Niemcy: tak dużo prądu ze źródeł odnawialnych jeszcze nie było. Coraz mniejsza emisja CO2

46 procent niemieckiego prądu pochodziło w ubiegłym roku ze źródeł odnawialnych. To o 9 procent więcej niż rok wcześniej. Znacznie spadło zużycie węgla, a tym samym także emisja CO2.

Jeszcze nigdy w niemieckiej sieci energetycznej nie płynęło tyle ekologicznego prądu ze źródeł odnawialnych. Jak wynika z analizy Instytutu Fraunhofer ISE ekoprąd stanowił w ubiegłym roku średnio 46 procent niemieckiego miksu energetycznego. Oznacza to wzrost o 9 procent w porównaniu do roku 2018.

Jednocześnie zanotowano znaczne zmniejszenie produkcji energii z węgla. Udział prądu z elektrowni zasilanych węglem kamiennym spadł o 33 procent, a z elektrowni na węgiel brunatny o 22 procent.

Niemcy. Mniej węgla, mniej CO2

Zmniejszenie produkcji prądu z węgla w Niemczech ma wiele przyczyn. Po pierwsze rok 2019 był dość wietrzny, dzięki czemu udało się pozyskać więcej energii z elektrowni wiatrowych, a co za tym idzie zmniejszyć produkcję w elektrowniach zasilanych węglem. Po drugie, z powodu wzrostu cen certyfikatów na emisję CO2, produkcja takiego prądu staje się coraz mniej opłacalna.

Jeszcze w 2018 roku cena za emisję jednej tony dwutlenku węgla wynosiła średnio 16 euro. W 2019 roku wzrosła do 25 euro za tonę. Napędziło to też produkcję energii w elektrowniach gazowych, które emitują mniej CO2 niż węglowe.

Zobacz wideo

Według jednej z pierwszych prognoz, przygotowanych przez zrzeszenie AGEB, w ubiegłym roku emisja dwutlenku węgla w Niemczech zmniejszyła się dzięki tym czynnikom o 50 milionów ton, co daje spadek o 7 procent.

Minister środowiska Svenja Schulze nie kryje zadowolenia z tych liczb i podkreśla znaczenie kroków politycznych, takich jak porozumienie ws. wygaszenia bloków elektrowni na węgiel brunatny czy reforma europejskiego rynku handlu emisjami. Dzięki temu prąd z węgla stał się droższy, a alternatywne źródła pozyskiwania energii bardziej atrakcyjne.

Ekspertka ds. rynku energii prof. Claudia Kemfer z Niemieckiego Instytutu Badań nad Gospodarką DIW mówi, że to trend we właściwym kierunku. Jednocześnie ostrzega jednak przed złudnym wrażeniem, że wszystko jest w porządku. - Rozbudowa energetyki wiatrowej w Niemczech praktycznie stanęła, konieczne są pilne działania, aby nie dopuścić do załamania się produkcji ekoprądu - powiedziała Deutsche Welle.

Czy obietnicę rządu da się spełnić?

Rząd Angeli Merkel obiecał, że w 2020 roku emisja CO2 zostanie zmniejszona o 40 procent w porównaniu do roku 1990. Według wstępnych szacunków AGEB w 2019 roku redukcja wyniosła 35 procent. Ekspertów ds. klimatu martwi przede wszystkim transport w Niemczech. W tym sektorze nie udało się zredukować emisji w porównaniu do 1990 roku. Także w 2019 roku wzrosła sprzedaż benzyny, oleju napędowego i kerozyny, którą tankuje się samoloty.

Zdaniem Kemfer sektor transportowy powinien mocniej zaangażować się w zmniejszanie emisji. - Należy znacznie mocniej wspierać transport szynowy i publiczną komunikację miejską, poza tym potrzebujemy wiążących norm co do liczby samochodów elektrycznych, rozbudowy sieci ładowarek, zaostrzenia unijnych norm emisji i klimatycznego myta - przekonuje.

Ekspertka dodaje, że ceny praw do emisji tony CO2 powinny dalej rosnąć, a pakiet klimatyczny musi być wdrażany we wszystkich obszarach.

Rzeczniczka organizacji Greenpeace Tina Loeffelbein przekonuje, że Niemcy byłyby w stanie osiągnąć w tym roku obiecaną redukcję emisji CO2, gdyby politycy dokonali "poważnej zmiany kursu". - Kluczowe jest tu konsekwentne odchodzenie od brudnego węgla brunatnego - mówi w wywiadzie z Deutsche Welle.

Dla organizacji ekologicznej Germanwatch zaprezentowane dane to na pierwszy rzut oka dobra wiadomość. - To pocieszające, że wysoko uprzemysłowione Niemcy pozyskują niemal połowę energii ze źródeł odnawialnych i to z pozytywnymi skutkami dla gospodarki - mówi Oldag Caspar, ekspert Germanwatch ds. europejskiej polityki klimatycznej. Ale, jak podkreśla, Niemcy musiałyby wyraźnie przyspieszyć w sprawie energii słonecznej i wiatrowej, aby sprostać wyznaczonym celom klimatycznym.

Artykuł pochodzi z serwisu Deutsche Welle.

Więcej o:
Komentarze (107)
Niemcy: tak dużo prądu ze źródeł odnawialnych jeszcze nie było. Coraz mniejsza emisja CO2
Zaloguj się
  • stop.polonizacji.europy

    Oceniono 24 razy 16

    35% pff u nas w tym czasie walczono z komuną i udalo sie w 200% a walka nadal trwa! Co do emisji to skupiamy się na likwidowaniu najbardziej szkodliwych gałęzi przemysłu i stawiamy na import: samochodów, prądu, węgla, bo węgiel być musi, żeby zapewnić stabilność elektrowniom ekologicznym, które kiedyś tu powstaną. My, Polacy, żyjemy przeszłością, ale myślimy przyszłościowo, a tacy Niemcy to tylko teraźniejszość i teraźniejszość. Daleko nie zajdą. Żeby nie szukać daleko: ile lat budują lotnisko w Berlinie? A my proszę, ryk cyk i wizualizacje są, niedługo skończymy, ale nie zaczynamy, żeby nie utknąć jak oni.

  • pszczolkaprezesa

    Oceniono 15 razy 11

    W tekście brakuje mi porównania z Polską. Ile my wyprodukowaliśmy energii z odnawialnych źródeł?

  • tempa-dzida2

    Oceniono 16 razy 8

    Rząd Niemiec zajmuje się po prostu gospodarką i ... są wyniki.
    "rząd" pis zajmuje się głównie propagandą.
    Jakoś nie widziałem nigdy Angeli Merkel, która "otwiera" uroczyście kilka kilometrów jakiejś drogi. Albo mostku. Jakiegoś.

  • merkury-3

    Oceniono 16 razy 8

    A nu nas dalej Duda i spolka bedzi o czarnym zlocie
    jakos Niemcy podobne geograficznie potrafia
    i to jest bezpieczenstwo energetyczne prudukcja jest rozproszona na kilkadziesiat tysiecy turbin u nas wystarczy zniszczyc 10 glownych elektrowni i nie ma zasilania dodakowo zze spalania wegla sakosmiczne ilosci trujacego syfu ktory niszczy nasze zdrowie

  • Paweł

    Oceniono 13 razy 7

    Ci za frajerzy, budują wiatraki... powinni się uczyć od nas, ekonomicznej potęgi pod jaśnie oświeconymi rządami pisu, przyszłość to wungiel sprowadzany od Putina i gotowa ie własnych nieoplacalnych kopalni.

  • zet59

    Oceniono 7 razy 5

    a u nas pisiory zniszczyli energetykę wiatrową ... bo trzeba wspierać Putina i kupować jego wungiel

  • C ZA

    Oceniono 6 razy 4

    Jak to możliwe, skoro produkcja prądu z wiatru jest (cytuję tutejszych "ekspertów") "deficytowa"? I to jeszcze w kraju tak wysoko uprzemysłowionym jak Niemcy?

  • ukos

    Oceniono 3 razy 3

    A nasze wstały z kolan i bedom paliły polskim (po imporcie to już polski), narodowym, katolickim wunglem, a nie jakowymś lewackim wiatrakiem, jesce bes dwieście lat.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX