partii PiS – tłumaczy Fritz. „Wroga wobec uchodźców i homoseksualistów retoryka partii rządzącej i głośno podnoszone roszczenia reparacyjne za popełnione w II wojnie światowej przez Niemców zbrodnie odstraszają potencjalnych niemieckich turystów” – czytamy w „Die Welt”.

Fritz zastrzega, że obawy przed negatywnym nastawieniem do Niemców i przesądy dotyczące „zacofanego Wschodu” nie pokrywają się z doświadczeniami większości turystów, którzy zdecydowali się odwiedzić Polskę. 

>>> "Bałtyk się dusi". Co to oznacza i jakie ma konsekwencje? Obejrzyj nasz materiał wideo: 

Zobacz wideo

Turyści mile zaskoczeni

„Widzimy, że osoby, które odwiedzają Polskę, są bardzo mile zaskoczone krajem” – powiedział Carsten Wolf, dyrektor biura Travel-Netto. „Podkreślają czystość, gościnność i dobrą organizację” – dodaje.

„Niemcy nie pozbyli się dawnych przesądów wobec Polski, zastrzeżeń wobec granicy na Odrze i Nysie” – mówi przedsiębiorca. „Wielu Niemców kojarzy Wschód z biedą, brakiem cywilizacji i pewnym bałaganem” – tłumaczy. 

Czytaj więcej: Wczasy w Tajlandii tańsze niż w Polsce? "Patrząc na ceny nad Bałtykiem, można się załamać"

Bałtyk przyciąga Niemców

Pomimo zastrzeżeń, szczególnie mieszkańcy wschodnich Niemiec chętnie spędzają urlop nad polskim Bałtykiem. Atutem jest fakt, iż samochodem w ciągu kilku godzin można dotrzeć do Świnoujścia, Kołobrzegu czy nawet Sopotu i Gdańska. Dodatkowym atutem były też do niedawna niskie ceny, ale to się zmienia. „Polska przestała być krajem tanim” – mówi Wolf.

Zwiedzanie miast, nawet Warszawy, nie cieszy się natomiast wśród Niemców popularnością. W roku 2017 w stolicy Polski przebywało 207 tys. Niemców, tyle samo co Amerykanów, choć ci ostatni zanim dotrą do Warszawy muszą wiele godzin spędzić w samolocie.

„Osoby, które jeszcze nigdy nie były w Polsce, są z reguły bardziej uprzedzone niż osoby, które jej nie znają” – mówi Wolf. Pewną pociechą jest to, że liczby gości z Niemiec wzrastają. „Na to, by Polska stała się drugimi Włochami, trzeba będzie jeszcze długo czekać” – konstatuje pesymistycznie Fritz. 

Artykuł pochodzi z serwisu Deutsche Welle.