"NZZ": Polska i Węgry oficjalnie nie chcą uchodźców, a potajemnie wpuszczają imigrantów

Polska i Węgry demonstracyjnie odmawiają przyjmowania uchodźców, a równocześnie, ze względu na brak rąk do pracy, sprowadzają potajemnie coraz więcej imigrantów zarobkowych spoza Europy - podaje "Neue Zuercher Zeitung".
Zobacz wideo

Jarosław Kaczyński i Viktor Orban wykreowali szukających azylu uchodźców z Bliskiego Wschodu na głównego wroga, co zapewnia im sukcesy w polityce wewnętrznej” – pisze Ivo Mijnssen w weekendowym wydaniu szwajcarskiej gazety „Neue Zuercher Zeitung”.

Jak podkreśla autor, tej linii podporządkowana jest polityka migracyjna obu krajów. W 2018 roku Węgry przyjęły 670 wniosków o azyl. W Polsce i Czechach liczba wniosków jest niewiele większa. Władze w Pradze przyznały w zeszłym roku azyl 47 osobom – czytamy w „NZZ”.

Brak rąk do pracy

„Nawet prawicowi nacjonaliści wiedzą, że muszą coś zrobić z kryzysem demograficznym” – pisze Mijnssen.

Kolejne fale wyjazdów po 1989 roku zdziesiątkowały społeczeństwa w Europie Środkowo-Wschodniej. Węgry i Polska wdrożyły kosztowne programy wsparcia, by zachęcić swoich obywateli do rodzenia dzieci – ale wyniki tych akcji są skromne – ocenia dziennikarz. Przedsiębiorcy szukają gorączkowo pracowników. Liczba nieobsadzonych miejsc pracy na Węgrzech wzrosła w ciągu roku z 48 tys. do 80 tys. Imigracja jest koniecznością – uważa autor.

Polska wydała w 2018 roku obywatelom spoza Europy ze wszystkich krajów UE najwięcej pozwoleń na osiedlenie się – 635 335. To niemal 100 tys. więcej niż Niemcy. Węgry wydały trzy razy więcej pozwoleń niż w 2015 roku – 56 tys., Czesi 71 tys. – czytamy w „NZZ”.

Ukraińcy – migranci zarobkowi

Najliczniejszą grupę wśród migrantów w Polsce stanowią Ukraińcy. Dziennikarz zwraca uwagę, że polskie władze posługują się Ukraińcami do zbijania zarzutów, że zbyt mało robią w kwestii uchodźców. Mijnssen wyjaśnia, że olbrzymia większość Ukraińców nie była prześladowana w rozumieniu Konwencji Genewskiej. Są to migranci zarobkowi, bez których polska gospodarka nie mogłaby istnieć. Te rezerwy są jednak na wyczerpaniu.

Dlatego kraje wschodnioeuropejskie poszukują pracowników na innych kontynentach. Polska wydała ponad 40 tys. pozwoleń na pracę Nepalczykom, Bengalczykom i Hindusom. Czechy negocjują z Filipinami. Także Węgry stawiają na Azję Południowo-Wschodnią. Budapeszt kusi stypendiami chętnych z krajów arabskich.

Propaganda i Realpolitik

Biorąc pod uwagę tendencje demograficzne, obecne decyzje rządów w Warszawie czy w Budapeszcie to tylko początek. „Mieszkańcy nie są przygotowywani na napływ migrantów, co prowadzi do pogłębienia przepaści między nacjonalistycznym autoportretem a realno-politycznymi działaniami” – zaznacza autor.

Zapewnienia ze strony władz, że wpuszczani są wyłącznie imigranci chrześcijańscy, nie przekonują. „Wroga wobec cudzoziemców propaganda koliduje z wizerunkiem kraju przyjmującego imigrantów. Wcześniej czy później Orban i jego ideologiczni towarzysze będą musieli się zdecydować na jedno lub drugie” – konkuduje Mijnssen.

Artykuł pochodzi z serwisu "Deutsche Welle".

Więcej o:
Komentarze (160)
"NZZ": Polska i Węgry oficjalnie nie chcą uchodźców, a potajemnie wpuszczają imigrantów
Zaloguj się
  • tedj

    Oceniono 53 razy 25

    2018, liczba przyjętych emigrantów spoza Unii:
    1. Polska- 635 335
    2. Niemcy- 543 571
    3. Wielka Brytania - 450 775
    4. Francja - 264 876
    5. Hiszpania - 259 600

    Czekam pisdusie na komentarze jak to platforma chciała imigrantów do Polski wpuszczać.

  • kartownik

    Oceniono 27 razy 15

    Co za chamski rasistowski artykuł w tej niemieckiej gazecie. Dochód na osobę liczony według siły nabywczej to 7900 dolarów. Na Filipinach identycznie. W Jordanii 9300, Egipcie 11000, podobnie w Tunezji. Tymczasem emigracje zarobkową z krajów o ludności nie białej traktuje się jako uciekinierów mających bezględne prawo do azylu. Natomiast emigracje zarobkową z Ukrainy jako coś wstydliwego i niepoprawnego politycznie. Wyłącznie dlatego, że Ukraińcy mają europejskie pochodzenie. Rasizm w czystej postaci.

  • facio60

    Oceniono 37 razy 13

    Dla tych co nie wiedzą lub udają, że nie wiedzą. Do Polski owszem, wpuszcza się masę emigrantów spoza Unii. Ale są to ludzie przyjeżdżający do pracy. W Polsce, kto nie pracuje, ten nie żyje, choć 500+ zmieniło co nieco sytuację. Pontoniarze i cała ta hałastra przybywająca nielegalnie do Europy, nie przyjeżdża tu po to, aby pracować. Przyjeżdżają aby pobierać zasiłki, a część dodatkowo zajmuje się handlem narkotykami czy kradnie. Mieszkam w Niemczech w miejscu o dużym skupisku ludności napływowej. Rano widzi się "blade twarze" spieszące do pracy, czy pewną liczbę Turków osiadłych tu od pokoleń, prowawdzących kanjpy. Od ok. 10 a w szczególności po południu i wieczorami, pojawiają się znaczne liczby śniadych smartfonowców odzianych w nike, jeansy, okupujących murki, główne ulice, parki.
    Są to głównie młodzi mężczyźni. Chodzą zwykle w małych grupkach i z ożywieniem rozprawiają. Nie jest przypadkiem, że ci przybysze przyjeżdżają głównie do Niemiec czy Szwecji, bo tam, zidiociały system zapewnia im więcej niż otrzymuje przeciętny emeryt niemiecki. Kto tam wjechał, w praktyce pozostanie tam na zawsze na koszt miejscowego podatnika. W Niemczech wg oficjalnych danych (czytajcie miejscową prasę zanim zadacie idiotyczne pytanie "skąd to wiesz") jest 280 tys przybyszy nie podlegających azylowi ( a liczba ta stale się powiększa) a których nie sposób odesłać. Mało tego, jak już gościa, nawet kryminalistę przy ogromnym nakładzie środków uda się odesłać, za kilka miesięcy zjawia się ponownie i znowu................stawia wniosek o azyl!!! Ich utrzymanie , kontrola to wydatek rzędu kilku mld EUR rocznie.
    Prywatnie niemal każdy Niemiec powie zaufanej osobie, że to skandal, ale zamordyzm i cenzura jest taka, że oficjalnie woli milczeć. To tak a propo wolnych mediów i wolności słowa.
    Zachód dokładnie obserwuje sytuację migracyjną, w prasie niemieckiej czy austriackiej praktycznie każdego dnia są o tym artykuły. Nie wiedzą co z tym fantem zrobić, bo poprawność polityczna i historia wiążą ręce i usta.
    Dlatego Polska jest z jednej strony na cenzurowanym (bo nie chce przyjmować nierobów i elementów nie asymilujących się) a z drugiej, zazdroszczą nam, że przyjmujemy setki tysięcy innych, pracujących i nic Polskę nie kosztujących. Nie rozumieją jednak błędu systemowego w swoim rozumowaniu: w Polsce i tak z tych odsyłanych nie będzie chciał zostać, bo socjal w Polsce żaden.
    Rozwiązanie dla zachodu jest proste - skończyć z rozdawnictwem pieniędzy i procedurami pozwalającymi protestować w praktyce w nieskończoność. Tylko świadczenia rzeczowe i strumień imigrantów wyschnie.

  • nie.jestem

    Oceniono 18 razy 12

    Redaktor myli uchodźców i imigrantów - do szkoły wrócić, a potem brać się za pisanie artykułów... No chyba, że to celowo, to wtedy lepiej zmienić pracę, bo to nic nie ma wspólnego z dziennikarstwem.

  • udet1124

    Oceniono 24 razy 12

    Jaka piękna manipulacja w artykule: Nie wpuszczamy do Pl osób prześladowanych. Inne kraje wpuszczają Kongijczyków, Marokańczyków, Etiopczyków. W którym to kraju z ww. toczy się wojna?

  • pszczolkaprezesa

    Oceniono 23 razy 11

    Bo przecież polski pracodawca woli zatrudnić hindusa niż zapłacić Polakowi tak by ten dał radę utrzymać się przez miesiąc.
    Ale za to ten sam Polak powinien reprodukować się by Polska mogła poszczycić się większą liczbą ludności.
    Gdzie tu logika?

  • zz1026

    Oceniono 16 razy 8

    jakie potajemnie?

    i polskam i wegry calkiem oficjalnie sciagaja imigrantow do pracy
    tym sie rozni imigrant od uchodzcy ze imigrant przyjezdza i od razu bierze sie do roboty a uchodzca bierze zasilek bo przeciez "jezyka nie zna" i nawet nie udaje ze chce sie go nauczyc

    poza tym naszym sluzbom nikt nie zarzuca ze lamia prawo
    kazdy wniosek o azyl jest rozpatrywany indywidualnie i sprawdzaja czy azylant przypadkiem z prawda sie nie mija stad tak malo uchodzcow bo wieksozsc z nich to zwykli imigranci zarobkowi
    z reszta o czym my mowimy?

    jakis rok temu byla sprawa azjaty co w niemczech poszedl na policje bo paszport zgubil i co?
    wzieli go do jakiegos urzedu papiery kazali podpisac (on myslal ze to w sprawie paszportu) a okazalo sie ze on juz azyl dostal

    zgodnie z konwencja praw czlowieka uchodzca jest czlowiek ktory dostarl do pierwszego bezpiecznego kraju a jacy to uchodzcty przbywaja do europy? z nigerii bangladeszu afganistanu wietnamu calej poludniowej afryki

    czy po dordze nie ma ani jednego bezpiecznego kraju?
    czy mzoe jansie panom uchodzcom dobrobyt i wysokosc zasilkow nie odpowiada?

  • ipardjd

    Oceniono 12 razy 8

    polska nie chce uchodźcőw? migrantów sprowadza?
    po co ten znak równości migrant=uchodźca.
    przecież to różne kategorie prawne.
    polityka migracyjna jest raczej własna,
    migracyjna w praktyce umijna.
    widać, że woli Polska tę własną, migracyjną,
    bo ma na nią jakiś wpływ.

  • udet1124

    Oceniono 12 razy 8

    Proponuje rozwiązanie: wpuszczamy 6000 migrantów i lokujemy ich w Słubicach lub Rzepinie na jedną noc jak najbliżej granicy. Następnie oni znikają i odnajdują się rankiem w Niemczech.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX